Co najmniej jedna osoba zginęła w Petersburgu po nocnym ataku — BBC News
W Petersburgu, w Federacji Rosyjskiej — państwie-agresorze — w wyniku nocnego ataku zginęła co najmniej jedna osoba, a co najmniej pięć kolejnych zostało rannych. Trafione zostały Petersburski Terminal Naftowy oraz baza paliwowa „Ruczji”, informuje BBC News.
Pożary na obiektach naftowych
Gubernator Petersburga Aleksandr Biegłow oświadczył, że po ataku gaszono pożary na terenie terminalu naftowego i bazy paliwowej. Według niego w mieście uszkodzonych zostało także 12 budynków wielomieszkaniowych i dwa domy prywatne.
Lotnisko Pułkowo zostało tymczasowo zamknięte. Biegłow ostrzegł również przed możliwymi zakłóceniami w działaniu mobilnego internetu.
Atak na centrum logistyczne i centrum danych
Pod atak dostały się również centrum logistyczne rosyjskiego marketplace’u Ozon oraz regionalne centrum danych serwisu społecznościowego VK. VK potwierdziło, że dron zaatakował jego centrum danych, jednak oświadczyło, że usługi działają normalnie. Jednocześnie użytkownicy informowali rano o zakłóceniach.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Ozon poinformował, że po ataku drona w lokalnym centrum logistycznym wybuchł pożar. Pracowników ewakuowano, nie ma poszkodowanych wśród personelu. Firma nie przyjmowała przesyłek od sprzedawców w tej lokalizacji, ponieważ pełniła ona inne funkcje operacyjne.
Kijów nie komentował uderzeń. Ministerstwo Obrony FR oświadczyło, że w nocy na niedzielę nad rosyjskim terytorium rzekomo zestrzelono ponad tysiąc ukraińskich dronów.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski dzień wcześniej oświadczył, że po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa „energetycznego rozejmu” Rosja 76 razy zaatakowała ukraiński sektor energetyczny. Według niego w ciągu tygodnia FR użyła niemal 2700 dronów, 1700 bomb lotniczych i 66 rakiet, z których większość była skierowana przeciwko ukraińskim obiektom energetycznym.