$ 43.25 € 51.01 zł 12.09
+3° Kijów +5° Warszawa +3° Waszyngton
Od Werbyckiego do Mindycza: TOP korupcyjnych skandali wielkiej wojny

Od Werbyckiego do Mindycza: TOP korupcyjnych skandali wielkiej wojny

23 lutego 2026 19:21

Korupcja w Ukrainie, niczym zadziwiająca forma życia, dostosowuje się do każdych warunków. Każdy nowy prezydent przychodził z hasłem „precz ze złodziejami”, lecz system za każdym razem trawił te obietnice. Gazowe schematy lat 90., „kochani przyjaciele” Juszczenki, Meżyhiria Janukowycza — wydawało się, że po powstaniu NABU i SAP wszystko się zmieni, jednak miejsce „diamentowych prokuratorów” i „Swynarczuków” zajęły nowe twarze z apetytem na miliardy.

Pełnoskalowa wojna powinna była zmienić społeczeństwo, lecz przeciwnie — uczestnicy „schematów” jakby ogłosili między sobą konkurs na cynizm. „Jajka po 17”, materace wypchane pieniędzmi, torby nie do uniesienia z milionami dolarów. Wystarczy wspomnieć historię byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytra Werbyckiego z jego elitarnymi nieruchomościami zapisanymi na partnerkę, ochroną interesów portu w Odessie i drogą do polityki zamiast do celi więziennej.

Proponujemy więc przypomnieć najgłośniejsze skandale czasów wielkiej wojny.

Sprawa Dmytra Werbyckiego
 

Wiosną 2024 roku dziennikarze programu „Schematy” ujawnili, że były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki oraz jego partnerka życiowa Chrystyna Ilnyćka posiadali luksusowe nieruchomości w osiedlu domów jednorodzinnych „Konyk”, nabyte po cenach 24 razy niższych od rynkowych (około 2 mln hrywien zamiast realnych 48 mln hrywien). Później NAZK potwierdziła oznaki nielegalnego wzbogacenia na kwotę ponad 30 mln hrywien, znajdując u byłego prokuratora również zagraniczne nieruchomości w Turcji oraz aktywa w Odessie.

image


Pomimo że NABU wszczęło postępowanie już w maju 2024 roku, Werbycki nie poniósł realnej kary. Przez dwa lata w sprawie nie przeprowadzono żadnych publicznych czynności procesowych: nie ogłoszono podejrzeń, nie przeprowadzono przeszukań, a majątek nie został nawet zabezpieczony. Pozwoliło to osobom objętym postępowaniem spokojnie przepisywać aktywa — na przykład Ilnyćka przekazała swój dom matce już 16 dni po zarejestrowaniu sprawy w NABU. Sam Werbycki nazywa śledztwo „medialnym atakiem” i umiejętnie wykorzystuje bezczynność organów ścigania jako dowód swojej niewinności.

Zamiast ławy oskarżonych Werbycki wybrał politykę i działalność charytatywną. Dołączył do odeskiej „Batkiwszczyny” i, według źródeł, stał się jednym z finansowych darczyńców partii. Jego otoczenie również zintegrowało się ze strukturą: Ilnyćka stanęła na czele młodzieżowego skrzydła partii, a nawet — jak się przypuszcza — omawiała możliwość tymczasowego zastąpienia Julii Tymoszenko na stanowisku liderki. Równolegle rodzina rozwija sieć fundacji charytatywnych, budując wizerunek „mecenasów”, podczas gdy śledczy wskazują na ich powiązania z milionowymi obrotami odeskiej logistyki portowej.

Obecnie Dmytro Werbycki pozostaje na wolności i jest politycznie aktywnym „bohaterem”.

