$ 44.72 € 51.31 zł 11.77
+25° Kijów +19° Warszawa +22° Waszyngton

Malwersacje w „Ukrzaliznicy”: jeden ze współpracowników Artema Szyla przyznał się do winy i zgodził się współpracować ze śledztwem

Ломенко Кристина 17 września 2026 15:18
Malwersacje w „Ukrzaliznicy”: jeden ze współpracowników Artema Szyla przyznał się do winy i zgodził się współpracować ze śledztwem

W Wyższym Sądzie Antykorupcyjnym (VAKS) dzisiaj, 17 września, odbyła się kolejna rozprawa w sprawie dotyczącej schematu defraudacji środków „Ukrzaliznyci”, której głównym oskarżonym jest były doradca Biura Prezydenta i były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Artem Szyło.

W wyniku posiedzenia z 17 września kolegium sędziów podjęło decyzję o wyodrębnieniu akt dotyczących jednego z oskarżonych, Oleksandra Kowaluka, do odrębnego postępowania karnego.

Dla przypomnienia: Oleksandr Kowaluk, były zastępca przewodniczącego przedsiębiorstwa państwowego „Administracja Portów Morskich Ukrainy” oraz oficer Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Jest jednym z oskarżonych w głośnej sprawie dotyczącej możliwego sprzeniewierzenia środków „Ukrzaliznyci”.
Według śledztwa Kowaluk, który wcześniej pełnił funkcję w departamencie ochrony państwowości Służby Bezpieczeństwa, mógł chronić przed ujawnieniem członków zorganizowanej grupy, która przywłaszczała sobie środki finansowe „Ukrzaliznyci” podczas przetargów publicznych. Za to rzekomo mógł otrzymywać nielegalne korzyści. 

Od 2 maja 2023 r. Kowaluk pełni funkcję zastępcy przewodniczącego AMPU.

Decyzja o wydzieleniu materiałów wskazuje, że między prokuratorem SAP a tym oskarżonym zawarto ugodę w sprawie przyznania się do winy (lub współpracy ze śledztwem). Wydzieloną sprawę przekazano do automatycznego przydziału sądowego w celu ustalenia składu kolegium, które osobno rozpatrzy i zatwierdzi warunki tej ugody.

W przypadku pozostałych oskarżonych, w tym Artema Szyła, rozpatrywanie sprawy toczy się dalej w ramach postępowania głównego. Oczekuje się, że zeznania osoby, która zawarła ugodę, mogą zostać wykorzystane przez prokuratorów jako dodatkowe dowody winy pozostałych uczestników oszustwa.

Kolejna rozprawa w tej sprawie została wyznaczona na 29 września.

Jak informowaliśmy wcześniej, podczas posiedzenia sądowego 11 września sąd rozpatrzył wniosek obrony o połączenie sprawy z innym postępowaniem. Prokurator SAP oraz strona obrony wyrazili sprzeciw, podkreślając, że spowoduje to wydłużenie czasu rozpatrywania sprawy, po czym sąd odrzucił ten wniosek.

Do WAKS wpłynął również nowy akt oskarżenia dotyczący Artema Szyla i Kostianta Melnika wraz z ugodą o przyznaniu się do winy. Według prokuratora nowe zarzuty dotyczą artykułu 209 Kodeksu karnego Ukrainy (legalizacja (pranie) mienia uzyskanego w sposób przestępczy).

image

Z czego znany jest Artem Szyło

Przypomnijmy, że Artem Szilo, bohater dziennikarskich śledztw serwisu UA.News, był zamieszany w kilka głośnych spraw.

Jak ustaliło śledztwo NABU i SAP, zorganizowana grupa pod jego kierownictwem działała w ramach dwóch głównych spraw, stając się de facto nieformalnym „back-office” UZ, który kontrolował zakupy w zamian za „łapówki”:

  • Schemat kablowy (straty w wysokości 140 mln hrywien): W latach 2021–2022 ugrupowanie Szilo stworzyło warunki do wygrywania przetargów przez kontrolowane spółki z grupy byłego posła Wiktora Bondara, które dostarczały produkty kablowo-przewodowe po znacznie zawyżonych cenach.
  • Schemat transformatorowy (straty w wysokości 100 mln hrywien): W latach 2022–2024 „back office” zapewnił zakup transformatorów mocy za pośrednictwem firmy kontrolowanej przez obywatela Białorusi mającego powiązania z Federacją Rosyjską. Aby wyeliminować konkurentów oferujących tańsze produkty, Szilo, pełniąc funkcję pierwszego zastępcy szefa departamentu SBU, osobiście zorganizował wysłanie do „Ukrzaliznyci” oficjalnego pisma dotyczącego rzekomego „zagrożenia dla bezpieczeństwa państwowego”.

Salony kosmetyczne i elitarne nieruchomości: jak prano pieniądze

W sumie dzięki przestępczym schematom przywódca grupy zalegalizował ponad 175 mln UAH (w pierwotnym zarzucie mowa była o 155 mln UAH). Pieniądze były wyprowadzane za pośrednictwem fikcyjnych osób fizycznych i prawnych pod pozorem „opłat za usługi salonów kosmetycznych”, po czym na osoby podlegające kontroli nabywano ekskluzywne penthouse’y, mieszkania, domy oraz nieruchomości komercyjne.

W ramach śledztwa organy ścigania zapewniły zajęcie majątku i aktywów osób objętych postępowaniem na łączną kwotę ponad 1,4 mld hrywien.

Z stanowiska szefa Głównego Zarządu ds. Ochrony Interesów Państwa w Zakresie Bezpieczeństwa Gospodarczego Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Shila został zwolniony wiosną 2024 roku — po ogłoszeniu zarzutów. Oprócz korupcji w „Ukrzaliznyci” nazwisko tego urzędnika pojawiało się w mediach w kontekście wywierania presji na biznes oraz złagodzenia warunków przetrzymywania w areszcie śledczym Igora Kolomojskiego.

Cieniowi szefowie „Ukrzaliznyci”: konsorcjum złożone z funkcjonariusza służb specjalnych, posła do parlamentu i biznesmena

Według ustaleń śledztwa UA.News za zakrojonymi na szeroką skalę schematami malwersacji w „Ukrzaliznytsi” stał sojusz polityków, służb specjalnych i firm-przykrywek. Architektami imperium korupcyjnego były trzy osoby:

  • Artem Szyło (były pracownik SBU i były członek Biura Prezydenta) – „szary kardynał” i szef „back-office’u”, który dzięki wpływom w SBU zapewniał eliminację konkurentów;
  • Wiktor Bondar (poseł, były minister transportu) – odpowiedzialny za polityczne przykrywki oraz działalność kontrolowanych spółek (w szczególności zakładu „Ukrkabel”);
  • Włodzimierz Kotlar (biznesmen) – pośrednik odpowiedzialny za rejestrację fikcyjnych firm, obsługę dokumentacyjną oraz rozdzielanie przepływów finansowych.

Zyski były ściśle podzielone: 2/3 trafiały do firm Kotlarza, a 1/3 — do struktury Bondara. Ogółem w machinacje zaangażowano co najmniej 16 osób: urzędników UZ, prawników, księgowych, a także najbliższe otoczenie (na przykład matkę posła Galinę Bondar, na którą rejestrowano cały szereg przedsiębiorstw z tej branży).

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację