$ 42.88 € 51.37 zł 12.24
-4° Kijów +1° Warszawa -2° Waszyngton

Lider „Tiszy” wezwał węgierskie partie opozycyjne do wycofania się z wyborów, aby doprowadzić do porażki Orbána

UA NEWS 27 stycznia 2026 19:34
Lider „Tiszy” wezwał węgierskie partie opozycyjne do wycofania się z wyborów, aby doprowadzić do porażki Orbána

Lider węgierskiej partii Tisza, Péter Magyar, wezwał opozycyjne siły polityczne do nieuczestniczenia w wyborach parlamentarnych, aby nie rozpraszać głosów i skoncentrować wszystkie wysiłki na zmianie władzy oraz odsunięciu premiera Viktora Orbána i jego partii Fidesz.

Informuje o tym Bloomberg.

Magyar, którego partia, według kilku sondaży, wyprzedza Fidesz, zaproponował mniejszym ugrupowaniom opozycyjnym udział w przygotowaniu reform wyborczych w przypadku przejęcia władzy przez Tiszę. Podkreślił, że po przywróceniu w kraju pluralistycznej demokracji powinny istnieć partie o różnych ideologiach, jednak udział drobnych ugrupowań w obecnych wyborach jedynie dzieli elektorat opozycyjny.

Zdaniem Magyara partie, które ryzykują „rozproszenie” głosów opozycji, w praktyce przyczyniają się do utrzymania Orbána przy władzy.

Zgodnie z sondażem Zavecz Research, przeprowadzonym w dniach 19–24 stycznia, Tisza ma 10-punktową przewagę nad Fideszem wśród wyborców, którzy już podjęli decyzję. Margines błędu badania wynosi 3,2 punktu procentowego. W samej Tiszy uważa się, że dla realnego zwycięstwa konieczne jest wyprzedzenie partii Orbána co najmniej o pięć punktów, ze względu na korzystny dla Fideszu podział okręgów wyborczych.

Partię Tisza Magyar założył niecałe dwa lata temu. Od tego czasu zdołała ona skonsolidować znaczną część poparcia opozycyjnego, w tym także wśród byłych wyborców Fideszu.

Niektóre ugrupowania opozycyjne, w tym liberalna partia Momentum, już zapowiedziały, że nie wezmą udziału w wyborach, aby „oczyścić drogę” dla Tiszy. Inne partie jednak pozostają w wyścigu wyborczym. Koalicja Demokratyczna ma obecnie około 4% poparcia, a partia MKKP około 3%, co plasuje je poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego.

Lider MKKP Dávid Nagy poinformował, że partia nie wycofa się z wyborów, lecz będzie wzywać swoich zwolenników do popierania Tiszy w okręgach, gdzie główna rywalizacja toczy się pomiędzy kandydatami Tiszy i Fideszu.

Jedyną małą partią z zauważalnym poparciem pozostaje skrajnie prawicowa „Nasza Ojczyzna” (Mi Hazánk), uważana za potencjalnego koalicjanta Fideszu. Według sondażu uzyskuje ona około 5% poparcia.

Napięcie dyplomatyczne nasiliło się po prognozach Orbána, że Węgry „nie będą miały parlamentu, który zagłosowałby za przystąpieniem Ukrainy do Unii Europejskiej” przez następne 100 lat. W odpowiedzi minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zauważył, że plany te są skazane na niepowodzenie, ponieważ agresywny reżim w Moskwie, na który orientuje się Budapeszt, nie przetrwa tak długiego okresu. Obecnie Węgry nadal podkreślają swoje prawo do ograniczania pomocy dla Ukrainy, określając to jako „ochronę pieniędzy węgierskich rodzin” oraz obronę suwerenności państwa przed „presją Brukseli i Kijowa”.

Wcześniej informowano, że centroprawicowa partia Tisza, kierowana przez byłego insidera rządowego Pétera Magyara, osiągnęła rekordową 12-procentową przewagę nad rządzącą partią premiera Viktora Orbána. Premier Węgier próbuje tłumaczyć ten fakt rzekomo podstępną propagandą ze strony Ukrainy, a nie porażką własnej polityki wewnętrznej.

Czytaj nas na Telegram i Sends