$ 45 € 51.98 zł 12.24
+27° Kijów +17° Warszawa +26° Waszyngton
Dolar kosztuje prawie 45: dlaczego Narodowy Bank Ukrainy zdecydował się na politykę dewaluacji

Dolar kosztuje prawie 45: dlaczego Narodowy Bank Ukrainy zdecydował się na politykę dewaluacji

10 czerwca 2026 16:40

Wczoraj, we wtorek 9 czerwca, oficjalny kurs dolara ustalony przez Narodowy Bank Ukrainy podskoczył od razu o 33 kopiejki — z 44,5129 UAH/$ do 44,8437 UAH/$. Dla tych, którzy śledzą dynamikę, to nie tylko liczba, ale kolejny dzień celowego spadku, który w sumie spowodował osłabienie hrywny o 64 kopiejki w ciągu zaledwie dwóch sesji. Na rynku międzybankowym sytuacja jest jeszcze bardziej wymowna: ostatnia transakcja we wtorek została zafiksowana na poziomie 44,9950 UAH/USD — praktycznie tuż przy psychologicznej barierze 45 UAH, która jeszcze niedawno wydawała się realną, ale jednak odległą perspektywą. 

Rynek gotówkowy zareagował natychmiast. Banki wystawiły już dolara na sprzedaż po 45,40 UAH/$, a kursy kartowe niektórych instytucji osiągnęły 45,50 UAH/$. 

Nasuwa się logiczne pytanie: co w ogóle dzieje się z kursem walut, dlaczego hrywna traci na wartości i dlaczego regulator, który przez lata utrzymywał kurs pod dość ścisłą kontrolą, nagle pozwolił sobie na tak gwałtowny ruch? Serwis UA.News wraz z ekspertami przyjrzał się tej kwestii. 

Od kontrolowanej stabilności do pełzającej dewaluacji: logika NBU

 

W ostatnich latach Narodowy Bank Ukrainy wykazywał się niezwykłą ostrożnością w polityce kursowej. Wahania o 3–5 kopiejek w górę lub w dół dziennie stały się zwyczajowym tłem, które tworzyło iluzję stabilności. Ludzie przyzwyczaili się do przewidywalnego, w pewnym sensie „liniowego” wzrostu wartości dolara, który był postrzegany raczej jako błąd statystyczny niż niepokojący sygnał. Jednak wydarzenia ostatnich dni łamią ten paradygmat.

Gwałtowne przyspieszenie tempa dewaluacji nie jest spontanicznym załamaniem ani paniką na rynku. Jest to w rzeczywistości świadoma decyzja regulatora, która ma głębokie podstawy ekonomiczne. Kluczem do zrozumienia sytuacji jest kontekst współpracy Ukrainy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. 

Misja MFW, która właśnie zakończyła pracę w Kijowie, opuściła kraj bez podpisanego memorandum i bez jasnych ustaleń dotyczących kolejnej transzy. Powód jest banalny: Ukraina nie spełniła szeregu podstawowych wymogów strukturalnych, które były warunkiem kontynuacji finansowania.

W tej sytuacji dewaluacja hrywny staje się narzędziem pełniącym jednocześnie kilka funkcji. Po pierwsze, automatycznie zwiększa ona hrywienny ekwiwalent wpływów walutowych do budżetu państwa – opłat celnych, podatków od importerów – tym samym częściowo zamykając dziurę, której nie da się zlikwidować za pomocą zewnętrznych pożyczek. Po drugie, jest to sygnał dla międzynarodowych partnerów: rzekomo robimy to, co nam od dawna zalecaliście – zapewniamy kursowi większą elastyczność. Po trzecie, pełni ona makroekonomiczną funkcję wyrównywania bilansu płatniczego w warunkach, gdy inne mechanizmy — administracyjne ograniczenia importu lub gwałtowne cięcia wydatków budżetowych — są politycznie nie do przyjęcia lub technicznie niemożliwe.

