Chicago Fire ustanowił klubowy rekord łącznej frekwencji — Interia Sport
W Chicago w USA klub piłkarski Chicago Fire ustanowił nowy rekord łącznej frekwencji na meczach domowych. Spotkanie z Orlando City, zakończone wynikiem 2:2, obejrzało na Soldier Field 25 841 widzów. Dzięki temu łączna frekwencja na domowych meczach klubu w sezonie osiągnęła 419 492 osoby — informuje Interia Sport.
Nowy klubowy wynik
Poprzedni rekord Chicago Fire ustanowił w ubiegłym roku, gdy łączna frekwencja na meczach domowych wyniosła 398 644 widzów. Obecny sezon stał się czwartym z rzędu, w którym klub poprawił ten wynik.
Dziennikarz portalu meninred97.com Alex Calabrese powiązał rosnące zainteresowanie drużyną z popularyzacją piłki nożnej w USA oraz wynikami Chicago Fire. Jego zdaniem swoją rolę odegrał również transfer Roberta Lewandowskiego, którego nazwał światową supergwiazdą. Calabrese uważa, że polski piłkarz przyciągał na mecze kilka tysięcy polskich kibiców.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Seria bez goli
Mecz z Orlando City był dla Lewandowskiego ósmym kolejnym spotkaniem bez strzelonego gola. Do końca sezonu zasadniczego Chicago Fire pozostały do rozegrania dwa mecze, a zespół walczył o utrzymanie czwartego miejsca w tabeli Konferencji Wschodniej.
Następny mecz domowy z Columbus Crew Chicago Fire miał rozegrać na mniejszym SeatGeek Stadium, który mieści mniej niż 20 tysięcy widzów. Soldier Field miał być w tym czasie zajęty przez drużynę futbolu amerykańskiego Chicago Bears. Calabrese zaznaczył również, że klub planuje w 2028 roku przenieść się na stadion McDonald's Park o pojemności około 22 tysięcy miejsc.