$ 44.52 € 51.74 zł 12
+21° Kijów +20° Warszawa +16° Waszyngton

W RPA rodziny ofiar katastrofy lotniczej z 1967 roku mówią o ukrywaniu informacji

Lew Shewtsow 06 września 2026 20:52
W RPA rodziny ofiar katastrofy lotniczej z 1967 roku mówią o ukrywaniu informacji

W RPA Robin Lichter, przedstawicielka rodzin osób, które zginęły w katastrofie lotu Springbok 406 „Rietbok”, oświadczyła przed Komisją Hampepe, że władze z czasów apartheidu mogły ukrywać informacje o poszukiwaniach samolotu i ciał pasażerów. Poinformował o tym Daily Maverick. Samolot Vickers Viscount spadł do oceanu w pobliżu East London 13 marca 1967 roku, a wszystkie 25 osób na pokładzie zginęło.

Świadectwa rodzin

Lichter, która w chwili katastrofy miała 11 lat, straciła ojca, Josepha Blankfielda. Jak powiedziała, wieczorem w dniu katastrofy urzędnicy otrzymali informację o odnalezieniu samolotu i 21 ciał. Według Lichter informacje te nie zostały przekazane rodzinom, które czekały na wiadomości na lotnisku Jana Smutsa, obecnie międzynarodowym lotnisku OR Tambo. Później, jak powiedziała, oficjalna wersja głosiła, że nie odnaleziono ani samolotu, ani ciał.

Wśród pasażerów był 52-letni profesor Johannes Petrus van Schalkwyk Breuer — pełniący obowiązki przewodniczącego tajnej nacjonalistycznej organizacji Afrikaner Broederbond, przyjaciel, autor przemówień i doradca byłego premiera Hendrika Verwoerda do spraw afrykańskich. Lichter powiedziała komisji, że wdowie po Breuerze, Corrie, wypłacono kwotę równoważną 675 tysiącom randów i zagrożono jej odebraniem emerytury lub innego wsparcia finansowego, jeśli będzie nalegać na śledztwo.

Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.

Twierdzenia o odnalezieniu wraku

Lichter opowiedziała także o śmierci obywatelki USA Audrey Rosenthal. Przed lotem Rosenthal przez pięć tygodni zbierała w RPA informacje dla zakazanego Defence and Aid Fund dla więźniów politycznych i ich rodzin. Według Lichter po katastrofie państwo było przede wszystkim zainteresowane teczką Rosenthal, a nie poszukiwaniem ciał.

W 2019 roku rodziny otrzymały oświadczenie pod przysięgą, przesłane przez prawnika w imieniu nurka, który służył na trałowcu marynarki wojennej SAS Johannesburg. Dokument stwierdzał, że nurkowie w noc katastrofy odnaleźli samolot i zarejestrowali wrak na podwodnym nagraniu wideo. Według relacji nurka na nagraniu było widać pasażerów przypiętych pasami do foteli. Po obejrzeniu nagrania zespół nurków, według jego wersji, otrzymał surową naganę i został przewieziony na wyspę, aby nie opowiadał o tym, co zobaczył.

W 2020 roku były marynarz Eric Moss oświadczył, że dwa trałowce prowadzące ćwiczenia poszukiwawczo-ratownicze natychmiast udały się na miejsce katastrofy i znalazły wrak. Rodziny domagają się uznania katastrofy za zbrodnię z czasów apartheidu, przekazania sprawy specjalnemu prokuratorowi Krajowej Prokuratury oraz odszkodowań dla rodzin ofiar. Wcześniejsze śledztwo pod przewodnictwem sędziego Cecila Margo uznało błąd pilota za przyczynę katastrofy.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację