Czytelnik MarketWatch zaproponował koleżance koktajle, a rachunek przekroczył 180 dolarów
Autor listu do rubryki Dollar Signs w MarketWatch opowiedział o nieporozumieniu dotyczącym płatności w restauracji. Nie mógł przyjść na urodziny swojej koleżanki, dlatego zaproponował, że innym razem postawi jej koktajl.
Podczas tego spotkania, według autora listu, kobieta zamówiła przystawkę, danie główne, dwa desery i kilka koktajli. Wartość zamówienia przekroczyła 180 dolarów. Autor listu uważał, że jego propozycja dotyczyła napojów, a jego rozmówczyni sama zapłaci za jedzenie.
Różne rozumienie propozycji
Koleżanka nie wyjęła karty do zapłaty i podziękowała mu za rachunek, co autor listu odebrał jako oczekiwanie, że zapłaci za całe zamówienie. Zauważył, że nie wydaje takich kwot nawet na bliskich przyjaciół, i zastanawiał się, czy powinien wysłać przez Venmo prośbę o zwrot co najmniej połowy kosztu jedzenia.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Autor wyjaśnił również, że nie są szczególnie bliskimi przyjaciółmi, choć chciał porozmawiać z nią więcej na osobności. Po sytuacji z rachunkiem zwątpił, czy warto dalej zbliżać się do tej osoby.
Rada publicysty
Publicysta Dollar Signs poradził, aby nie wysyłać prośby o pieniądze bez wcześniejszej rozmowy: może to wyglądać na pasywno-agresywne i spowodować niezręczność we wspólnym gronie znajomych. W odpowiedzi zaznaczono, że oczekiwanie opłacenia rachunku na 180 dolarów jest nietypowe, jednak obie strony mogły różnie rozumieć nieprecyzyjnie sformułowaną propozycję.
Publicysta zalecił opłacenie rachunku i jasne określanie warunków z wyprzedzeniem w przyszłości. Na przykład można powiedzieć, że kolacja odbędzie się przed spotkaniem, albo od razu poinformować kelnera, że jedna osoba płaci za napoje, a za jedzenie każdy płaci sam. Autorowi listu poradzono także, aby zdecydował, czy po tym doświadczeniu chce nadal się zbliżać.
Czytaj nas na Telegram i Sends