O naciskach na organy antykorupcyjne, próbach nielegalnej inwigilacji detektywów, korupcji w sektorze obronnym oraz bezpośrednim związku między defraudacjami a stratami na froncie mówili 10 lutego podczas briefingu kierownicy NABU i SAP. Dyrektor Narodowego Biura Antykorupcyjnego Semen Krywonoś oraz szef Specjalizowanej Prokuratury Antykorupcyjnej Ołeksandr Kłymenko przedstawili raport z działalności za drugie półrocze 2025 roku.
Najwięcej uwagi poświęcono korupcji, wielomilionowym schematom w sektorze obronnym i energetycznym, a także próbom wywierania nacisku na organy antykorupcyjne ze strony innych struktur organów ścigania. Według kierownictwa NABU i SAP intensywność tych ataków wzrosła pod koniec 2025 roku — właśnie wtedy, gdy śledztwa dotarły do poziomów „wrażliwych” dla wpływowych grup.
Naciski na detektywów
Jedno z najgłośniejszych oświadczeń padło z ust Semena Krywonosa: chodzi o próbę nielegalnego zainstalowania urządzeń podsłuchowych w gabinecie kierowniczki jednego z wydziałów NABU. Wydział ten zajmuje się sprawami dotyczącymi nadużyć przy zakupach bezzałogowych statków powietrznych (BSP), a jego szefowa wchodzi w skład grupy detektywów w sprawie „Midas”.
Krywonoś oświadczył, że za incydentem stoją przedstawiciele innego organu ścigania.
„To część szerszej presji na organy antykorupcyjne, która nasiliła się w ostatnich tygodniach. Mamy informacje o strukturach, które za tym stoją, a nawet konkretne nazwiska” — podkreślił.
Według dyrektora Biura osoby trzecie działały bez jakiejkolwiek decyzji sądu.
Sprawa „Midas”
NABU obecnie współpracuje z około dziesięcioma zagranicznymi jurysdykcjami, w tym z krajami UE oraz Izraelem, aby uzyskać dane dotyczące transakcji finansowych, rachunków i majątku figurantów sprawy. Krywonoś podkreślił, że śledztwo znajduje się w aktywnej fazie, jednak szczegóły nie są ujawniane z przyczyn proceduralnych: trwa gromadzenie dowodów, przeprowadzanie ekspertyz oraz oczekiwanie na odpowiedzi na wnioski o międzynarodową pomoc prawną.
„Oczekujemy nowych szczegółów i będziemy komunikować się z ukraińskim społeczeństwem. Staramy się jednak na obecnym etapie ostrożnie przekazywać informacje — wiąże się to z określonymi aspektami dotyczącymi gromadzenia materiału dowodowego, przeprowadzania odpowiednich ekspertyz, uzyskiwania odpowiedzi od zagranicznych jurysdykcji oraz komunikacji z międzynarodowymi partnerami” — wyjaśnił dyrektor NABU.
Jednocześnie podkreślił, że w tej sprawie „to na pewno nie jest kropka”. W kwestii ekstradycji głównego figuranta sprawy, Timura Mindycza, który obecnie przebywa w Izraelu, odpowiednie procedury trwają, jednak jest to proces skomplikowany i długotrwały.
Praca się poprawiła, ale może być jeszcze lepiej
Kolejnym drażliwym tematem była współpraca z Państwową Służbą Monitoringu Finansowego. Dyrektor NABU przyznał, że po publicznym nagłośnieniu sprawy dotyczącej blokowania wniosków organów antykorupcyjnych monitoring finansowy zaczął reagować szybciej. To właśnie dzięki temu zablokowano znaczną kwotę środków, która miała zostać wniesiona jako kaucja w sprawie „Midas”, a jeden z podejrzanych nadal przebywa w areszcie.
„Monitoring finansowy zablokował tę kwotę, ponieważ dostrzegł podejrzenie prania pieniędzy, dlatego jeden z podejrzanych pozostaje w areszcie (w areszcie przebywa były doradca ministra energetyki Ihor Myroniuk, wobec którego sąd przewidział kaucję w wysokości 126 mln hrywien — przyp. red.). Otrzymaliśmy również informacje, skąd wpłacano środki za innych figurantów sprawy; dane te są już analizowane przez detektywów i prokuratorów” — powiedział Krywonoś.
Jednocześnie szef SAP Ołeksandr Kłymenko był znacznie bardziej krytyczny: jego zdaniem potencjał monitoringu finansowego nie jest w pełni wykorzystywany, a ta instytucja mogłaby znacznie aktywniej śledzić przepływ środków i informować śledczych.
Gdzie są wyroki
Kierownictwo NABU i SAP odniosło się także do zarzutów dotyczących braku wyroków w głośnych sprawach. Krywonoś i Kłymenko podkreślili, że problem ma charakter systemowy. Chodzi o wielotomowe postępowania z dużą liczbą figurantów, ekspertyz finansowych i elementów międzynarodowych, a także o przeciążenie Wyższego Sądu Antykorupcyjnego. Kłymenko podał przykład, w którym sąd przez półtora roku rozpatrywał kwestię proceduralną, na którą ustawa przewiduje dziesięć dni. Jednocześnie obaj podkreślili, że wydawanie wyroków należy wyłącznie do kompetencji sądu, a nie detektywów czy prokuratorów.
