$ 44.94 € 51.76 zł 12.16
+27° Kijów +16° Warszawa +33° Waszyngton

Politechnika w Odessie odmówiła wyjaśnienia, dlaczego nadal zatrudnia byłego prokuratora Werbyckiego jako doktoranta

UA NEWS 11 czerwca 2026 17:17
Politechnika w Odessie odmówiła wyjaśnienia, dlaczego nadal zatrudnia byłego prokuratora Werbyckiego jako doktoranta

Kontrowersyjny były prokurator Dmytro Werbycki uzyskał zwolnienie z służby wojskowej jako doktorant Narodowego Uniwersytetu „Politechnika Odesańska”, ale miał ukończyć studia dopiero jesienią 2025 roku. Uczelnia odmówiła udzielenia informacji, dlaczego ich doktorant do tej pory nie obronił pracy doktorskiej.

W odpowiedzi na oficjalne zapytanie dziennikarzy kierownictwo uczelni zaznaczyło, że informacje te rzekomo nie leżą w interesie publicznym. Jednocześnie zgodnie z przepisami ustawowymi standardowy okres studiów doktoranckich wynosi cztery lata, a Werbycki, który rozpoczął studia jeszcze przed pełną inwazją (najpóźniej jesienią 2021 roku), powinien był ukończyć studia i przystąpić do obrony pracy doktorskiej co najmniej jesienią 2025 roku.

 

Sam były urzędnik w krótkiej rozmowie telefonicznej potwierdził fakt swoich studiów, jednak odmówił wyjaśnienia, dlaczego nadal pozostaje w statusie doktoranta, a następnie ignorował telefony dziennikarzy. Według źródeł w służbach specjalnych, w listopadzie 2024 roku Werbycki otrzymał oficjalne odroczenie od mobilizacji w Rejonowym Centrum Kompletowania i Wsparcia Społecznego (RCCS) w Hadżibeju w Odessie. Warto zauważyć, że były prokurator jednocześnie kieruje okręgową organizacją partii politycznej „Batkivszczyna” właśnie w tej samej dzielnicy miasta. Wcześniej Dmytro Werbycki stał się bohaterem głośnego śledztwa projektu „Schemy” w związku z możliwym nielegalnym wzbogaceniem się o 30 milionów hrywien, w szczególności poprzez zakup elitarnej posiadłości w osadzie domków letniskowych „Konik” za cenę 24 razy niższą od rynkowej, a także nabycie przez jego dziewczynę nieruchomości w Odessie i Turcji oraz samochodu marki Porsche bez oficjalnych dochodów.

O tym mowa w śledztwie „Ukrainskiej Prawdy”.

Dmytro Werbycki zrezygnował ze stanowiska zastępcy prokuratora generalnego latem 2024 roku po szerokim oddźwięku społecznym i serii śledztw w mediach (w szczególności projektu „Schemy” Radia Swoboda). Dziennikarze odkryli, że urzędnik i jego dziewczyna korzystali z elitarnej nieruchomości w osiedlu domków letniskowych, nabytej za cenę znacznie niższą od wartości rynkowej, samochodów marki Porsche, nieruchomości w Turcji oraz innych aktywów wartych miliony dolarów.

Oprócz sprawy o nielegalne wzbogacenie się w NABU, w sprawie byłego prokuratora wszczęto jeszcze jedno postępowanie karne (nr 120251644800002020 z dnia 22.04.2025) na podstawie części 3 art. 171 Kodeksu Karnego Ukrainy. Śledztwo prowadzi ORU №1 GUPN w sprawie utrudniania legalnej działalności zawodowej dziennikarzy, popełnionego w wyniku wcześniejszego zmowy grupy osób.

Niedawno okazało się, że były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki, który w skandalu opuścił stanowisko po dochodzeniach w sprawie nielegalnego wzbogacenia się, oficjalnie rozpoczął karierę polityczną. Odeska organizacja regionalna ugrupowania „Batkivszczyna” w odpowiedzi na zapytanie UA.News potwierdziła, że Werbycki jest już członkiem partii Julii Tymoszenko. 

Ponadto redakcja UA.NEWS zwróciła się z oficjalnym zapytaniem do Kijowskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego (KOAS). Dziennikarze próbują ustalić, dlaczego materiały głośnej sprawy byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego nie zostały jeszcze przekazane do sądu apelacyjnego, co może świadczyć o próbach przeciągania procesu. 

 

 

Czytaj nas na Telegram i Sends

Завантажуй наш додаток