Misja BepiColombo rozpoczęła złożone zbliżanie do Merkurego
Europejsko-japońska misja BepiColombo po ośmioletniej podróży rozpoczęła końcowy, trwający wiele miesięcy etap zbliżania się do Merkurego. W czwartek dwa aparaty misji oddzieliły się od modułu transportowego, który zapewniał im napęd w drodze do najsłabiej zbadanego skalistego ciała planetarnego Układu Słonecznego.
Jak podaje Asharq Al-Awsat, powołując się na Europejską Agencję Kosmiczną, etap ten nazwano jedną z najbardziej złożonych operacji dotarcia do planety, jakie kiedykolwiek przeprowadzono. Ze względu na stosunkowo niewielką masę Merkurego jego przyciąganie grawitacyjne jest znacznie słabsze od słonecznego, co utrudnia skierowanie statku kosmicznego na wymaganą trajektorię.
Oddzielenie od modułu transportowego
Aparat pokonał ponad 10 mld km i wykonał dziewięć przelotów w pobliżu ciał niebieskich, aby skorygować prędkość i trajektorię. Podczas operacji autonomicznie przeciął cztery mechaniczne wsporniki łączące orbitery z modułem transportowym. Mechanizmy sprężynowe odepchnęły je z prędkością 40 cm na sekundę.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
W momencie manewru Merkury znajdował się około 63 mln km od Słońca i 200 mln km od Ziemi. Przy takich odległościach opóźnienie między kontrolami na Ziemi a wykonaniem poleceń przez aparat wynosiło około 30 minut, dlatego oddzielenie musiało odbyć się autonomicznie. Sygnał o pomyślnym zakończeniu operacji dotarł do centrum kontroli w niemieckim Darmstadt niemal dwie godziny później — o 13:53 czasu GMT.
Wejście na orbitę i zadania naukowe
Oczekuje się, że aparaty wejdą na orbitę Merkurego 21 listopada. Kolejny kluczowy etap zaplanowano na 9–10 grudnia: europejski Mercury Planetary Orbiter i japoński Mercury Magnetospheric Orbiter Mio mają się rozdzielić i przejść na swoje orbity robocze.
Od kwietnia europejski orbiter będzie badał planetę najbliższą Słońcu, przelatując w odległości 480 km od jej powierzchni. Japoński aparat skupi się na badaniu środowiska kosmicznego i pola magnetycznego Merkurego, poruszając się po orbicie eliptycznej w odległości do 11 tys. km od powierzchni. Misja ma 16 instrumentów naukowych i ma pomóc w badaniu pola magnetycznego, żelaznego jądra oraz cech powierzchni planety.
Czytaj nas na Telegram i Sends