$ 44.78 € 51.14 zł 11.9
+24° Kijów +27° Warszawa +33° Waszyngton
Od producenta do importera: jak kryzys paliwowy w Rosji przybrał charakter systemowy

Od producenta do importera: jak kryzys paliwowy w Rosji przybrał charakter systemowy

29 czerwca 2026 17:52

W ostatnich latach branża rafineryjna Federacji Rosyjskiej poniosła szereg strat, których łączny wpływ stał się szczególnie widoczny w drugim kwartale 2026 roku. Nie chodzi tu o jednorazowy załamanie, lecz o stopniowe narastanie nierównowagi, które do końca czerwca doprowadziło do powstania zupełnie nowej sytuacji na rynku paliw. 

Łączne moce przerobowe w zakresie pierwotnego przetwórstwa ropy naftowej w RF na dzień dzisiejszy zmniejszyły się o około jedną czwartą w porównaniu z poziomem sprzed wojny, przy czym najbardziej odczuwalna okazała się utrata instalacji przeznaczonych do produkcji jasnych produktów naftowych — benzyny i oleju napędowego. 

Jakie są kluczowe czynniki obecnego kryzysu i czego można się spodziewać w przyszłości? Analityk polityczny serwisu UA.News Mykyta Trachuk wraz z ekspertami zgłębiał tę kwestię. 

Skala spadku produkcji

 

Zacznijmy od danych liczbowych. Według wyników za okres styczeń–czerwiec 2026 r. średnia dzienna produkcja benzyny samochodowej w Federacji Rosyjskiej okazała się o 18–20% niższa od wskaźników z analogicznego okresu 2025 r. W segmencie oleju napędowego spadek szacuje się na 15–17%.

Są to dane uśrednione, które nie odzwierciedlają powagi sytuacji w poszczególnych regionach, gdzie spadek dostaw sięgał jednej trzeciej lub więcej. Zapasy paliwa w bazach naftowych i parkach zbiornikowych spadły poniżej poziomu odpowiadającego dwutygodniowemu autonomicznemu zużyciu, co stanowi poziom krytyczny dla kraju o rozległej sieci transportowej.

Przyczyny spadku produkcji są wszystkim dobrze znane: uszkodzenia lub całkowite wyłączenie z eksploatacji szeregu dużych rafinerii. Od 2024 roku atakom poddawane były zakłady w Riazaniu, Niżnekamsku, Wołgogradzie, Syzraniu, Tuapse, Moskwie i innych miastach. Część sprzętu udało się naprawić, jednak terminy napraw się wydłużają z powodu sankcyjnych ograniczeń w dostawach zachodnich technologii i komponentów. Zastąpienie ich odpowiednikami z krajów trzecich wymaga dostosowania projektów i często wiąże się ze spadkiem wydajności instalacji. W rezultacie nawet formalnie wyremontowane zakłady działają z mniejszą głębokością przetwarzania i zwiększonym udziałem mazutu w produkcji.

Na szczególną uwagę zasługuje moskiewska rafineria w Kapotnie. Do wiosny 2026 roku zakład ten pozostawał jednym z kluczowych dostawców paliwa dla regionu stołecznego, zapewniając – według różnych szacunków – do 40% zużycia w Moskwie i obwodzie moskiewskim. Ponadto zakład produkował znaczne ilości paliwa lotniczego dla lotnisk moskiewskiego węzła lotniczego. 

W przeciwieństwie do innych uszkodzonych rafinerii odbudowa Kapotny okazała się szczególnie trudna. Zakład znajduje się w granicach miasta, co nakłada ograniczenia na logistykę prac remontowych. Ponadto znaczna część wyposażenia pochodziła z importu — jego wymiana wymaga długotrwałego poszukiwania alternatywnych źródeł zaopatrzenia. Przywrócenie pracy rafinerii na poziomie co najmniej 70% mocy produkcyjnej będzie możliwe nie wcześniej niż w drugiej połowie 2027 roku. Do tego czasu region moskiewski będzie zmuszony polegać na dostawach z odległych rafinerii, co oznacza wydłużenie tras transportowych i dodatkowe obciążenie kolei.

