$ 44.71 € 51.3 zł 11.77
+17° Kijów +12° Warszawa +25° Waszyngton

Złoczewski znów daje o sobie znać — tym razem w związku z Cyprem i ukraińską dyplomacją

Ломенко Кристина 17 września 2026 18:41
Złoczewski znów daje o sobie znać — tym razem w związku z Cyprem i ukraińską dyplomacją

Były minister ekologii i zasobów naturalnych Mykoła Złoczewski już dawno stracił swój urząd, ale nadal pozostaje znaczącą postacią ukraińskiego świata biznesu i polityki. Założyciel grupy wydobywczej Burisma połączył niegdyś działalność biznesową ze służbą publiczną, a następnie stał się bohaterem szeregu spraw karnych i korupcyjnych, których echo dotarło daleko poza granice Ukrainy.

Karierę polityczną Złoczewski rozpoczął w 2002 roku, kiedy to dostał się do Rady Najwyższej z listy SDPU(o) Wiktora Medvedczuka. Później jego droga polityczna wiązała się z Partią Regionów i zespołem Wiktora Janukowycza.

W latach 2010–2012 Złoczewski stał na czele Ministerstwa Ekologii i Zasobów Naturalnych. Właśnie ten okres stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych w jego karierze. Ministerstwo odpowiadało między innymi za wydawanie specjalnych zezwoleń na eksploatację zasobów podziemnych, a firmy powiązane ze Złoczewskim otrzymywały koncesje gazowe. Później okoliczności te stały się przedmiotem dochodzeń, a sam Złoczewski został ogłoszony poszukiwanym. Jednak historia jego działalności biznesowej i spraw karnych na tym się nie zakończyła. Wręcz przeciwnie, z czasem wykroczyła daleko poza granice Ukrainy.

Brytyjska historia z milionami

Po Rewolucji Godności brytyjskie organy ścigania zwróciły uwagę na środki finansowe powiązane ze Złoczewskim. Centralny Sąd Karny w Londynie zablokował około 23,5 mln dolarów na rachunkach spółek należących do biznesmena. Strona brytyjska zwróciła się do ukraińskiej Prokuratury Generalnej z prośbą o dostarczenie dowodów na ewentualne przestępcze pochodzenie środków i zaproponowała utworzenie wspólnej grupy śledczej.

Jednak ukraińska prokuratura przekazała adwokatom Złoczewskiego zaświadczenie, z którego wynikało, że w tamtym momencie biznesmen nie miał statusu podejrzanego. Następnie londyński sąd uchylił zajęcie środków. Historia ta stała się jednym z najbardziej charakterystycznych epizodów w sprawie aktywów Złociewskiego za granicą: brytyjskie organy ścigania faktycznie oczekiwały od ukraińskich kolegów materiałów niezbędnych do kontynuowania śledztwa, ale strona ukraińska nie dostarczyła ich w wymaganym zakresie.

Podatki zamiast postępowania karnego

Spółki Złoczewskiego nie płaciły podatków, co według szacunków Prokuratury Generalnej spowodowało straty w wysokości 1 mld hrywien. Jednak później sprawę przekwalifikowano, a spółki z grupy Burisma zapłaciły około 180 mln hrywien. Po tym wydarzeniu śledztwo zaczęło się wygasać.

Spotkania w Wiedniu, Monako i Burisma

Po ucieczce z Ukrainy Złoczewski nie zniknął z życia publicznego. Widywano go w Wiedniu na spotkaniach z przedstawicielami ukraińskiej elity politycznej, w szczególności z Igoрем Кононенком.

Równolegle biznesmen aktywnie budował międzynarodowe kontakty. Jedną z platform do tego celu stały się elitarne fora w Monako, na które – według doniesień mediów – zapraszano ukraińskich urzędników.

Burisma zyskała jeszcze większą międzynarodową uwagę po tym, jak do jej rady dyrektorów dołączyli były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski oraz Hunter Biden – syn ówczesnego wiceprezydenta USA Joe Bidena. Sprawa Burisma stała się częścią amerykańskiego skandalu politycznego, który w 2019 roku znalazł się w centrum procedury impeachmentu prezydenta USA Donalda Trumpa.

