Kraje Zatoki Perskiej poszukują alternatyw dla Cieśniny Ormuz
Arabia Saudyjska przekierowała znaczne ilości eksportowanej ropy, omijając Cieśninę Ormuz, poprzez rurociąg Wschód–Zachód do portu Janbu nad Morzem Czerwonym. Jednocześnie Zjednoczone Emiraty Arabskie, pomimo posiadania rurociągu i portów poza cieśniną, nie były w stanie zrekompensować spadku transportu morskiego, jak podaje Deutsche Welle.
Cieśnina Ormuz między Iranem a Omanem przed wybuchem wojny między USA a Iranem zapewniała transport około 20% światowego eksportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej do Europy, Azji i Ameryki Północnej. Irańscy urzędnicy twierdzą, że szlak wodny pozostanie zamknięty, dopóki Stany Zjednoczone nie wypełnią porozumienia ramowego zawartego w czerwcu i nie wypłacą Teheranowi odszkodowania za rzekome naruszenia. Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że Marynarka Wojenna USA kontroluje cieśninę i przeprowadziła operację trałowania min.
Według danych IMF PortWatch w okresie od kwietnia do maja wysyłki towarów z Arabii Saudyjskiej z wybrzeża Zatoki Perskiej spadły z 47,5 mln ton rok wcześniej do 6,3 mln ton. W tym samym okresie eksport przez Morze Czerwone wzrósł z 29,6 mln do 54,8 mln ton. Dodatkowe 25,3 mln ton stanowiło około 61% wolumenu utraconego na trasie przez Zatokę Perską.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Zjednoczone Emiraty Arabskie transportują ropę rurociągiem Abu Dhabi Crude Oil Pipeline z Habshan w Abu Zabi do Fujajry na wybrzeżu Zatoki Omańskiej, poza Cieśniną Ormuz. Jednak Fujajra i sąsiedni Khor Fakkan pozostają w zasięgu irańskich rakiet i dronów. Podczas działań wojennych Fujajra została zaatakowana, a statki u wschodniego wybrzeża Emiratów również zostały trafione.
W kwietniu i maju 2026 r. przepływ ładunków przez porty ZEA na wybrzeżu Zatoki Perskiej spadł do 12 mln ton w porównaniu z 68,5 mln ton w analogicznym okresie 2025 r. Przewozy przez porty alternatywne również uległy zmniejszeniu — z 13,7 mln do 6,3 mln ton. DW zauważa, że wynika to zarówno z ograniczonej przepustowości portu w Fujairah, jak i z zagrożeń wojennych, które wpływają na decyzje armatorów i ubezpieczycieli.
Ekonomista Hasan Mansur poinformował DW, że trwają rozmowy na temat nowych rurociągów między Irakiem, Omanem i Jordanią, ale ich budowa potrwa lata i będzie wymagała inwestycji rzędu miliardów. Według jego szacunków rurociąg Basra–Akaba może kosztować 8–10 mld dolarów, a jego budowa potrwać pięć–siedem lat. Katar, Kuwejt i Bahrajn, które nie posiadają linii brzegowej poza Zatoką Perską, w perspektywie krótkoterminowej pozostaną zależne od Cieśniny Ormuz.
Czytaj nas na Telegram i Sends