$ 44.24 € 51.3 zł 12.08
+21° Kijów +21° Warszawa +18° Waszyngton

Sąd to nie show: dlaczego adwokat Oleksij Szewczuk zdecydował się poręczyć za Jermaka

Sąd to nie show: dlaczego adwokat Oleksij Szewczuk zdecydował się poręczyć za Jermaka

Dzisiaj, 21 maja, WAKS rozpatrywał apelację dotyczącą środka zabezpieczającego wobec Andrieja Jermaka. Podczas posiedzenia sędzia poinformował, że adwokat Ołeksij Szewczuk wyraził chęć poręczenia za byłego szefa Biura Prezydenta. 

To właśnie Szewczuk stał się jedynym publicznym przedstawicielem środowiska adwokackiego, który otwarcie zadeklarował gotowość poręczenia się za Jermaka. W rozmowie z UA.News wyjaśnił, dlaczego uważa tę sprawę za polityczną, zwrócił uwagę na rażące naruszenia proceduralne i skrytykował decyzję sądu o zatrzymaniu.

Adwokat stwierdził, że nie zna Jermaka osobiście, ale ma profesjonalne stanowisko, mówiąc, że niezależnie od nazwiska, chodzi o adwokata, którego prawa, jego zdaniem, zostały rażąco naruszone już na etapie śledztwa. 

Kategorycznie nie zgadzam się z tym, jak to się dzieje

Jako rzecznik Krajowego Stowarzyszenia Adwokatów Ukrainy, jako osoba związana z samorządem adwokackim, kategorycznie nie zgadzam się z tym, że osobie, która jest adwokatem i przedstawicielem środowiska adwokackiego, zarzuca się przestępstwa o charakterze gospodarczym, a przy tym dopuszcza się ogromnej liczby naruszeń proceduralnych.

A mianowicie: zawiadamiają o podejrzeniu z naruszeniami, upubliczniają materiały z dochodzenia przygotowawczego. I myślę, że popełniają jeszcze szereg rażących naruszeń, które w przyszłości doprowadzą do zwycięstwa obywatela i adwokata przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Po pierwsze, w tych okolicznościach, które widzimy, absolutnie nie można było wybrać najsurowszego środka zapobiegawczego. Tym bardziej, gdy mowa o adwokacie i przestępstwie gospodarczym. Istnieją środki alternatywne. W szczególności – moje poręczenie jako przedstawiciela samorządu adwokackiego. Jest to w pewnym stopniu wsparcie kolegialne. Publicznie ponoszę odpowiedzialność za moich kolegów.

O publicznym potępieniu: nie boję się

Nigdy nie bałem się potępienia. Prowadziłem sprawę Sawczanko, sprawę Il-76 i wiele innych głośnych procesów. Nie znam Jermaka. Ale jest on adwokatem, a zatem przedstawicielem mojej społeczności.

I przypomnę wam o ważnej rzeczy. Kiedy Najem odciął się od swojego adwokata Oleksija Nosowa, którego zatrzymało NABU, ja również publicznie poręczyłem za niego. Ponieważ uważam, że nie można zostawiać kolegi samego z problemem.

Zatrzymanie w areszcie to najsurowszy środek zapobiegawczy. A zgodnie z praktyką Europejskiego Trybunału Praw Człowieka muszą istnieć przekonujące podstawy do jego zastosowania. A w tym przypadku osoba ta nie ukrywała się, sama stawiła się w sądzie, po przerwie ponownie się pojawiła. Oznacza to, że nie uchyla się od procesu.

Ogólnie jestem w szoku, że osobie oskarżonej o przestępstwo gospodarcze, a do tego adwokatowi, orzeka się areszt bez normalnego omówienia alternatyw.

image

Sąd nie chciał wysłuchać poręczenia

Nie mogłem osobiście stawić się na rozprawie, bo przeszedłem operację. Ale złożyłem wszystkie dokumenty w sądzie. A sąd powinien był mnie wezwać, wysłuchać, wyjaśnić Jermakowi jego prawa i dać mi możliwość uzasadnienia poręczenia. Sąd tego nie zrobił.

Oczywiste jest, że w obliczu tego rozgłosu sąd nie chciałby wybierać między zwykłym poręczeniem a kaucją. Jednak samo stanowisko przedstawiciela samorządu adwokackiego, który poręcza za swojego kolegę, już świadczy o braku ryzyka.

Sąd zapomniał o wojskowych 

To bardzo ważna kwestia. Sędziowie nawet nie rozpatrzyli faktu, że Jermak reprezentuje żołnierzy w ramach projektu „Adwokat plus”. Zamykają adwokata w areszcie, a jutro żołnierz nie będzie mógł uzyskać pomocy prawnej.

Oznacza to, że swoją decyzją sąd naraził na ryzyko prawo do obrony ukraińskich żołnierzy. A wszystko to – przy istnieniu alternatywnych środków zapobiegawczych.

Sąd to nie show

Sąd to nie show. A to nam narzucili „aktywni bezrobotni”, którzy zamienili procesy sądowe w spektakl. Sąd to jak operacja. Jest protokół i pracujesz zgodnie z nim. Gdy tylko zamiast szwu chirurgicznego zaczynają rysować tatuaż – pacjenci umierają na stole operacyjnym.

Właśnie to dzieje się teraz z sądami. Wyrok został już wydany na kanałach Telegramu. I to jest bardzo niebezpieczna sytuacja. Gdyby dzisiaj jakiś naćpany parlamentarzysta złożył projekt ustawy, że wyrok na kanale Telegramu jest zgodny z prawem, to pewnie już strzelaliby do ludzi.

Ta sprawa jest polityczna. W stu procentach

Polityczna. W stu procentach polityczna. Tutaj mamy do czynienia z szumem medialnym i publiczną rozpravą. Nie interesuje mnie, czy to Jermak, czy ktoś inny. Interesuje mnie, aby proces był taki sam dla wszystkich. Jestem pewien, że pod względem proceduralnym prokuratura już przegrała. Szum medialny, który był im potrzebny dla rozgłosu, zniwelował wszelkie sukcesy proceduralne w tej sprawie.

To mogła być zupełnie inna kwalifikacja

Sprawa mogła mieć inną kwalifikację. Jaką? Bardzo prostą — oszustwo. A to nie leży w kompetencjach NABU. Powiem wam więcej: nie widzimy nawet poszkodowanych. Nikt nie zgłosił, że zabrano mu środki. Nie ma zrozumiałej bazy dowodowej. A na tym tle powstaje ogromny szum medialny.

Kanały Telegramu nie mogą rządzić krajem

Kampania informacyjna wokół tej sprawy to niebezpieczna tendencja. To bardzo cienki lód, gdy kanały Telegramu rządzą krajem. Uważam, że jeśli chcesz kogoś osądzić — osądzaj zgodnie z prawem. Bez show, bez kampanii, bez publicznych rozprav. Bo jutro na miejscu Jermaka może znaleźć się każdy. Nawet ci sędziowie, którzy dziś podejmują te decyzje.

Przypomnijmy, że Izba Apelacyjna WAKS rozpatrzyła skargę na środek zabezpieczający wobec byłego szefa Biura Prezydenta Andrieja Jermaka. W wyniku rozpatrzenia sąd pozostawił decyzję bez zmian. Jermak zaskarżył wcześniej wybrany wobec niego środek zabezpieczający.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Завантажуй наш додаток