6 milionów dolarów w gotówce dla NABU i SAP

Najgłośniej o Złoczewskim było w czerwcu 2020 roku. Według danych śledztwa osoby zaufane biznesmena próbowały przekazać kierownictwu NABU i SAP łapówkę w wysokości 6 milionów dolarów w gotówce. Śledczy uznali, że pieniądze zostały zaoferowane w zamian za umorzenie postępowania karnego w sprawie sprzeniewierzenia środków z refinansowania Banku Narodowego.

Kwota ta była wówczas uznawana za rekordową dla ukraińskich organów antykorupcyjnych. W rzeczywistości chodziło o próbę załatwienia sprawy karnej za pomocą pieniędzy. Później, w sierpniu 2023 roku, Wyższy Sąd Antykorupcyjny zatwierdził ugodę w sprawie przyznania się do winy. Złoczewski nie otrzymał rzeczywistej kary pozbawienia wolności. Zamiast tego przekazał około 660 mln hrywien na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy, a konkretnie na projekt „Armia dronów”, a także zapłacił grzywnę w wysokości 68 tysięcy hrywien.

Oznacza to, że najbardziej głośna sprawa w jego karierze zakończyła się nie karą pozbawienia wolności, lecz przekazaniem znacznej kwoty środków na obronność oraz stosunkowo niewielką grzywną. Jednak nawet to nie zapoczątkowało spokojnego życia dla Mykoły Złoczewskiego. 

Sky Towers: jak aktywa warte setki milionów trafiły na aukcję za 560 mln hrywien

Gdy tylko zakończyła się sprawa dotycząca łapówki w wysokości 6 mln dolarów, struktury powiązane ze Złoczewskim nadal zajmowały się zarządzaniem znacznymi aktywami. Jedna z takich spraw dotyczy kijowskiego centrum biznesowego Sky Towers – kompleksu dwóch wieżowców o wysokości 47 i 34 pięter, o łącznej powierzchni ponad 50 tysięcy metrów kwadratowych. Znajduje się on na skrzyżowaniu alei Berezieskiej i ulicy Borszczagowskiej. W swoim czasie państwowy „Ukreximbank” udzielił na ten zakrojony na szeroką skalę projekt kredytu w wysokości około 600 mln dolarów.

W 2026 roku kompleks wystawiono na sprzedaż za pośrednictwem państwowej platformy elektronicznej SETAM za cenę wywoławczą wynoszącą około 560 mln hrywien, co według ówczesnego kursu stanowiło około 15 mln dolarów.

Różnica między kwotą kredytu a ceną sprzedaży była znaczna. Właśnie dlatego transakcja ta zwróciła uwagę śledczych: w jaki sposób aktywa o wielomilionowej historii znalazły się na aukcji za taką cenę. Sam aukcyjny proces również okazał się interesujący. Formalnie licytacja miała charakter otwarty, jednak cena nie wzrosła: obiekt został nabyty za cenę wywoławczą. Zwycięzcą została spółka „Tech Invest Postach Plus”, której właścicielem figurował Roman Chumak.

Przed udziałem w aukcji firma nie miała na koncie żadnej znaczącej działalności w zakresie dużego biznesu, co również zwróciło uwagę śledczych. Ustalili oni, że Roman Chumak jest powiązany z firmami „Skyfall Finance” i „Storens”. W tych strukturach jako beneficjentki wskazano Annę i Karinę Złoczewskie – córki Mykoły Złoczewskiego.

Nasuwa się przypuszczenie, że w ten sposób nabycie Sky Towers za pośrednictwem odrębnej spółki mogło być sposobem na przywrócenie kontroli nad aktywami rodzinie Złoczewskich.

Niektóre źródła wskazują również na udział w tej sprawie przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości oraz organów państwowych odpowiedzialnych za egzekucję i przeprowadzanie przetargów. W tej wersji pojawiają się: wiceminister sprawiedliwości Andrij Hajczenko, przedstawiciele Kijowskiego Międzyregionalnego Zarządu Ministerstwa Sprawiedliwości oraz kierownictwo przedsiębiorstwa państwowego „SETAM”.

