Australia odbudowuje populacje lokalnie wymarłych gatunków pustynnych
W Parku Narodowym Sturt w północno-zachodniej części Nowej Południowej Walii w Australii projekt Wild Deserts przywraca gatunki, które zniknęły z tego regionu ponad sto lat temu. Bilby, bandikuty i bettongi są już wypuszczane poza obszary chronione, gdzie specjaliści odnotowują ich przeżywalność i rozmnażanie, informuje ABC News Australia.
Projekt rozpoczęto w 2016 roku, aby przywrócić siedem lokalnie wymarłych gatunków. Na liście znalazły się mulgary grzebieniaste, szczury budujące gniazda z gałęzi, kuwoki zachodnie, bandikuty z Zatoki Rekina, bandikuty złociste, bilby i bettongi. Według zespołu jedynie szczury budujące gniazda z gałęzi nie zdołały przystosować się do warunków panujących na tym obszarze.
Obszary chronione
Aby przywrócić zwierzęta, zespół zbudował dwa ogrodzone obszary o powierzchni po 2 tysiące hektarów, aby nie dopuścić tam drapieżników. Przed zakończeniem budowy pracownicy z pomocą psa wykryli i nanieśli na mapę około tysiąca króliczych nor. Na początku 2019 roku obszary uznano za wolne od zdziczałych zwierząt, a w następnym roku wypuszczono tam pierwsze mulgary grzebieniaste i bilby.
Wokół ogrodzonych stref znajduje się licząca 100 kilometrów kwadratowych strefa treningu na wolności, gdzie zagęszczenie populacji zdziczałych kotów jest niskie. Zwierzęta są tam później wypuszczane, aby uczyły się reagować na zagrożenia ze strony drapieżników poza obszarami chronionymi.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Główna ekolożka Wild Deserts Bec West powiedziała, że po wypuszczeniu poza ogrodzenia zespół obserwuje przeżywanie i rozmnażanie zwierząt. Jak zaznaczyła, do populacji dołączają nowe osobniki, co jest pozytywnym wskaźnikiem dla programu.
Odbudowa ekosystemu
Specjaliści określają większość przywróconych gatunków mianem „inżynierów ekosystemu”. Podczas poszukiwania pożywienia i urządzania nor spulchniają glebę, co sprzyja wzrostowi roślin. Po silnych opadach zespół zauważył różnice w roślinności między obszarami, na które przywrócono zwierzęta, a terenami bez nich.
Według Bec West projekt przekroczył początkowe oczekiwania: utworzono tu największy obszar wolny od królików o powierzchni 4 tysięcy hektarów, przywrócono sześć rodzimych gatunków, a cztery z nich wypuszczono poza ogrodzenia. W czerwcu minister środowiska Nowej Południowej Walii Penny Sharpe zatwierdziła nową umowę o finansowaniu Wild Deserts na kolejne 10 lat.
Czytaj nas na Telegram i Sends