Sąd w Londynie wysłuchał zeznań w sprawie Russella Branda — The Guardian
W Southwark Crown Court w Londynie, w Wielkiej Brytanii, podczas procesu komika Russella Branda ławnicy wysłuchali nagranego przesłuchania policyjnego kobiety, która oświadczyła, że zgwałcił ją w toalecie baru w Soho w 2004 roku. Jak informuje The Guardian, według kobiety stało się to mniej niż minutę po tym, jak poznali się na przyjęciu urodzinowym.
Zeznania kobiety
Kobieta, która pracowała w MTV, powiedziała śledczym, że Brand bez jej zgody chwycił ją za pierś, a następnie pociągnął w stronę toalety. Oświadczyła, że próbowała go odepchnąć i powiedziała, że tego nie chce. Według niej po domniemanym ataku trzęsła się, czuła się przytłoczona i odrętwiała.
Świadkini powiedziała również, że później skierowano ją do samochodu Branda, a kierowca komika zawiózł ich do innego baru w Camden. Twierdziła, że w samochodzie Brand obnażył się i prosił ją o czynności seksualne, jednak przestał po jej odmowie.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Kobieta przekazała, że wkrótce potem opowiedziała przyjacielowi o usiłowaniu gwałtu, ale nie opisała wszystkich okoliczności. Oświadczyła również policji, że doniesienia medialne z 2023 roku o domniemanych wykroczeniach seksualnych Branda skłoniły ją do skontaktowania się z organami ścigania.
Stanowisko obrony
Podczas przesłuchania krzyżowego adwokat Branda, Iain Winter KC, zasugerował, że kobieta dobrowolnie poszła z komikiem do toalety i cieszyła się z poznania go. Odrzuciła to, oświadczając, że nie była nim zauroczona i doświadczyła przemocy seksualnej niemal natychmiast po spotkaniu.
Russellowi Brandowi postawiono trzy zarzuty gwałtu, trzy zarzuty napaści na tle seksualnym oraz jeden zarzut nieprzyzwoitej napaści wobec sześciu kobiet. Zarzuty dotyczą domniemanych zdarzeń z lat 1999–2009. Komik zaprzecza wszystkim zarzutom i nie przyznaje się do winy. Proces trwa.