Правління НБУ ухвалило рішення про часткову зміну розподілу вертикалей  підпорядкування


Dlaczego właśnie teraz? Anatomia czerwcowego skoku

 

Aby lepiej zrozumieć, co się dzieje, warto przyjrzeć się strukturze rynku walutowego i zachowaniom jego uczestników. Wolumen obrotu na platformie Bloomberg 9 czerwca wyniósł 242 mln dolarów — to mniej niż dzień wcześniej, kiedy wynosił 266 mln dolarów. Oznacza to, że popyt na walutę nie rośnie, a nieco spada. 

Jednak kurs idzie w górę. To klasyczna oznaka tego, że rynkiem kieruje nie paniczny popyt, a podaż — a dokładniej jej regulacja administracyjna poprzez interwencje Narodowego Banku Ukrainy. Innymi słowy, NBU po prostu pozwala kursowi rosnąć szybciej niż wcześniej, wykupując mniej hrywny z rynku lub wydając mniej rezerw na jego wsparcie.

Taka zmiana taktyki nie jest przypadkowa właśnie w czerwcu. Tradycyjnie miesiące letnie na Ukrainie to okres zwiększonego importu (paliwo, sprzęt, przygotowania do nowego sezonu rolnego itp.), co wywiera dodatkową presję na bilans płatniczy. Ponadto zakończenie sezonu grzewczego oznacza, że duże ilości gazu zgromadzonego w magazynach muszą zostać opłacone, a to również wymaga waluty. Jeśli dodać do tego chroniczny deficyt w handlu zagranicznym, z którym Ukraina boryka się już od wielu lat, staje się jasne: czynnik sezonowy nakłada się na czynnik strukturalny, a regulator postanowił nie wydawać rezerw na walkę z obiektywnymi prawami ekonomii.

Osobno warto wspomnieć o euro. 9 czerwca oficjalny kurs waluty europejskiej podniesiono z 51,3545 UAH/€ do 51,8976 UAH/€. To niemal historyczne maksimum, odnotowane 22 kwietnia — na poziomie 51,91 UAH/€. 

W tym kontekście należy pamiętać, że dynamika hrywny względem euro w znacznym stopniu zależy od kursu krzyżowego euro/dolar na rynkach światowych, ale ogólna tendencja do osłabiania się waluty krajowej sprawia, że euro staje się dla Ukraińców jeszcze droższe. Rynek gotówkowy już to odzwierciedlił: niektóre banki sprzedawały euro po 52,50–52,74 UAH/€, co jest kolejnym absolutnym rekordem.

НБУ залишив облікову ставку попередньому рівні | UA.NEWS


Prognoza na przyszłość: 45 UAH/$ — to nie pułap, a nowa norma

 

Jeśli przeanalizować obecne sygnały, staje się oczywiste, że poziom 45 UAH/$ to jeszcze dalekie od ostatecznego punktu. To raczej nowa platforma, z której regulator będzie kontynuował stopniowy ruch. 

Logika jest tu prosta. Po pierwsze, obecnie nie widać w ogóle woli politycznej do gwałtownego podwyższenia podatków lub ograniczenia wydatków budżetowych, co mogłoby zmniejszyć zapotrzebowanie na finansowanie emisyjne. Po drugie, porozumienia z MFW wydają się być odkładane na czas nieokreślony, a zatem nie można liczyć na szybkie finansowanie zewnętrzne. Po trzecie, sama logika kontrolowanej dewaluacji zakłada, że proces ten będzie się rozciągał w czasie, aby uniknąć wstrząsów, ale na pewno się nie zatrzyma.

Czy do końca lata zobaczymy kurs 46 UAH za dolara? Jest to całkiem prawdopodobne, jeśli tempo dewaluacji się utrzyma. Należy jednak pamiętać, że Narodowy Bank Ukrainy nie jest samodzielnym graczem w tym procesie. Balansuje on między dwoma ogniskami: z jednej strony — koniecznością finansowania deficytu budżetowego i wykonywania niepisanych zaleceń z zewnątrz, z drugiej — groźbą rozkręcenia spirali inflacyjnej, ponieważ każdy grosz wzrostu kursu dolara przekłada się na cenę towarów importowanych, paliwa, a tym samym uderza w kieszenie obywateli. Dlatego regulator najprawdopodobniej będzie stosował tę samą taktykę: kilka dni przyspieszonego ruchu, następnie niewielki cof, aby uspokoić rynek, potem znowu impuls i tak w nieskończoność. Polityka ta pozwala osiągnąć pożądany efekt makroekonomiczny, nie wywołując przy tym niepotrzebnej paniki wśród ludności.