Tetiana Krupa i miliony na łóżku
 

Historia Tetiany Krupy, byłej szefowej Chmielnickiej MSEK (Komisji Orzekania o Niepełnosprawności), stała się najgłośniejszym symbolem grabieży na zapleczu frontu. Wszystko zaczęło się 3–4 października 2024 roku, gdy funkcjonariusze przyszli z przeszukaniami do jej gabinetu i mieszkania. W gabinecie znaleziono 100 tys. dolarów oraz listy mężczyzn z fikcyjnymi diagnozami. Podczas przeszukania w domu Krupa próbowała pozbyć się dowodów, po prostu wyrzucając przez okno dwie torby, w których znajdowało się pół miliona dolarów. Łącznie zabezpieczono wtedy ogromne kwoty: 5,2 mln dolarów, 300 tys. euro oraz ponad 5 mln hrywien, a także markową biżuterię i wykazy nieruchomości w Austrii, Hiszpanii i Turcji. Nagrania jej syna leżącego na łóżku obok rozsypanych paczek pieniędzy na zawsze zapisały się w historii ukraińskiej korupcji.

image


Śledztwo ustaliło, że rodzina posiadała 30 nieruchomości, 9 luksusowych samochodów oraz udziały korporacyjne o wartości 48 mln hrywien. To właśnie ten skandal ujawnił schemat masowego przyznawania niepełnosprawności około 50 prokuratorom z obwodu chmielnickiego, co ostatecznie doprowadziło do likwidacji systemu MSEK oraz dymisji Prokuratora Generalnego. Krupie zarzucono nielegalne wzbogacenie na kwotę ponad 137 mln hrywien, jednak system okazał się zadziwiająco „elastyczny”. Po pobycie w areszcie jej kaucja była kilkakrotnie obniżana — z 500 mln hrywien do 20 mln hrywien, które ostatecznie wpłaciła i we wrześniu 2025 roku wyszła na wolność.

Na luty 2026 roku sprawa nabrała wręcz surrealistycznego charakteru. W trakcie trwania procesu Tetiana Krupa złożyła skorygowane oświadczenie majątkowe, w którym „nagle” ujawniła dodatkowe 1,3 mln dolarów w gotówce, wcześniej niewidniejące w dokumentach. Co więcej, w lutowej deklaracji pojawił się nowy Porsche Cayenne z 2024 roku o wartości niemal 6,8 mln hrywien. Podczas gdy NABU kończy śledztwo, a Wysoki Sąd Antykorupcyjny w lutym 2026 roku pozwolił jej swobodnie poruszać się po całej Ukrainie (uchylając ograniczenie do sześciu obwodów), „królowa MSEK” nadal deklaruje milionowe dywidendy i emeryturę, oczekując na wyrok, który może przeciągać się jeszcze latami.

Rodzina Hrynkewyczów: bezużyteczny sprzęt dla Sił Zbrojnych i „zniżka” na kaucje
 

Lwowski biznesmen Ihor Hrynkewycz oraz jego syn Roman stali się symbolem jednego z najbardziej cynicznych skandali w sferze obronnej. Pod koniec 2023 roku starszy Hrynkewycz został zatrzymany podczas próby wręczenia 500 tys. dolarów łapówki urzędnikowi Państwowego Biura Śledczego, aby „załatwić sprawę” z zajętym majątkiem. Później okazało się, że jako jeden z największych dostawców dla Ministerstwa Obrony, za pośrednictwem kontrolowanych przez siebie spółek pośredniczących (które wcześniej zajmowały się budownictwem), zawarł z resortem kontrakty na 1,8 mld hrywien, w tym na dostawę umundurowania dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Jednak zamiast odzieży armia otrzymała bezużyteczny towar, który, według ekspertyz, nie nadawał się do użytku zgodnie z przeznaczeniem. Państwo straciło na tym niemal 1,2 mld hrywien.

image


Tymczasem jego syn Roman pisał w mediach społecznościowych o „zamówionym skandalu”, lecz w styczniu został zatrzymany w Odessie podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy. Wówczas zajęto również cały majątek rodziny: 18 działek, motel, luksusowe samochody, a nawet nieruchomość Romana w Pradze. Jego ówczesna narzeczona, artystka Sonia Moroziuk, w obliczu skandalu zerwała zaręczyny, a organy ścigania zajęły jej nieruchomości, podejrzewając, że zostały nabyte za „brudne” pieniądze.

image


Na luty 2026 roku sprawa Hrynkevyczów znajduje się w sądach. Roman Hrynkewycz pozostaje w areszcie, jednak sąd obniżył mu kaucję do 34,8 mln hrywien zamiast 500 mln hrywien na początku postępowania przygotowawczego. Akt oskarżenia w sprawie łapówki Ihora Hrynkevycza jest również rozpatrywany przez sąd, a główna sprawa dotycząca niepełnowartościowej odzieży i stworzenia organizacji przestępczej nadal rozrasta się o kolejne tomy akt.

