Media podały informacje o skali zniszczeń w ambasadzie USA w Rijadzie
Ambasada Stanów Zjednoczonych w Arabii Saudyjskiej w Rijadzie poniosła poważniejsze zniszczenia w wyniku uderzeń dronów typu „Shahed” niż wcześniej informowano – donoszą media.
Informację tę, powołując się na źródła wśród urzędników, podaje The WSJ.
Według źródeł, które są obecnymi lub byłymi urzędnikami USA, uderzenie irańskich dronów bojowych na terytorium ambasady USA w Rijadzie 3 marca spowodowało większe szkody, niż dotychczas podawano do wiadomości publicznej.
Dwa bezzałogowe statki powietrzne (najprawdopodobniej typu „Shahed”, ponieważ Iran właśnie ich masowo wykorzystuje do ataków w regionie) uderzyły w ambasadę w środku nocy w odstępie około minuty – drugi wleciał w dziurę w budynku, wybitą pierwszym uderzeniem, i również eksplodował w środku.
Uderzenie nastąpiło w „bezpieczną” część ambasady, gdzie w ciągu dnia zwykle pracuje kilkaset osób, i poważnie uszkodziło trzy piętra budynku. Ucierpiało między innymi biuro CIA.
Saudyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało wówczas, że uderzenie spowodowało „ograniczony pożar i niewielkie uszkodzenia”. Jednak rozmówcy gazety twierdzą, że pożar po uderzeniach trwał pół dnia. Według jednego z nich najbardziej zniszczona część ambasady „nie nadaje się do odbudowy”.
W Rijadzie odnotowano atak balistyczny Iranu.
Izrael zbombardowałport, z którego Iran dostarczał broń do Rosji.
Wcześniej Zełenski skomentował możliwość dialogu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. „On ma to, czego ja potrzebuję, a ja mam to, czego on potrzebuje. Dlatego jestem gotowy na ten dialog” – powiedział Zełenski.
Izraelska Armia Obrony planuje kontynuować aktywne działania bojowe przeciwko irańskiemu reżimowi co najmniej do święta Pesach, czyli przez około trzy tygodnie.
Czytaj nas na Telegram i Sends