Belgia podejrzewa dywersję na swoim najnowszym okręcie
Ministerstwo Obrony Belgii wszczęło dochodzenie w sprawie nadzwyczajnego zdarzenia, do którego doszło wieczorem 3 lutego w porcie Zeebrugge na pokładzie nowoczesnego okrętu przeciwminowego. Silne zadymienie pojawiło się zaledwie dobę po tym, jak jednostka opuściła suchy dok w celu przeprowadzenia prób.
Informuje o tym VRT.
Według wstępnych ustaleń doszło do przegrzania systemu oczyszczania spalin, co doprowadziło do powstania gęstej chmury dymu bez pojawienia się otwartego ognia. Jednostkom straży pożarnej udało się szybko schłodzić węzły techniczne, dzięki czemu ani załoga, ani sam okręt nie odnieśli żadnych uszkodzeń.
Minister obrony Theo Francken podkreślił, że mimo technicznego charakteru incydentu sprawa wymaga dokładnego sprawdzenia. Zauważył również, że zdarzenie wydaje się znamienne w kontekście ostatnich doniesień o aktach dywersji ze strony federacji rosyjskiej wymierzonych w krytyczną i wojskową infrastrukturę państw NATO, choć obecnie nie ma bezpośrednich dowodów na ingerencję z zewnątrz.
Francken nawiązywał do incydentu w Niemczech, gdzie zatrzymano dwie osoby podejrzane o działania dywersyjne przeciwko okrętom Marynarki Wojennej Bundeswehry, w tym korwecie Emden.
Federalna prokuratura Niemiec prowadzi również śledztwo wobec dwóch byłych przedstawicieli sił zbrojnych kraju, którzy występują w sprawie dotyczącej szpiegostwa na rzecz federacji rosyjskiej razem z wcześniej zatrzymaną obywatelką Ukrainy.
Czytaj nas na Telegram i Sends