„Jajka po 17”: złote śniadania dla Sił Zbrojnych Ukrainy
 

Jeśli korupcja ma swoją „wizytówkę”, to są nią zakupy Ministerstwa Obrony z czasów Ołeksija Reznikowa. Skandal, który wybuchł w styczniu 2023 roku, stał się podręcznikowym przykładem: dziennikarze ujawnili, że resort kupował produkty po cenach dwu-, a nawet trzykrotnie wyższych od rynkowych. Największe oburzenie wywołały jajka po 17 hrywien za sztukę (przy cenie detalicznej około 7 hrywien). Minister Reznikow próbował wówczas tłumaczyć to „błędem technicznym” oraz „wagą jaj w kilogramach”, lecz później ceny w kontraktach w tajemniczy sposób spadły do 6,50 hrywien.

image


Śledztwo NABU i SAP, którego wyniki upubliczniono później, ujawniło dochodowy mechanizm zakupowy. Dostawcy korzystali z „katalogu” obejmującego 409 pozycji: na rzadko kupowane towary (jak czereśnie zimą czy gałka muszkatołowa) ustalano symboliczne ceny, natomiast na produkty pierwszej potrzeby (ziemniaki, mięso, jajka) zawyżano je do absurdalnego poziomu. W efekcie łączna „wartość zestawu” wyglądała przyzwoicie, lecz w rzeczywistości tylko w ciągu kilku miesięcy 2022 roku dwie firmy kontrolowane przez Tetianę Hlynianną uzyskały 733 mln hrywien nadzwyczajnego zysku. Pieniądze, według śledczych, były wyprowadzane w formie dywidend i inwestowane w nieruchomości. Hlynianna stała się m.in. właścicielką czterech hoteli w kurortowym mieście Split (Chorwacja).

Na luty 2026 roku, według deputowanej Iryny Nykorak, osoby objęte sprawą — były wiceminister Wiaczesław Szapowałow oraz były dyrektor departamentu Bohdan Chmielnycki — opuściły areszt. Informacja ta przeszła przez media niemal niezauważona, tak że wielu Ukraińców wciąż uważa, iż winni „złotych jajek” przebywają w areszcie śledczym.

Artem Szyło: „kurator” Ukrzaliznyci i transformatory z Uzbekistanu
 

NABU i SAP zarzucają byłemu doradcy Biura Prezydenta, funkcjonariuszowi SBU Artemowi Szyle stworzenie zorganizowanej grupy przestępczej, która przejęła kontrolę nad przepływami finansowymi „Ukrzaliznyci” (kolei ukraińskich). Schemat był następujący: grupa Szyły zapewniała zwycięstwo „właściwym” firmom w przetargach na zakup kabli i transformatorów. Transformatory kupowano w Uzbekistanie, następnie przeprowadzano przez bułgarską „firmę-słup” i sprzedawano kolei po dwukrotnie wyższej cenie. Łączne straty z tych operacji szacuje się na ponad 180 mln hrywien.

image


Aby wyeliminować konkurentów z przetargów, urzędnik wysyłał oficjalne pisma w imieniu SBU, wskazując na rzekomy „rosyjski ślad” u rywalizujących firm. Później okazało się, że właśnie wybrany przez nich zwycięzca („UZElektro”) miał białoruskiego beneficjenta, a producent sprzętu — udział kapitału rosyjskiego. Oprócz „kolejowych” pieniędzy Szyle zarzuca się także pranie środków poprzez zakup luksusowych mieszkań w Kijowie po zaniżonych cenach.

