$ 42.54 € 49.51 zł 11.75
-9° Kijów -14° Warszawa +12° Waszyngton
Co oznacza nowy rosyjski atak „Oresznikiem” na Ukrainę: opinie ekspertów

Co oznacza nowy rosyjski atak „Oresznikiem” na Ukrainę: opinie ekspertów

09 stycznia 2026 17:30

W nocy z 8 na 9 stycznia 2025 roku rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak powietrzny na Ukrainę. Głównymi celami, jak tradycyjnie, była stolica, a także obwód lwowski.

Na Kijów spadły dziesiątki rakiet oraz około 200 dronów. Odnotowano liczne trafienia w budynki mieszkalne, są ranni i zabici. Na lewym brzegu miasta nie ma ogrzewania, wody ani dostaw energii elektrycznej, wprowadzono awaryjne harmonogramy. Łącznie, według stanu na poranek 9 stycznia, co najmniej połowa stolicy pozostaje bez podstawowych dóbr cywilizacyjnych.

Jednak główną „gwiazdą” tej nocy był atak międzykontynentalną balistyczną rakietą średniego zasięgu „Oresznik”. Jest to oficjalnie drugie użycie tego najnowszego rosyjskiego uzbrojenia przeciwko Ukrainie.

Po raz pierwszy Moskwa uderzyła „Oresznikiem” w zakład „Jużmasz” w Dnieprze 21 listopada 2024 roku. Co ciekawe, po tamtym ataku Kreml zapowiadał, że o kolejnych startach tej rakiety Ukraińcy będą uprzedzani — jednak tej nocy żadnego ostrzeżenia ze strony rosji oczywiście nie było. A więc rosjanie skłamali również w tej kwestii.

Uderzenie „Oresznikiem” nastąpiło na terytorium obwodu lwowskiego. Pojawiły się informacje, że rakieta trafiła w podziemny magazyn gazu „Bilcze-Wołycko-Uherskie”, znajdujący się w mieście Stryj. Nie zostało to jednak oficjalnie potwierdzone — podano jedynie informację o „uszkodzeniu obiektu infrastruktury” oraz zaznaczono, że w wyniku ataku nie było ofiar.

Należy podkreślić, że atak „Oresznikiem” miał wyraźnie demonstracyjny charakter. Po pierwsze, przedstawiany jest jako odpowiedź na rzekomy „atak dronów na rezydencję putina”, na co do tej pory nie przedstawiono żadnych dowodów ani faktów. Po drugie, uderzenie nastąpiło w kontekście ogólnie niepokojących dla rosji wydarzeń międzynarodowych: porwania sprzymierzonego z RF prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, przejmowania rosyjskich tankowców „floty cieni”, masowych protestów w Iranie i innych. Po trzecie, istnieją informacje, że dosłownie w środę, 7 stycznia, delegacja amerykańska przekazała stronie rosyjskiej — uzgodnione z Ukrainą — projekty planu pokojowego.

I właśnie na tym tle putin wydaje rozkaz użycia „Oresznika”.

Co oznacza ta decyzja, dlaczego nowoczesne uzbrojenie zostało użyte właśnie teraz i czego można się spodziewać w przyszłości? Redakcja UA.News zwróciła się o komentarze do ekspertów politycznych i wojskowych. Szczegóły — w naszym materiale.

Kolejne potrząsanie nuklearną maczugą: ekspert wojskowy Ołeh Żdanow
 

W tym, co wydarzyło się dziś w nocy, wszystko jest w gruncie rzeczy bardzo jasne i logiczne. Użycie „Oresznika” właśnie teraz — i nie przeciwko Kijowowi, jak wielu się spodziewało, lecz przeciwko zachodniej Ukrainie — jest logiczne. Była to rakieta bez głowicy bojowej, jak sądzę. To znaczy bez ładunku wybuchowego. Choć mogli wyposażyć rakietę w trotyl, to jednak znajdowały się tam żelazne atrapowe elementy, a efekt uderzenia miał charakter kinetyczny. Jest on podobny do wybuchu i powoduje znaczny pożar.

Dla zrozumienia: bojowy ładunek „Oresznika” to ładunek jądrowy. Jest to rakieta-nosiciel broni jądrowej.

Sens takiego uderzenia polega na tym, że jest to zemsta putina za rzekomy atak na jego rezydencję, a także demonstracja militarnej potęgi rosyjskiego dyktatora. Przypomina on NATO, że rosja posiada broń jądrową. Ma to — oczywiście w logice Kremla — sprawić, że NATO się przestraszy i przestanie dostarczać nam broń oraz udzielać pomocy. Jest to również sygnał do Stanów Zjednoczonych: aby nie przejmowały rosyjskich tankowców i zachowywały się ostrożnie wobec Moskwy. Ogólnie rzecz biorąc, chodzi po prostu o kolejne potrząsanie nuklearną maczugą — i tyle.

image


To groźba zarówno wobec nas, jak i wobec Europy: politolog Wołodymyr Fesenko
 

Uderzenie „Oresznikiem” to akcja pokazowa i demonstracyjna. Jak dotąd jest on używany wyłącznie do takich celów. Wybór zachodniej Ukrainy jako celu to groźba nie tylko wobec nas — to groźba wobec Europy. Jest to demonstracja, że „Oresznik” jest w stanie dolecieć do Europy. Potrzebny jest ten obraz, potrzebny jest efekt wizualny, potrzebne jest stworzenie wrażenia.

Jednak, jak rozumiem, uderzenie zostało wymierzone w obiekt infrastruktury gazowej, w magazyn gazu. W ten sposób osłabiana jest nasza energetyka. A w związku z silnymi mrozami i tak może nam zwyczajnie zabraknąć gazu. Jeśli dodatkowo zniszczona zostanie część magazynów gazu (a to już się dzieje), pojawia się ryzyko utraty niezbędnych ilości surowca — a i tak mamy go „na styk”.

Dlatego uderzenia w energetykę właśnie w czasie silnych mrozów są przeprowadzane całkowicie świadomie i celowo — po to, by sprowokować kryzys humanitarny w Ukrainie oraz osłabić nasz potencjał oporu. I oczywiście obecny jest tu również komponent psychologiczny oddziaływania na ludność.

image


federacja rosyjska wywiera presję na władze Ukrainy poprzez ludność cywilną: wojskowy, dowódca jednostki rozpoznawczej Sił Zbrojnych Ukrainy Denys Jarosławski
 

Z tego, co rozumiem, dzisiejszej nocy użyto „Oresznika” z głowicą kasetową, a nie klasycznym ładunkiem bojowym. Zastosowano go dlatego, że to właśnie on wywołuje największą dyskusję w przestrzeni publicznej.

Jest to bezpośrednie ostrzeżenie dla Unii Europejskiej. Atak nastąpił po tym, jak putin odrzucił nasz plan pokojowy — to wyraźnie demonstracyjny krok. Ponadto, jak rozumiem, zniszczone lub poważnie uszkodzone zostało podziemne magazynowanie gazu. Robi się to po to, aby zima jak najmocniej odbiła się na cywilach.

Jest to taktyczna presja na ludność cywilną, mająca doprowadzić do zmiany konfiguracji planu pokojowego. Innymi słowy, chodzi o wymuszenie na władzach Ukrainy określonych decyzji poprzez nacisk na cywilów — taka jest rosyjska strategia.

Sytuacja po ostatnim ostrzale jest ogólnie bardzo trudna, szczególnie w Kijowie. Mer Kliczko już mówi, że osoby mające taką możliwość powinny opuścić miasto. Na lewym brzegu zaczynają już spuszczać wodę z instalacji grzewczych.

Mechanizm jest bardzo prosty: kaloryfery nie działają — budynki się wychładzają — ludzie przechodzą na autonomiczne systemy ogrzewania — to zwiększa obciążenie systemu energetycznego, który i tak cierpi na niedobór mocy i napięcia, a dalszy ciąg jest oczywisty. Minie kilka dni i Kijów zacznie „wyć” — taka jest ich strategia. Wywierają presję na ludność cywilną, aby ta wywierała presję na władze. Czy doprowadzi to do jakichś radykalnych konsekwencji — zobaczymy.

image


„Oresznik” to symboliczna zemsta ze strony federacji rosyjskiej: politolog Rusłan Bortnik
 

Użycie „Oresznika” jest próbą zademonstrowania siły i udzielenia symbolicznej odpowiedzi na tzw. „atak ukraińskich dronów na rezydencję putina”. Ponieważ po takich oświadczeniach rosyjskiego kierownictwa społeczeństwo rosyjskie domagało się symbolicznej reakcji — domagało się zemsty.

Jednocześnie brak takiej zemsty całkowicie podważałby i niszczył same oświadczenia oraz oskarżenia kierownictwa Kremla. Dlatego uważam, że dzisiejsze uderzenie jest próbą demonstracji siły. To bardzo symboliczna odpowiedź na rzekomy atak na putinowską daczę.

Розв'язка у війні стає ближчою: політолог Руслан Бортнік | UA.NEWS


Jest to jednak również próba wpłynięcia na negocjacje, a także czytelne sygnały wysyłane do Zachodu — m.in. na tle zatrzymywania rosyjskich tankowców przez amerykańskie siły specjalne oraz gróźb zaostrzenia sankcji wobec Moskwy. Wszystko to składa się na jedną całość: zmasowany atak i użycie „Oresznika”.

Czy jest to eskalacja? Bez wątpienia tak. Jednak uważam, że eskalacja nie jest ani pierwszym, ani głównym celem. Celem jest demonstracja siły, wysłanie sygnału zarówno do Ukrainy, jak i do Europy oraz Stanów Zjednoczonych, a także dokonanie symbolicznego aktu zemsty.

Czytaj nas na Telegram i Sends