Jen stracił połowę swojej wartości po wspólnej interwencji Japonii i Stanów Zjednoczonych
Japońska jen straciła około połowy wartości, jaką zyskała po wspólnej interwencji walutowej Tokio i Waszyngtonu pod koniec lipca. Po tej operacji kurs umocnił się z 163 do 157 jenów za dolara, jednak do 11 sierpnia osłabił się do 159 jenów za dolara, jak podaje magazyn „Fortune”.
30 lipca japońskie Ministerstwo Finansów, według danych magazynu, mogło sprzedać do 59 mld dolarów w celu zakupu jenów, których kurs oscylował wówczas w pobliżu 40-letnich minimów. Następnie Japonia i Stany Zjednoczone potwierdziły wspólne działania mające na celu wsparcie japońskiej waluty. Była to pierwsza tego typu interwencja obu krajów od 1998 roku. Minister finansów Japonii Satsuki Katayama oraz minister finansów USA Scott Bessent oświadczyli, że są gotowi powtórzyć ją w razie potrzeby.
Dane Banku Japonii wskazują, że strona japońska mogła sprzedać aktywa o wartości do 58,97 mld dolarów. Skala operacji przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone nie została oficjalnie ujawniona. Jednocześnie na zdjęciu notatek Bessenta, wykonanym podczas posiedzenia rządu, widniał zapis: „Kupić jen japoński (JPY) za 5–10 mld dolarów”.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Zdaniem ekonomistów, których oceny przytacza magazyn „Fortune”, interwencja nie eliminuje fundamentalnych przyczyn osłabienia jeny. Wśród nich — znaczna różnica między stopami procentowymi w USA i Japonii, obawy dotyczące polityki budżetowej japońskiego rządu oraz wyższa rentowność aktywów w innych krajach. Stopa procentowa w USA wynosi 3,5–3,75%, podczas gdy w Japonii — 1,0%.
Różnica ta sprzyja tzw. carry trade: inwestorzy pożyczają środki w jenach po niskich stopach procentowych i inwestują je w aktywa dolarowe o wyższej rentowności. Ekonomista Julius Baer, David Mayer, wymienił również wśród czynników zbyt łagodną politykę pieniężną oraz obawy przed ewentualnym wpływem politycznym na nią w kontekście ekspansji fiskalnej.
Analitycy Goldman Sachs, Dominik Wilson i Kamakshya Trivedi, zauważyli, że wspólne działania Stanów Zjednoczonych i Japonii mogą „zyskać trochę czasu”, jednak raczej nie zmienią one trajektorii kursu jena bez korekty japońskiej polityki gospodarczej lub znacznego pogorszenia globalnych perspektyw gospodarczych.
Czytaj nas na Telegram i Sends