Rynek gotówkowy, który zawsze wyprzedza nieco rynek oficjalny, już wytyczył tę trajektorię. Różnica między kursem bezgotówkowym na rynku międzybankowym a kursem gotówkowym w bankach ponownie zaczęła rosnąć, co jest wskaźnikiem ukrytej nerwowości rynku. Jednak na razie zdecydowanie za wcześnie jest mówić o pełnym kryzysie zaufania do hrywny: wolumeny obrotu na rynku międzybankowym nie wykazują gwałtownego wzrostu — a zatem biznes i społeczeństwo nie rzucili się jeszcze do masowego wykupywania waluty. Daje to NBU pole do manewru.

Курс доллара к гривне - что происходит с курсом доллара - укрепится ли  гривна - Экономика 24


Opinie ekspertów

 

Ekonomista, dyrektor Klubu Dyskusyjnego ds. Gospodarki Oleg Pendzin zauważa: w tej sytuacji nie ma żadnego rynku. Dewaluacja to czysta strategia NBU, ponieważ jest on jedynym sprzedawcą waluty na Ukrainie i jedynym regulatorem. 

„Nie może tu być żadnych niespodzianek. NBU odpowiada za inflację. Dysponuje dwoma instrumentami oddziaływania: stopą rezerwową i kursem walutowym. To, co robią, należy traktować jako mechanizm powstrzymujący inflację. Latem ceny produktów zazwyczaj spadają. Główny składnik inflacji znika. A NBU zyskuje techniczną możliwość osłabienia kursu. Przypomnę, że w budżecie założono roczny kurs 45,7 UAH za dolara. Dlatego zachodzi całkowicie normalny proces bez żadnych niuansów. W momencie, gdy coś się zmieni, NBU również zareaguje zmianą kursu walutowego. Oznacza to, że w tej sytuacji Bank Narodowy traktuje kurs walutowy jako narzędzie ograniczania inflacji. Tak więc należy podchodzić do tego procesu — jest przekonany Oleg Pendzin. 

Ekspert ekonomiczny Jurij Hawryleczko przypomina: w budżecie na 2026 r. zakładany jest średni roczny kurs 45,7 UAH za dolara. I stopniowo zbliżamy się do niego w wyniku zarówno obiektywnych, jak i subiektywnych czynników.

„Jeśli chodzi o te pierwsze, to jest to naturalny skutek strukturalnej nierównowagi między tym, ile waluty Ukraina zarabia, a ile wydaje. Problem polityki walutowej NBU polega na tym, że w coraz większym stopniu opiera się ona na sprzedaży waluty z rezerw, a nie na przywróceniu zdolności eksportowej, napływie inwestycji czy strukturalnym uzdrowieniu bilansu płatniczego. Mówiąc prościej: NBU co miesiąc „wspiera” hrywnę, wydając miliardy z rezerw. Bez tych interwencji kurs byłby znacznie gorszy – ale same rezerwy nie są zasilane przez wpływy z eksportu, a głównie przez nowe długi. Nie zapobiegło to jednak 5-procentowej dewaluacji od początku roku. 

Jeśli rząd otrzyma „transzę kredytową” od UE do końca czerwca, rynek walutowy otrzyma istotne wsparcie w postaci wpływów w euro. To tymczasowo zmniejszy presję na NBU, by sprzedawał rezerwy, a nawet może nieco wzmocnić hrywnę. Nie zmieni to jednak zasadniczo niczego. Co gorsza, przyjęcie nowych zmian fiskalnych polegających na podwyższeniu poziomu opodatkowania MŚP oraz kolejne manipulacje związane z przenoszeniem pracowników — będą sprzyjać kursowi na recesję gospodarki, co jednoznacznie wpłynie negatywnie na stabilność kursu”, — mówi Hawryleczko. 