Sam Artem Szyło w sądzie zapewniał, że „nie odnalazł siebie w materiałach sprawy”, a pisma podpisywał automatycznie, ponieważ było ich „bardzo dużo”. Sąd jednak zastosował wobec niego areszt z możliwością zwolnienia za kaucją w wysokości 30 mln hrywien, którą wpłacono niemal natychmiast po posiedzeniu.

Na 2026 rok Artem Szyło przebywa na wolności za kaucją.

Drony-„wydmuszki” od deputowanego Kuzniecowa
 

W sierpniu 2025 roku krajem wstrząsnęła wiadomość: deputowanego z partii „Sługa Narodu” Ołeksija Kuzniecowa oraz byłego szefa Ługańskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Serhija Hajdaja podejrzewa się o stworzenie schematu, w którym przywłaszczali 30% wartości każdego drona i systemu walki radioelektronicznej (WRE) kupowanego dla wojska.

image


Urzędnicy znajdowali jednostki, którym przyznawano subwencje na drony, i „stanowczo rekomendowali” zakup sprzętu u konkretnych firm po zawyżonych cenach. Aby zmieścić „prowizję” w budżecie, producenci dopuszczali się przestępstwa — montowali niskiej jakości podzespoły. Skutek dla frontu był katastrofalny: drony dolatywały na pozycje wroga, ale nie detonowały. Jak wyjaśniają sami operatorzy BSP, taki „wadliwy” dron to nie tylko stracone 500 dolarów, lecz także dekonspiracja załogi i śmiertelne zagrożenie dla żołnierzy.

Na luty 2026 roku Serhij Hajdaj, zatrzymany tuż przed kolejnym awansem zawodowym, wyszedł za kaucją w wysokości 10 mln hrywien. Co ciekawe, poręczyć za niego próbowała cała kolejka szanowanych osób — od generałów po dowódców jednostek. Deputowany Kuzniecow, o którego istnieniu wielu kolegów dowiedziało się dopiero z komunikatów NABU, również przebywa na wolności — jego kaucja wyniosła 8 mln hrywien.

Hiszpańska willa odeskiego wojskowego komisarza Borysowa
 

Były szef Odeskiego Obwodowego TCK i SP (Wojskowego Centrum Rekrutacyjnego) Jewhen Borysow podczas pełnoskalowej inwazji dorobił się willi w hiszpańskiej Marbelli za 4,5 mln euro, biur oraz luksusowej floty samochodów. Matka wojskowego komisarza, emerytka, stawała się właścicielką posiadłości nad Morzem Śródziemnym. Później NAZK ustaliła rekordową kwotę nielegalnego wzbogacenia — 188 mln hrywien.

image


Jednak nowe szczegóły śledztwa z lat 2025–2026 ujawniły jeszcze bardziej cyniczną stronę jego „służby”. Okazało się, że Borysow nie tylko zarabiał na „białych biletach” (zaświadczeniach o niezdolności do służby), lecz także sam nie stronił od fałszerstw. Według danych Biura Prokuratora Generalnego zorganizował schemat wprowadzania fałszywych informacji do dokumentów o rzekomym odniesieniu obrażeń podczas „obrony Ojczyzny”. W rzeczywistości „uraz” miał miejsce w budynku Odeskiej Administracji Wojskowo-Cywilnej. Fałszywe zaświadczenie pozwalało mu nie tylko otrzymywać świadczenia, ale też manipulować decyzjami wojskowej komisji lekarskiej, faktycznie sabotując pracę centrum przygotowania kadr.

Na luty 2026 roku Borysow przebywa w areszcie, a Państwowe Biuro Śledcze zakończyło dochodzenie dotyczące jego manipulacji dokumentami i utrudniania działalności Sił Zbrojnych Ukrainy. Kwota jego kaucji była wielokrotnie zmieniana, zmniejszając się ze 150 mln do znacznie bardziej przystępnych sum, lecz jak dotąd nie wyszedł na wolność.

Obrona nadal zapoznaje się z aktami sprawy, a sam były wojskowy komisarz, który „leczył się” w Hiszpanii na podstawie sfałszowanych dokumentów, stał się głównym powodem, dla którego system TCK musiał zostać sprawdzony od góry do dołu.