Дефицит бензина в рф – на АЗС Москвы и Татарстана ввели лимиты на топливо |  главный сайт о политиках Слово и Дело


Import z sąsiednich krajów: możliwości i ograniczenia

 

Jednym z mechanizmów kompensacji niedoboru stał się import produktów naftowych z Białorusi i Kazachstanu. Te dwa kraje dysponują własnymi mocami przerobowymi i formalnie pozostają w sojuszu z Moskwą, co upraszcza procedury celne. Jednak praktyczne wyniki okazały się znacznie skromniejsze niż oczekiwano.

Białoruskie rafinerie rzeczywiście zwiększyły dostawy do Rosji, jednak skala tego wzrostu nie przekracza dziesięciu procent poprzedniego poziomu dostaw. Powodem jest to, że białoruski przemysł rafineryjny dysponuje ograniczoną bazą surowcową i ma zobowiązania wobec innych odbiorców. Ponadto część produkcji trafia na rynek krajowy, a zwiększenie produkcji wymaga dodatkowych ilości ropy, które – delikatnie mówiąc – nie zawsze są dostępne.

Kazachstan również zwiększył dostawy paliwa do Rosji, jednak w 2026 roku napotkał własne problemy. Wzrost konsumpcji krajowej, administracyjne ograniczenia cen detalicznych oraz ograniczona przepustowość infrastruktury kolejowej uniemożliwiły utrzymanie tempa eksportu. Ponadto część kazachstańskiego paliwa trafia na rynki Azji Środkowej, gdzie konkurencja o ten surowiec tylko się zaostrzyła. W rezultacie łączny import z tych dwóch krajów pokrywa jedynie niewielką część deficytu — do 10% brakującej ilości. 

Oznacza to, że nie można liczyć na to, że Białoruś i Kazachstan będą w stanie znacząco złagodzić kryzys paliwowy w Rosji. Ich wkład jest zauważalny, ale niewystarczający do zrównoważenia rynku. Co więcej: utrzymywanie się deficytu w samej Rosji stymuluje wzrost cen w sąsiednich państwach, co powoduje dodatkowe napięcia w stosunkach z sojusznikami.

Россия столкнулась с дефицитом бензина из-за атак Украины. Читайте на  UKR.NET


Transport towarowy jako kluczowe ogniwo

 

Aby ocenić ekonomiczne skutki kryzysu paliwowego, należy zrozumieć strukturę obrotu towarowego w Rosji. Transport samochodowy zapewnia ponad 70% krajowych przewozów w Rosji. Kolej odgrywa kluczową rolę na trasach magistralnych, jednak „ostatnia mila” – dostawa ze stacji do magazynów, sklepów i przedsiębiorstw – prawie całkowicie zależy od samochodów ciężarowych.

Niedobór oleju napędowego ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie transportu komercyjnego. W czerwcu 2026 roku firmy logistyczne w centralnych regionach Federacji Rosyjskiej zaczęły odnotowywać spadek liczby kursów o 20–30%. Problem polega nie tylko na wzroście cen paliwa, ale także na jego fizycznej dostępności. Na niektórych trasach kierowcy zgłaszają przerwy w dostawach na stacjach benzynowych, a systemy wcześniejszej rezerwacji dla klientów komercyjnych działają z zakłóceniami.

Wzrost kosztów paliwa automatycznie przekłada się na koszty transportu. Według danych giełd transportowych stawki za transport drogowy towarów wzrosły średnio o 25–30% od początku roku. W przypadku niektórych tras, zwłaszcza tych przebiegających przez regiony dotknięte najpoważniejszym niedoborem, wzrost ten jest jeszcze większy. Oznacza to, że każdy towar przewożony na terenie kraju staje się droższy, niezależnie od procesów inflacyjnych w innych sektorach.