Jeśli chodzi o inne czynniki — przede wszystkim warto wspomnieć o planach NBU, aby od 1 września 2026 r. obliczać referencyjną wartość kursu hrywny do euro na godz. 12:00 (obecnie taki wskaźnik istnieje tylko dla dolara). W praktyce dla zwykłego Ukraińca oznacza to, że: jeśli Państwa wydatki i dochody są powiązane z euro (na przykład otrzymują Państwo przelewy od krewnych w UE lub mają zobowiązania w euro) — Państwa „punkt odniesienia” już de facto uległ zmianie, zauważa ekspert. Jeśli chodzi o wszystkich pozostałych, to banki i kantory coraz bardziej orientują się na euro jako główną „twardą” walutę na Ukrainie (tzw. „nowy benchmark”), co również będzie sprzyjało dewaluacji hrywny.

„Czego można się spodziewać? Trzy „scenariusze”. Podstawowy (najbardziej prawdopodobny): w drugim tygodniu czerwca kurs dolara będzie się wahał w przedziale 44,5–45,2 UAH, podczas gdy euro będzie wykazywać większą amplitudę w przedziale 51–52,5 UAH. Nie należy spodziewać się niespodzianek: pomimo potencjalnych zagrożeń sytuacja pozostanie pod kontrolą. Po otrzymaniu pierwszej transzy z UE możliwe jest krótkotrwałe umocnienie hrywny, ale deficyt strukturalny nigdzie nie zniknie. Optymistyczny: jeśli dolar zacznie tracić na światowych rynkach, a Ukraina otrzyma wystarczające finansowanie zewnętrzne, hrywna może umocnić się bardziej — dolar może spaść do 43,5–44,2 UAH. Pesymistyczna: jeśli pieniądze z kredytu nie napłyną, możliwe jest masowe wycofanie rezerw NBU i gwałtowna dewaluacja hrywny. „Nie ma realnych przesłanek do radykalnej poprawy stanu bilansu płatniczego nawet w przypadku zaprzestania działań wojennych, ponieważ Rada Najwyższa Ukrainy, rząd i NBU robią wszystko, co w ich mocy, aby schłodzić i tak już ledwo tchnącą gospodarkę Ukrainy” — jest przekonany Jurij Hawryleczko. 

41 гривна за доллар не предел: насколько упадет гривна до конца года


Podsumowując, sytuacja, którą obecnie obserwujemy na rynku walutowym, jest logiczną kontynuacją długotrwałych procesów gospodarczych, wzmocnionych czynnikiem politycznym — nieudanym zakończeniem negocjacji z MFW. Oficjalny kurs 44,84 UAH/USD, gotówkowy – 45,40 UAH/USD, kartowy – do 45,50 UAH/USD – to nie jest tymczasowy skok, ale nowa rzeczywistość gospodarcza, w której hrywna będzie powoli, ale nieubłaganie tracić na wartości.

Przyczyny tego procesu są złożone. Na powierzchni — niewywiązanie się z wymogów międzynarodowych kredytodawców i spowodowana tym wstrzymanie finansowania. Głębiej — strukturalna nierównowaga budżetu, którą dewaluacja pomaga tymczasowo zrównoważyć. Jeszcze głębiej — wieloletnia zależność ukraińskiej gospodarki od zewnętrznych pożyczek, która w momencie ograniczenia tego źródła przenosi ciężar dostosowania na kurs waluty krajowej.

Prognoza na najbliższe miesiące pozostaje ogólnie pesymistyczna. Wobec braku przełomu w negocjacjach z MFW i bez realnych reform wewnętrznych, które mogłyby zmniejszyć deficyt budżetowy, dolar będzie nadal zyskiwał na wartości. Pytanie tylko, czy Narodowemu Bankowi uda się utrzymać ten proces w kontrolowanych granicach i zapobiec przejściu od „pełzającej” dewaluacji do gwałtownej. Od tego zależeć będzie nie tylko dobrobyt Ukraińców, ale także ogólna stabilność makroekonomiczna państwa w najbliższej przyszłości.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Завантажуй наш додаток