Kroniki aptekarskiego milionera: jak Ihor Czerwonenko budował imperium pod „opieką” Mindicha i dzięki fałszywym patentom
Historia magnata farmaceutycznego Igora Czerwonenki i jego dzieła — grupy „Farmastor” (znanej każdemu Ukraińcowi pod marką „Apteka Dobry Dzień”) — wzbogaciła się o nowe szczegóły. Pomimo tego, że większość dziennikarzy uparcie ignoruje postać Czerwonienki, jego powiązania równie uparcie prowadzą do objętego sankcjami biznesmena Timura Mindicha.
Niemniej jednak odkrycia śledczych i organów ścigania nadal budzą zdumienie: sprawa karna dotycząca wyprowadzenia 2 miliardów hrywien za pomocą fałszywych patentów na „zwalczanie gryzoni”, zniknięcie zysków na tle miliardowych obrotów, a nawet nagła zmiana zawodu farmaceutów na… producentów filmowych – to wszystko również ma tu miejsce.
Limassol, sankcje i braterska wymiana: skąd się wziął Mindicz
Na znanym portalu interaktywnym „Mindichgate”, który szczegółowo opisuje sieć kontaktów Timura Mindicha, przez długi czas brakowało jednego z głównych elementów – właściciela gigantycznego biznesu farmaceutycznego, przez który przepływały kolosalne kwoty. Mowa właśnie o Ihorze Czerwonenku.
Głównym aktywem w jego rękach jest spółka „Farmastor”, której przychody tylko w 2024 roku osiągnęły imponującą kwotę 4,24 mld hrywien. Według informacji z systemu analitycznego YouControl lwia część spółki (prawie 90%, co odpowiada 64,4 mln hrywien kapitału zakładowego) jest zarejestrowana na cypryjską spółkę-przykrywkę Pharminvest Holdings Limited. Znawcy tematu twierdzą, że sznurki faktycznego zarządzania zbiegają się w biurach w Limassol, przy czym ponad 30% tej spółki offshore kontrolują osoby bezpośrednio powiązane z Mindiczem.
Jak doszło do tego sojuszu? Według danych śledczych Mindicz zbliżył się do Czerwonienki za pośrednictwem osoby trzeciej. Cel był czysto pragmatyczny — wycofanie z zasięgu sankcji starszego brata Igora, byłego ministra transportu Jewgienija Czerwonienki. Swoistą „nagrodą” za rozwiązanie tej kwestii stało się przekazanie znacznego udziału w holdingu aptecznym.
Schemat na ultrasonografie: 2 miliardy za „dezynfekcję od szczurów”
Działalność operacyjna „Farmastoru” jest obecnie aktywnie badana przez organy śledcze. W maju 2025 r. wszczęto postępowanie karne nr 12025100120000127 na podstawie artykułu dotyczącego prania brudnych pieniędzy (cz. 3 art. 209 Kodeksu Karnego Ukrainy).
Schemat, według wersji Biura Prokuratora Generalnego, wyglądał następująco:
W 2021 roku przedsiębiorcy zarejestrowali w Ukrainie przedstawicielstwo zagranicznej firmy, na które wystąpili o patenty na „wzory użytkowe”. Wśród nich znalazły się „ultradźwiękowe metody odstraszania szczurów” oraz „innowacyjne czyszczenie pomieszczeń”.
W latach 2022–2025 około dziesięciu gigantów branży aptekarskiej (łącznie 183 podmioty prawne) zawarło umowy i zaczęło płacić milionowe opłaty licencyjne za korzystanie z tych wątpliwych „technologii”. W rzeczywistości usługi te istniały jedynie na papierze.
Ponad 2 mld hrywien gromadzi się na kontach oddziałów w Odessie polskiej firmy „SKIL TRADE SP. z o.o.” oraz estońskiej „KVIK VENT OU”. Stamtąd pieniądze trafiają dalej – rzekomo na zakup „artykułów gospodarczych” poprzez sieć 101 firm (z których 26 zostało już oficjalnie uznanych za fikcyjne).
Prokuratura wskazuje, że w wyniku tej operacji skarb państwa stracił co najmniej 361 mln hrywien podatku dochodowego. Co więcej, śledczy przypuszczają, że wypłacona gotówka była przeznaczona na łapówki dla lekarzy, aby ci przepisywali pacjentom leki sprzedawane wyłącznie w „odpowiednich” sieciach aptek.