Москва: атака беспилотников 16 июня — Пожар на крупнейшем НПЗ в районе  Капотня / NV


Presja inflacyjna a rynek konsumencki

 

Składnik transportowy jest jednym z kluczowych czynników wpływających na ostateczną cenę towaru. Gdy koszt dostawy wzrasta o jedną trzecią lub więcej, nieuchronnie przekłada się to na ceny detaliczne. Ekonomiści rozróżniają tutaj dwa efekty: bezpośredni – wzrost kosztów produkcji spowodowany kosztami transportu – oraz pośredni – w oczekiwaniu na dalszy wzrost cen przedsiębiorstwa już dziś uwzględniają w cenach „premię” inflacyjną.

Osobno warto zwrócić uwagę na sytuację w rolnictwie. Czerwiec to szczyt prac polowych, kiedy zużycie oleju napędowego jest największe. Rolnicy już teraz borykają się z niedoborem paliwa, nawet mając środki finansowe. Przewidywany spadek plonów niektórych upraw w połączeniu ze wzrostem kosztów paliwa spowoduje dodatkową presję na ceny żywności już jesienią.

W odpowiedzi na kryzys władze rosyjskie podjęły szereg działań administracyjnych. Wśród nich znalazły się: priorytetowa dystrybucja paliwa na potrzeby służb bezpieczeństwa, sektora obronnego i infrastruktury krytycznej, ograniczenie eksportu produktów naftowych, próby ręcznej regulacji cen poprzez porozumienia z koncernami naftowymi itp.

Środki te mają jednak ograniczoną skuteczność. Priorytetowa dystrybucja oznacza, że sektor komercyjny otrzymuje mniej paliwa, co tylko pogłębia niedobór na wolnym rynku. Ograniczenie eksportu pomaga zatrzymać część zasobów w kraju, ale nie zwiększa ogólnego wolumenu produkcji. Jeśli chodzi o porozumienia cenowe, działają one wyłącznie w segmencie oficjalnym, podczas gdy na „szarym” rynku ceny kształtują się zgodnie z prawami popytu i podaży. Ponadto mechanizm stabilizujący — system wypłat dla koncernów naftowych za powstrzymywanie wzrostu cen krajowych — boryka się z trudnościami z powodu rosnącego obciążenia budżetowego.

Новый


Opinie ekspertów

 

Siergiej Kujun, szef grupy konsultingowej A-95, twierdzi, że kryzys w Rosji jest bardzo głęboki. Do tego, co się stało, prowadziła długa droga. 

„Ten kryzys nie jest nagły, narastał przez bardzo długi czas. Wyjście z niego również nie będzie szybkie i będzie zależało od wielu czynników. Rosja bez wątpienia podejmuje pewne działania. Najskuteczniejszym z nich jest import paliwa. Na świecie jest dużo benzyny, jej zakup nie stanowi problemu. Problem polega na tym, że nie będą w stanie jej sprzedać lub będą zmuszeni ją dotować, aby jej cena odpowiadała poziomowi, do którego przyzwyczaili się Rosjanie. A to oznacza straty budżetowe. To korzystne dla gazu. Wydadzą mniej na broń. A z pieniędzmi w budżecie RF nie jest teraz najlepiej, więc mogą pozwolić na wzrost cen, a te światowe ceny będą obowiązywać w Rosji. To również bardzo korzystne z punktu widzenia ciosu w reputację władz. Niska cena benzyny w Rosji – to zawsze była „skrepa”. Teraz to się skończy. To znaczy, że wszystkie opcje są dla nas korzystne” – zauważył Siergiej Kujun. 

Politolog, dyrektor centrum „Trzeci Sektor” Andrij Zolotariow przypomina: problem niedoboru paliwa przyznał osobiście sam Władimir Putin. A to świadczy o tym, że sytuacja jest rzeczywiście kryzysowa. 