„Ani prokuratorzy, ani detektywi nie wydają wyroków. Naszym zadaniem jest zebranie dowodów i przekazanie sprawy do sądu. Ostateczna decyzja należy wyłącznie do WAKS” — podkreślił Krywonoś.
Statystyka pracy NABU i SAP za II półrocze 2025 roku
- 367 nowych postępowań karnych
- 103 osoby uzyskały status podejrzanych
- 55 aktów oskarżenia przekazano do sądu
- 126 oskarżonych
- 70 skazanych
- Efekt ekonomiczny — ponad 4,9 mld hrywien
Łącznie w 2025 roku sądy wydały 108 wyroków skazujących w sprawach NABU i SAP. Wśród skazanych znaleźli się nie tylko „drobni wykonawcy”, ale także były szef Państwowej Służby Fiskalnej, przewodniczący Państwowej Administracji Sądowej oraz urzędujący deputowani ludowi. Obecnie 41 urzędujących deputowanych ma status podejrzanych w sprawach korupcyjnych, co — według kierownictwa organów antykorupcyjnych — jest bezprecedensowym wskaźnikiem w ukraińskim systemie prawnym.
A jednak w tej statystyce jest jedna znacząca luka. Wkrótce miną dwa lata od wszczęcia postępowania karnego w sprawie nielegalnego wzbogacenia byłego zastępcy prokuratora generalnego Ukrainy, Dmytra Werbyckiego. W tym czasie sprawa nie przeszła do etapu publicznie widocznych działań procesowych: aktywa wskazywane w dziennikarskich śledztwach i ustaleniach NAZK nie zostały zajęte, nie ogłoszono podejrzenia, nie zastosowano środków zapobiegawczych.
Sprawa jest, działań brak
13 maja 2024 roku NABU wszczęło postępowanie karne na podstawie art. 368-5 Kodeksu karnego Ukrainy (nielegalne wzbogacenie). Jednak niemal dwa lata później nie ogłoszono podejrzenia, nie przeprowadzono przeszukań ani nie nałożono zabezpieczenia na majątek.
Werbycki opuścił stanowisko w następstwie głośnych publikacji dotyczących jego stanu majątkowego. Formalnie — na własną prośbę. Faktycznie — po pełnej weryfikacji jego deklaracji majątkowych. W jej wyniku NAZK stwierdziła oznaki nielegalnego wzbogacenia na kwotę ponad 30 mln hrywien oraz nieprawdziwe informacje na kolejne 2,38 mln hrywien. Mimo to rezygnacja w żaden sposób nie wpłynęła na jakość jego życia.

Podczas gdy postępowanie karne pozostaje w stanie przedłużającej się pauzy, były zastępca prokuratora generalnego zdążył wejść do polityki, objąć kierownictwo lokalnych struktur partyjnych, rozwinąć działalność charytatywną oraz, według źródeł i dziennikarzy śledczych, zachować wpływ na niektóre procesy biznesowe w Odessie, w szczególności w sektorze logistyki portowej. W przestrzeni publicznej Werbycki również czuje się całkowicie swobodnie: prowadzi aktywne życie towarzyskie, regularnie pojawia się na wydarzeniach, a nawet pisze blogi dla ogólnokrajowych serwisów informacyjnych.
Werbycki jest żywym przypomnieniem dla organów antykorupcyjnych, że mimo demonstracyjnej skuteczności mają one sprawy, które nie doczekały się logicznego zakończenia.
Wcześniej przewodniczący Tymczasowej Komisji Śledczej ds. badania korupcji w organach sądowych i ścigania, Serhij Własenko, zwracał uwagę na publiczną „zbieżność” działań organów antykorupcyjnych.
„NABU, SAP i WAKS: przy całym szacunku dla tych instytucji, nie rozumiem, dlaczego ich kierownicy wszędzie pojawiają się razem. Kluczowym zadaniem SAP jest kontrola pracy NABU. Czyli jeden kontroluje drugiego. Szkolenia, konferencje prasowe, wyjazdy służbowe — bywały przypadki, gdy dołączali do nich sędziowie WAKS. W jednym pomieszczeniu nie mogą przebywać detektyw prowadzący śledztwo, prokurator sprawujący nadzór i sędzia rozpatrujący tę sprawę. W cywilizowanej Europie taki sojusz nazywa się naruszeniem zasad etyki. Zwróćcie uwagę, jak Magomedrasułow, przebywając w sądzie, powiedział: „Przekażcie pozdrowienia wszystkim naszym — NABU, SAP i WAKS”. Jeśli oni są „wszyscy nasi”, to jak mogą się nawzajem kontrolować?” — stwierdził Własenko.