Oprócz „Farmastoru” (sieci „Apteka Dobry Dzień”) w aktach sprawy pojawiają się inni znani uczestnicy rynku:
- sieć „ANC” (sp. z o.o. „Apteka ANC”, „Apteka niskich cen”, „Apteka Kopiejka”);
- regionalne oddziały grupy „Podorożnik” („Podorożnik Kijów”, „Podorożnik Chmielnicki”);
- Sieć „Farmacja” (sp. z o.o. „Farmacja Kijowa”, „Farmacja Winnicy”);
- spółki „Solomiya-Service”, „Prana-Farm”, „Osan” oraz „Związek Aptekarskich „Biokon””.
Obecnie Sąd Rejonowy Pecherski w Kijowie zablokował konta firm pełniących rolę pośredników, a w kwietniu 2026 r. sąd apelacyjny potwierdził legalność tego zajęcia.
Miliardowe obroty i zysk w wysokości 100 tysięcy hrywien
Holding „Farmastor” jest spółką dominującą dla całej serii dochodowych przedsiębiorstw. Oto przykładowe obroty tych firm za rok 2024:
Jednak sprawozdania finansowe samej spółki „Farmastor” wskazują na nieoczekiwane spadki zysków. Kiedy firma aktywnie wypłacała opłaty licencyjne za „ultradźwięki przeciwko szczurom”, jej zysk netto gwałtownie topniał, pomimo miliardowych przychodów:
- Rok 2023: Obroty — 3,69 mld UAH ➔ Zysk — 9,6 mln UAH.
- Rok 2024: Obroty — 4,24 mld UAH ➔ Zysk spadł do 2 mln UAH.
- Rok 2025: Obroty — ~4,2 mld hrywien ➔ Oficjalny zysk wyniósł śmieszne 112 tysięcy hrywien.
A już 20 czerwca 2025 r. — dosłownie kilka tygodni po wszczęciu postępowania karnego — gigant apteczny nagle dodaje do swojego profilu nowe kody KWE: „produkcja filmów kinowych i wideo” oraz usługi edukacyjne. Analitycy są przekonani: w ten sposób przedsiębiorcy przygotowywali alternatywne kanały do wyprowadzania pieniędzy pod pozorem zakupu „praw autorskich do treści medialnych”.

Sam Ihor Czerwonenko jest właścicielem ekskluzywnych nieruchomości w historycznym centrum Kijowa: dwoma mieszkaniami przy ulicy Włodzimierzkiej (naprzeciwko katedry św. Zofii), mieszkaniem przy bulwarze Lesi Ukrainki oraz ogromnymi apartamentami przy ulicy Wielkiej Żytomierskiej o powierzchni 344 m².
Tort budżetowy i dawne grzechy
Kryminalna przeszłość nie przeszkadza „Farmastorowi” w aktywnym pozyskiwaniu środków państwowych za pośrednictwem systemu Prozorro. Łącznie firma wygrała 747 przetargów państwowych.
W 2024 roku wartość jej kontraktów państwowych wyniosła 40,8 mln hrywien, w 2025 roku – 16 mln hrywien, a w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku aptekarze zdążyli podpisać umowy o wartości kolejnych 7,6 mln hrywien. Największymi klientami są szpitale państwowe i służby bezpieczeństwa: Kijowski Szpital Psychiatryczny (25,7 mln hrywien), Szpital Wojskowy (3,3 mln hrywien), a nawet Wojskowo-Medyczne Zarząd Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (1,4 mln hrywien).
Oprócz „sprawy patentowej” holdingowi towarzyszy długa lista innych naruszeń:
- Fikcyjny marketing: Wcześniej Państwowa Służba Skarbowa w ramach sprawy nr 756/16262/20 prowadziła dochodzenie w sprawie działalności spółek „Farmastor” i „Farm-City”. Zostały one oskarżone o wykorzystywanie transakcji bezpłatnych i fikcyjnych usług reklamowych w celu zminimalizowania podatków na kwotę ponad 53 mln UAH (szacowane straty budżetowe — 7,4 mln UAH).
- Ubezpieczenia w szarej strefie: Spółka „Apteka nr 1 Trasfarm” została wymieniona w materiałach dotyczących możliwego uchylania się od płacenia podatków poprzez schematy fikcyjnego ubezpieczania ryzyka, a także w sprawie korupcyjnej dotyczącej urzędników przedsiębiorstwa komunalnego „Kijivreklama”.