Operacja „Midas”
 

Sprawa Timura Mindycza stała się najgłośniejszą eksplozją korupcyjną w czasie prezydentury Zełenskiego. NABU faktycznie odtworzyło działalność zorganizowanej grupy przestępczej, która zmonopolizowała wpływy w strategicznym przedsiębiorstwie „Enerhoatom”.

image


W centrum skandalu znalazł się biznesmen Timur Mindycz. Według śledztwa wykorzystywał on nieformalny wpływ na ministra energetyki Hermana Hałuszczenkę („Sigizmund”), aby obsadzić kluczowe stanowiska w „Enerhoatomie” swoimi ludźmi — Ihorem Myroniukiem („Roket”) oraz Dmytrem Basowem („Tenor”). Razem stworzyli system „Szlaban”:

  • Wykonawcy „Enerhoatomu” mieli płacić 15% prowizji z każdego kontraktu.
     
  • Tym, którzy odmawiali, blokowano płatności (nawet na podstawie wyroków sądowych) albo grożono „czarnymi listami” i natychmiastową mobilizacją personelu.
     
  • Tylko w jednym udowodnionym epizodzie z firmą „Elast Atom” podejrzani otrzymali 53 tys. dolarów za odblokowanie płatności.
     

Legalizacją „brudnej gotówki” zajmował się partner Mindycza — Ołeksandr Cukerman („Sugarman”). Zorganizował on w mieszkaniu zbiegłego Derkacza podziemne biuro–„pralnię”. Detektywi udokumentowali, że przez to biuro przeszło tranzytem co najmniej 100 mln dolarów.

image


Pieniądze przynoszono w torbach. W rozmowach podejrzani używali szyfrów: milion to „jedynka”, a zgromadzona gotówka — „chaczapuri”.

W listopadzie 2025 roku, na kilka godzin przed zakrojonymi na szeroką skalę przeszukaniami, Mindycz i Cukerman opuścili Ukrainę.

Przyjaźń Mindycza i Czerwonenki
 

„Enerhoatom” był dla Timura Mindycza źródłem szybkich prowizji, natomiast domniemane partnerstwo z Ihorem Czerwonenkiem (właścicielem sieci „Apteka Dobrego Dnia”) miało charakter długofalowej współpracy. Prawdopodobnie to właśnie Mindycz stał się „cichym” akcjonariuszem farmaceutycznego giganta — spółki „Farmastor”, której przychód tylko w 2024 roku przekroczył 4,2 mld hrywien.

image


Według dziennikarzy rolę „swata” w tym małżeństwie z rozsądku odegrał rabin Rafael Rutman. Motyw był czysto pragmatyczny: Ihor Czerwonenko potrzebował uwolnić swój biznes od presji organów ścigania, a jego brat Jewhen — wyjść spod nacisku sankcyjnego.

image


Ceną „załatwionej sprawy” miała być rzekomo ponad 30-procentowa część w spółce offshore FARMINVEST HOLDINGS LIMITED (Cypr), która posiada niemal cały kapitał zakładowy ukraińskich aptek.

*****

Organy antykorupcyjne niedawno przedstawiły raport: statystyki pracy NABU i SAP w 2025 roku obejmują śledztwa dotyczące przestępstw korupcyjnych w różnych sektorach. W tym okresie wszczęto 370 nowych postępowań karnych.

W ramach dochodzeń postawiono zarzuty 115 osobom. Do sądu skierowano 69 aktów oskarżenia dotyczących 154 oskarżonych. W wyniku postępowań sądowych 54 osoby otrzymały wyroki.

Efekt ekonomiczny działalności instytucji wyniósł ponad 1,5 mld hrywien. W szczególności: 249 mln hrywien przekazano na wsparcie Sił Zbrojnych Ukrainy; 685 mln hrywien zwrócono państwu; 512 mln hrywien skonfiskowano na rzecz państwa; 84 mln hrywien — to wartość majątku, którego przejęciu udało się zapobiec.

Z drugiej strony — Ukraina zajmuje 104. miejsce w Indeksie Percepcji Korupcji z wynikiem 36 punktów na 100 możliwych w rankingach Transparency International.

Czytaj nas na Telegram i Sends