„Sytuacja jest kryzysowa, ale nie jest jeszcze krytyczna, ponieważ w Federacji Rosyjskiej znajduje się ponad 80 średnich i dużych rafinerii, a ukraińskie drony fizycznie nie będą w stanie trafić we wszystkie z nich. Oczywiste jest też, że po uderzeniu drona w rafinerię zdarzają się takie celne trafienia, jak w Kapotni, gdzie odbudowa potrwa pół roku, czy w Słowiańsku nad Kubaniem, gdzie również doszło do poważnych zniszczeń. Jednak w większości przypadków po 2–3 tygodniach zakład wraca do działania, a produkcja znów się rozpoczyna. Stwarza to problemy dla Federacji Rosyjskiej, ale nie są one krytyczne. Dlatego na przykład największa strategiczna rafineria znajduje się w Omsku, do której ukraińskie drony na razie nie mają szans dotrzeć. Istnieje możliwość zakupu paliwa w Kazachstanie, gdzie również znajdują się moce rafineryjne. Głównym czynnikiem jest niegospodarność, biurokratyczna machina oraz bardzo niezrozumiała logistyka. Właśnie dlatego uważam, że do kryzysu paliwowego w Federacji Rosyjskiej przyczyniły się zarówno rosyjscy biurokraci, jak i ukraińskie drony. A także właściciele sieci paliwowych. Nie wykluczajmy wersji, że dla nich jest to okazja do osiągnięcia nadzwyczajnych zysków dzięki gwałtownemu wzrostowi popytu. I rzeczywiście ta sytuacja będzie trwać, ale nie będzie to czynnik o tak krytycznym znaczeniu. Dlaczego? Ponieważ dla Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej paliwo się znajdzie, tak jak ma to miejsce na Krymie, gdzie nie ma paliwa dla ludności cywilnej, a dla wojska i policji paliwo jest dostępne, choćbyśmy nie chcieli, by było inaczej. Właśnie dlatego najprawdopodobniej jest to czynnik mający na celu wywołanie oburzenia w Federacji Rosyjskiej. Moim zdaniem jednak kryzys paliwowy potrwa jeszcze 3–4 tygodnie, ale nie stanie się tym przełomowym momentem, na który liczą. „Nie uda się zmusić Putina do zasiadania do stołu negocjacyjnego dzięki kryzysowi paliwowemu” – jest przekonany Andrij Zolotariow. 

Podsumowując, nie widać szybkiego rozwiązania kryzysu paliwowego w Federacji Rosyjskiej. Odbudowa uszkodzonych rafinerii wymaga czasu, możliwości importowe są ograniczone, a popyt krajowy pozostaje wysoki. Czynnik sezonowy również działa na niekorzyść konsumentów: miesiące letnie tradycyjnie wiążą się ze zwiększonym zużyciem paliwa z powodu prac rolniczych, budownictwa oraz wzrostu przewozów pasażerskich.

Prognoza inflacyjna na drugą połowę 2026 roku pozostaje umiarkowanie negatywna. Większość analityków spodziewa się utrzymania tempa wzrostu cen. Głównym czynnikiem napędzającym inflację będzie właśnie sektor transportowy, na który dodatkowo wpływa niepewność związana z dostawami paliwa.

W ten sposób kryzys paliwowy w Rosji nosi wszelkie znamiona zjawiska o charakterze całkowicie systemowym. Obejmuje on poziom produkcji, logistyki i konsumpcji, a jego skutki wykraczają daleko poza sam sektor energetyczny, stopniowo zmieniając strukturę rynku wewnętrznego oraz siłę nabywczą ludności. To potężny cios dla agresora — jednak należy zdawać sobie sprawę, że na razie nie należy jeszcze oczekiwać gwałtownego załamania rosyjskiej gospodarki.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację