$ 44.17 € 51.23 zł 12.08
+24° Kijów +23° Warszawa +14° Waszyngton

Dlaczego treści dla osób pełnoletnich są nielegalne: cena radzieckiego tabu dla współczesnej Ukrainy

Mykyta Traczuk 22 maja 2026 17:32
Dlaczego treści dla osób pełnoletnich są nielegalne: cena radzieckiego tabu dla współczesnej Ukrainy

20 maja Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Biuro Prokuratora Generalnego przeprowadziły szeroko zakrojone przeszukania w komendach policji krajowej w obwodach iwanofrankowskim, tarnopolskim i żytomierskim. Powodem było ujawnienie schematu korupcyjnego: funkcjonariusze policji za miesięczną opłatą w wysokości 20 tysięcy dolarów zapewniali niezakłóconą działalność sieci podziemnych studiów z kamerami internetowymi oraz tzw. „biur porno”. Za tę kwotę funkcjonariusze organów ścigania gwarantowali ochronę przed kontrolami, przekazywali poufne informacje i świadomie nie rejestrowali „przestępstw”.

Ten przypadek to nie kolejny pojedynczy skandal korupcyjny, ale naturalny przejaw systemowego problemu, który od lat pozostaje w cieniu. Ukraiński system prawny od dziesięcioleci piętnuje istnienie całej branży treści intymnych dla dorosłych. Odziedziczony po czasach radzieckich artykuł 301 Kodeksu Karnego nie tylko zakazuje produkcji i rozpowszechniania pornografii – tworzy on idealne środowisko dla korupcji. Właśnie w tym kontekście w Radzie Najwyższej przygotowuje się obecnie do rozpatrzenia projekt ustawy nr 12191, który proponuje wreszcie dekryminalizację działań osób dorosłych dotyczących treści 18+, pozostawiając odpowiedzialność karną jedynie za rzeczywiście niebezpieczne dla społeczeństwa czyny – przemoc seksualną, zoofilię, pornografię z udziałem nieletnich oraz rozpowszechnianie tych materiałów bez zgody.

Sytuacja ta ma dwa wymiary: ekonomiczny i prawny. Z jednej strony rynek szary jest w stanie przynosić miliony dolarów podatków rocznie — pieniędzy, które obecnie trafiają do kieszeni korupcjonistów. Z drugiej — państwo zmuszone jest wydawać środki budżetowe na całkowicie bezsensowne procedury: policjanci za pieniądze Ukraińców oglądają porno, a następnie zwołują komisje ekspertów, aby udowodnić, że to, co widzieli, było tym, czym faktycznie było. Cały ten mechanizm już dawno przekształcił się w korupcyjną karmidło, gdzie zakaz jest opłacalny tylko dla tych, którzy go obsługują. 

Dlaczego pornografia na Ukrainie jest de facto zakazana, jak to działa w krajach zachodnich i dlaczego ten rynek już dawno powinien zostać przynajmniej zdekryminalizowany? Komentator polityczny UA.News Mykyta Trachuk zgłębił tę kwestię. 

Treści 18+: radzieckie dziedzictwo we współczesnym prawodawstwie 

 

Aby zrozumieć przyczyny tej sytuacji, należy sięgnąć do historii. Zakaz produkcji pornograficznej na Ukrainie nie jest naturalnym produktem krajowego ustawodawstwa — został odziedziczony po czasach radzieckich. W Ukraińskiej SRR wszelkie produkty o charakterze erotycznym lub pornograficznym były całkowicie zakazane. Było to częścią oficjalnej ideologii „kodeksu moralnego budowniczego komunizmu”, w której seks jako zjawisko życia publicznego nie istniał. Uważano, że takie treści deprawują, odwracają uwagę od osiągnięć zawodowych i są przejawem „burżuazyjnego rozkładu”. Podejście to doskonale ilustruje słynne zdanie (choć nieco wyrwane z kontekstu), wypowiedziane podczas telekonferencji Leningrad–Boston w 1986 roku: „W ZSRR nie ma seksu i jesteśmy temu kategorycznie przeciwni!”. 


Po uzyskaniu niepodległości Ukraina zachowała to represyjne podejście. Artykuł 301 Kodeksu karnego przewiduje odpowiedzialność za przywóz, produkcję, sprzedaż i rozpowszechnianie materiałów pornograficznych. Kary mogą sięgać nawet siedmiu lat pozbawienia wolności. Ukraińskie ustawodawstwo w tej kwestii jest surowsze niż w większości krajów europejskich, USA, a nawet Rosji (!), ponieważ faktycznie kryminalizuje nawet wymianę intymnych zdjęć lub filmów między dwojgiem dorosłych osób za ich obopólną zgodą.

Jedynym wyjątkiem jest tworzenie takich treści wyłącznie do użytku osobistego, „na własny użytek”, bez zamiaru sprzedaży lub rozpowszechniania. Każda próba zarobienia na tym, umieszczenia w sieci, a nawet wysłania innej osobie (na przykład ukochanej) może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo.

5 x No Entry Stickers Only from 18 Minors Diameter 9.5 cm for Teens Under 18  Ban Signs with UV Protection for Outdoor and Indoor Use : Amazon.com.be:  Tools & Home Improvement


Korytko korupcyjne pod szyldem moralności

 

Ostatnie wydarzenia pokazują, do czego prowadzi ten zakaz. Schemat, ujawniony przez organy ścigania, działał sprawnie: kierowca jednej z jednostek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pełnił rolę łącznika między właścicielami studiów porno a lokalnym kierownictwem policji. Za 20 tysięcy dolarów miesięcznie policja gwarantowała pełną ochronę, przekazywała informacje o planowanych kontrolach i świadomie nie rejestrowała „przestępstw”. To jasno pokazuje główny problem: dla systemu organów ścigania zakaz treści dla dorosłych stał się gigantycznym źródłem korupcji.

Na szczególną uwagę zasługuje mechanizm udowadniania „przestępstwa”. Aby w sądzie udowodnić, że dany film ma charakter pornograficzny, konieczne jest przeprowadzenie ekspertyzy. Państwo wydaje spore środki budżetowe na to, by specjalnie przeszkoleni policjanci oglądali porno, zwoływali komisje, analizowali treści i wyciągali wnioski. A to w kraju, gdzie takie treści są dostępne za jednym kliknięciem, ogląda je niemal co druga osoba, a większość par wymienia intymne zdjęcia/filmy jako element flirtu, nie myśląc w ogóle o naruszeniu prawa. Wydawanie milionów na policyjne przeglądy i ekspertyzy zamiast przyznania się do oczywistego – że filmy, na których ludzie uprawiają seks przed kamerą, to ewidentnie pornografia – to całkowicie absurdalne marnotrawstwo zasobów.

A to, że policja prawdopodobnie „chroni” studia z kamerami internetowymi i studia porno, a także „streamerki”, od wielu lat jest tajemnicą poliszynela. Szacuje się, że rynek szary generuje ogromne kwoty, a zamiast trafiać do budżetu w postaci podatków, pieniądze te lądują w kieszeniach skorumpowanych funkcjonariuszy i urzędników. Według szacunków ekspertów, dekryminalizacja pornografii może przynosić do 12,3 mln dolarów podatków rocznie — tych środków wystarczyłoby na przykład na budowę 6–7 podziemnych szkół, około 15 przedszkoli lub kilku nowoczesnych szpitali. 

Заходи запобігання та протидії корупції в органах поліції - Мережа UPLAN


Jak działa treść 18+ na świecie: lekcje dla Ukrainy

 

W zdecydowanej większości krajów zachodnich już dawno zrezygnowano z całkowitej kryminalizacji pornografii. Tam jest to taki sam biznes, taka sama praca i branża usługowa, jak każda inna. W Niemczech, Holandii, Danii, USA, Kanadzie, Australii (listę można by długo kontynuować) produkcja i dystrybucja treści dla dorosłych jest legalną działalnością, regulowaną przepisami dotyczącymi działalności gospodarczej, opodatkowania, ochrony praw konsumentów i praw autorskich. Oznacza to, że jest to zupełnie zwyczajny biznes, w którym studia działają oficjalnie i płacą podatki, a aktorzy i aktorki mają nawet własnych agentów, tak jak prawdziwe gwiazdy Hollywood. Jeśli takie treści są produkowane, na przykład przez parę we własnym domu, często rejestrują się oni jako osoby samozatrudnione, płacąc również podatki od działalności gospodarczej.