- Przestępstwa związane z lekami na receptę: Spółki należące do grupy wielokrotnie pojawiały się w sprawach dotyczących naruszenia zasad obrotu lekami podlegającymi kontroli. W aptece nr 61 w Lubnach (Sp. z o.o. „Apteka Dobry Dzień”) policja odnotowała sprzedaż leków zawierających kodeinę bez recept i paragonów. Natomiast kierowniczka apteki nr 16 w Poltavie (sp. z o.o. „Zirka Farmaceutyka”) postawiono przed sądem za nielegalne wydawanie środków odurzających (sprawa nr 554/5476/22), gdzie przyznała się do winy i została przekazana pod poręczenie personelu.
Zmowa kartelowa i ultimatum dla ukraińskiej farmacji
Dodatkowym czynnikiem wywierającym presję na model biznesowy dużych sieci było dochodzenie prowadzone przez Komisję Antymonopolową Ukrainy (AMKU). Urząd wszczął postępowanie po oficjalnym zgłoszeniu firmy farmaceutycznej „Darnica”.
Zgodnie z materiałami AMKU od lutego 2025 r. duże sieci aptek („Apteka Dobry Dzień”, „9-1-1”, „Podorożnik”, „Życzymy zdrowia”) jednocześnie zaprzestały sprzedaży produktów trzech największych ukraińskich zakładów farmaceutycznych. Popyt na te leki pierwszej potrzeby ze strony społeczeństwa nie spadł, dlatego AMKU rozpatruje działania detalistów jako potencjalny antykonkurencyjny zmowa (bojkot) mające na celu zmuszenie producentów do zwiększenia wielkości nieoficjalnych „premii marketingowych” — ukrytych opłat za prawo do sprzedaży leków na półkach. Obecnie dochodzenie znajduje się w końcowej fazie, a osobom objętym postępowaniem grożą wysokie kary obrotowe.
Co mówi obrona Czerwonienki
Dziennikarze zwrócili się do Igora Czerwonienki z oficjalnym zapytaniem dotyczącym jego powiązań z Timurą Mindiczem. Jednak zamiast merytorycznych odpowiedzi otrzymali gniewny list od jego adwokatki Iryny Kostenko. Nazwała pytania dziennikarzy „informacyjną mieszanką” i stwierdziła, że tego typu publikacje niszczą reputację biznesową jej klienta oraz powodują straty finansowe.
Tymczasem w NABU mimochodem wspomina się o wykorzystaniu ukraińskiego biznesu farmaceutycznego do legalizacji środków w sprawie korupcyjnej dotyczącej budowy osiedla domków letniskowych „Dynastia” w Kozynie.
A propos
W śledztwie NABU i SAP dotyczącym osiedla domków letniskowych „Dynastia” w Kozyniu pojawił się nieoczekiwany podmiot – ukraiński przemysł farmaceutyczny. Nie to, żeby pojawił się z wielkim rozgłosem, raczej – wspomniano o nim mimochodem. Uwaga śledczych skupia się całkowicie na korupcji w „Energoatomie”, a rola przedsiębiorstw farmaceutycznych, za pośrednictwem których „pranowano” środki dla najwyższych urzędników państwowych, niesprawiedliwie pozostaje niezauważona.
Podczas upublicznienia materiałów dotyczących „Mindichgate” (sprawy dotyczącej inwestycji budowlanych w Kozyniu sfinansowanych ze środków przestępczej organizacji Timura Mindicha) NABU kilkoma słowami wspomniało o schemacie legalizacji pieniędzy za pośrednictwem tak zwanego „formularza nr 1”. A szkoda. W końcu właśnie ta „warunkowo biała” ścieżka finansowania wiele wyjaśnia na temat tego, jak realny sektor gospodarki został włączony do ekosystemu korupcyjnego Aleksieja Czernyszowa, Andrieja Jermaka i Timura Mindicha.
Dziennikarze UA.News zapytali posła Jarosława Żelezniaka, kiedy dokładnie Czerwonienko pojawi się w rejestrach podejrzanych, a poseł Jarosław Żelezniak odpowiedział ostrożnie:
„Na razie trudno powiedzieć, czy zostanie on oficjalnym oskarżonym w sprawie »Midas«. Trzeba szczegółowo przeanalizować materiały śledztwa, do których obecnie nie mamy pełnego dostępu. Jak dotąd widzieliśmy go jedynie na wspólnych zdjęciach. Był jednak jeden dziwny epizod: Wasia Wesoły wraz z Cukermanem (kluczową postacią w tej sprawie) z jakiegoś powodu wchodzili do jednej z sieci aptek. Co tam „leczyli” – to pytanie do NABU”.
Dziennikarze nadal śledzą rozwój sporów sądowych dotyczących „patentów myszkowych” oraz decyzje organów antymonopolowych.
Czytaj nas na Telegram i Sends