W Republice Południowej Afryki rodzina czekała na karetkę ponad 12 godzin
W Nelson Mandela Bay w Republice Południowej Afryki rodzina przez ponad 12 godzin próbowała wezwać karetkę pogotowia dla ciężko chorego 17-letniego chłopca. Jak podaje Daily Maverick, krewny nastolatka, Luzuko Gedze, złożył skargę do Południowoafrykańskiej Komisji Praw Człowieka.
Rodzina zaczęła dzwonić do służb ratunkowych około godziny 11:00 18 sierpnia. Próbowali dodzwonić się pod numery 10177, 112 i 10111, a także pod dodatkowy numer przekazany przez szpital Dora Nginza. Według Gedze połączenia pozostawały bez odpowiedzi. Karetka przyjechała do domu około 23:15; na miejscu byli także policjanci.
Próby uzyskania pomocy
Wcześniej krewni zwrócili się do lokalnego Departamentu Rozwoju Społecznego. Tam, jak powiedział Gedze, otwarto priorytetową sprawę i nalegano, aby nastolatek jak najszybciej otrzymał pomoc medyczną. Rodzina dzwoniła do około 15:00, po czym udała się na posterunek policji w KwaZakhele.
Gedze powiedział, że policjanci również napotykali trudności podczas wzywania karetek dla innych mieszkańców społeczności. Jeden z konstabli próbował przekazać informacje za pośrednictwem grupy WhatsApp, jednak nie otrzymał natychmiastowej odpowiedzi. Później pracownicy pogotowia ratunkowego poinformowali Gedze, że w ich systemie widoczny był tylko telefon zarejestrowany po 21:00, natomiast nie było danych o wcześniejszych zgłoszeniach.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Problemy służby ratunkowej
Rzecznik Departamentu Zdrowia Prowincji Przylądkowej Wschodniej Siyanda Manana przyznał, że linie telefoniczne pogotowia ratunkowego doświadczały okresowych zakłóceń. Wśród możliwych przyczyn wymienił tymczasowe problemy z liniami, usterki techniczne, kradzieże i uszkodzenia infrastruktury komunikacyjnej, a także trudności z przekierowywaniem połączeń przez operatorów komórkowych.
Jednocześnie departament oświadczył, że centrum łączności pogotowia ratunkowego w Nelson Mandela Bay nadal działało. Urząd doradził mieszkańcom, którzy nie mogą dodzwonić się jednym kanałem, aby kontaktowali się z centrum pod numerami (041) 459-0292, (041) 459-0585 lub (041) 459-0858, a także z policją pod numerem 10111.
Związek zawodowy pracowników ochrony zdrowia Hospersa twierdzi, że w regionie występuje dotkliwy niedobór sprawnych i odpowiednio wyposażonych karetek. Jego przedstawicielka Thembisa Witbooi powiedziała, że miasto liczące ponad 1 mln mieszkańców potrzebuje co najmniej 150 takich pojazdów. Komisja Praw Człowieka poinformowała, że sprawę włączono do planowanego systemowego dochodzenia w sprawie dostępności doraźnej pomocy medycznej w Prowincji Przylądkowej Wschodniej.
Czytaj nas na Telegram i Sends