Oczywiście obowiązują jasne ograniczenia: surowo zabronione są treści z udziałem dzieci i nastolatków, treści zawierające przemoc, materiały bez zgody uczestników, zoofilia, nekrofilia i inne podobne perwersje. Jednak żadne z tych państw nie próbuje udawać, że pełnoletnie osoby posiadające zdolność do czynności prawnych nie mają prawa dysponować własnym ciałem według własnego uznania.

Ważne jest również zrozumienie różnicy między legalizacją a dekryminalizacją. Właśnie o tej drugiej mowa jest dziś w Radzie Najwyższej. Projekt ustawy nr 12191, zarejestrowany w parlamencie, nie ma na celu „zezwolenia na wszystko”. Jego istota polega na zniesieniu odpowiedzialności karnej za działania, które nie stanowią rzeczywistego zagrożenia społecznego. Chodzi o to, aby dorosłym osobom za nagranie i rozpowszechnianie zdjęć oraz filmów o charakterze intymnym nie groziły ogromne grzywny, a nawet kary pozbawienia wolności na 3–5 lat. Odpowiedzialność karna pozostanie przy tym wyłącznie za czyny rzeczywiście niebezpieczne dla społeczeństwa: pornografię bez zgody (tzw. „zemsta pornograficzna”), ekstremalne filmy (nekrofilia, zoofilia itp.), a także wszelkie treści z udziałem nieletnich.

Правоохоронний комітет Ради підтримав законопроєкт про декриміналізацію  порно - Детектор медіа.


Odwołanie się do moralności jako przejaw hipokryzji 

 

Przeciwnicy tych zmian tradycyjnie odwołują się do jakiejś abstrakcyjnej „moralności społecznej”. Jednak w dzisiejszych realiach ukraińskich argument ten brzmi mało przekonująco. 

Społeczeństwo, które od pięciu lat przetrwa w warunkach wojny na pełną skalę w państwie, gdzie korupcja pozostaje fundamentem całego systemu, raczej nie da się przekonać, że głównym zagrożeniem dla moralności są filmy dla dorosłych. Tym bardziej, że według statystyk PornHub Ukraińcy z roku na rok plasują się w TOP-15/TOP-20 krajów świata pod względem oglądalności pornografii. Jak to się mówi, wyszło niezręcznie. 

Takie treści i tak oglądają miliony Ukraińców, a większość par bez problemu wymienia między sobą intymne zdjęcia i filmy. To obiektywna rzeczywistość, która istnieje niezależnie od zakazów prawnych. Jedyne pytanie brzmi więc: czy społeczeństwo i posłowie są gotowi uznać tę rzeczywistość i przestać traktować ją jak przestępstwo? 

Bypass porn restrictions with a VPN and privacy tools | Nym


Podsumowując, legalizacja lub przynajmniej dekryminalizacja treści dla dorosłych na Ukrainie to działanie podyktowane zdrowym rozsądkiem, ekonomiczną celowością i praworządnością. Po pierwsze, jest to kwestia wolności osobistej: jeśli pełnoprawna osoba dorosła z własnej woli tworzy takie treści i chce je sprzedawać w Internecie – to jej osobista sprawa. Tym bardziej, jeśli jest gotowa płacić podatki jako osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą lub w ramach studia. Zakazanie tego ma sens tylko w jednym przypadku: aby nieuczciwi funkcjonariusze organów ścigania mogli nadal „żywić się” ogromnym rynkiem szarej strefy.

Po drugie, jest to kwestia zasilania budżetu. Wyciągnięcie rynku z szarej strefy oznacza nie tylko zlikwidowanie źródła korupcji, ale także milionowe wpływy do skarbu państwa.

Po trzecie, jest to kwestia sprawiedliwości. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której za ten sam filmik jedna osoba ponosi odpowiedzialność karną, a inna spokojnie zarabia na nim miliony tylko dlatego, że dogadała się z odpowiednimi osobami w policji.

Odpowiedni projekt ustawy w Radzie został już poparty przez komisję branżową i czeka na rozpatrzenie na sali obrad. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem parlamentarzyści wykażą wolę polityczną i w końcu zrobią krok w kierunku cywilizowanej regulacji tej sfery, a nie pozostawią wszystko tak, jak jest – na korzyść korupcjonistów i ze szkodą dla społeczeństwa.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Завантажуй наш додаток