Według źródeł aktywa mogły zostać objęte postępowaniem egzekucyjnym, w ramach którego ich dalsza realizacja stała się możliwa właśnie dzięki tej procedurze, która zakończyła się sprzedażą po cenie wywoławczej.

Obwód lwowski: rodzinny biznes gazowy nadal działa

Działalność w sektorze gazowym, od której niegdyś rozpoczęła się budowa firmy Burisma, również nadal funkcjonuje. Część aktywów jest zarejestrowana na podmioty powiązane z rodziną biznesmena. Na przykład poprzez spółkę zarejestrowaną na jego córki mieszkające na Cyprze rodzina kontroluje cztery specjalne zezwolenia na wydobycie ropy i gazu w obwodzie lwowskim. Z dostępnych informacji wynika, że rodzina planuje również wiercenie kolejnych trzech odwiertów na terenie obwodu lwowskiego.

Ślad cypryjski: dyplomaci, pieniądze i historia z „pieniężnikiem” Janukowycza

Kolejna historia związana ze Złoczewskim prowadzi na Cypr, do kręgów dyplomatycznych. Podczas posiedzenia komisji śledczej posła Ołeksija Honczarenka były ambasador Ukrainy na Cyprze Siergiej Nizhynskij, który pełnił tę funkcję w latach 2025–2026, opowiedział o problemach, z którymi – jak twierdzi – zetknął się podczas pracy.

Według dyplomaty na Cyprze działała sieć osób powiązanych z operacjami finansowymi i ukraińskimi urzędnikami. Jako jedną z kluczowych postaci tej historii wskazał Ellinasa Christodoulosa, którego łączy się z machinacjami finansowymi z czasów Wiktora Janukowycza. Nizhynskyi twierdził, że próbowano wypromować Christodoulosa na stanowisko konsula honorowego Ukrainy. Jak twierdził, w procesie tym brali udział były ambasador Rusłan Nimczyński oraz oficer bezpieczeństwa Jarosław Bilozorow, którzy wcześniej pracowali w ambasadzie Ukrainy w Moskwie.

Jak twierdzi Nizhynskyj, w Larnace cypryjska policja zatrzymała pierwszego sekretarza ds. politycznych ambasady Ukrainy, Kostianta Iwaszczenkę. Iwaszczenko spotkał się ze Złoczewskim w restauracji i otrzymał od niego 10 tysięcy euro w gotówce.

Ta sprawa, jak twierdzi Nizhynski, nie została upubliczniona na Ukrainie. Dyplomata twierdzi, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych i ambasada nie poinformowały społeczeństwa o tym incydencie oficjalnie. Jednak po tym, jak zaczął blokować nominację Chrystodulosa i próbował zamknąć kanały, które uważał za wątpliwe, on i jego rodzina zaczęli otrzymywać groźby.

Nizhynskyj informował również o naciskach ze strony kierownictwa MSZ. W szczególności sekretarz stanu Ołeksandr Karasewicz domagał się poparcia kandydatury Chrystodulosa, powołując się na osobiste polecenie ministra spraw zagranicznych Andriya Sybygi. Sytuacja, według słów dyplomaty, doszła do tego, że przedstawiciele służb specjalnych Wielkiej Brytanii, Holandii, Polski i Włoch ostrzegli go przed potencjalnym zagrożeniem porwaniem. Przyczyną, jak twierdził Nizhynski, było zablokowanie przepływów finansowych związanych z grupą Chrystodulosa i Złoczewskiego. O tych okolicznościach Nizhynski poinformował NABU.

W ten sposób historia Złoczewskiego nie ogranicza się już wyłącznie do ukraińskich spraw karnych, aktywów gazowych czy orzeczeń sądowych. Jego działalność znacznie rozszerzyła się w kierunku zagranicznych spółek, aktywów zarejestrowanych na członków rodziny, dużych nieruchomości, a także spraw dotyczących ukraińskich placówek dyplomatycznych. Mykoła Złoczewski nie pozwala o sobie zapomnieć.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację