Ukraina chce ograniczyć prawa rosji w MAEA
Ukraina inicjuje zmiany w statucie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), aby pozbawić państwa naruszające prawo uprawnień kierowniczych w międzynarodowej organizacji jądrowej. Chodzi przede wszystkim o rosję, która atakuje ukraińską infrastrukturę energetyczną, w tym obiekty związane z bezpieczeństwem jądrowym, a jednocześnie nadal w pełni wpływa na podejmowanie decyzji w ramach Agencji. Poinformował o tym minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.
Ukraina otwarcie stawia pytanie, które przez lata pozostawało niewygodne dla społeczności międzynarodowej: jak państwo, które świadomie narusza zasady bezpieczeństwa jądrowego, może jednocześnie zachowywać wszystkie prawa kierownicze w najważniejszej organizacji jądrowej świata. Jak podkreślił minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha, obecny statut Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej po prostu nie przewiduje odpowiedzialności dla krajów, które swoimi działaniami podważają same podstawy bezpiecznego wykorzystania energii jądrowej.
„Obecnie Statut nie przewiduje żadnych środków reakcji w sytuacji, gdy państwo świadomie podważa warunki bezpiecznego i chronionego wykorzystania energii jądrowej, a jednocześnie nadal w pełnym zakresie korzysta z praw kierowniczych w ramach Agencji” — wyjaśnił Sybiha. Właśnie tę lukę Ukraina proponuje zamknąć. Inicjatywa Kijowa polega na stworzeniu jasnego mechanizmu, który umożliwiałby ograniczenie lub pozbawienie państwa prawa udziału w podejmowaniu decyzji MAEA, jeśli rażąco narusza ono podstawowe zasady bezpieczeństwa jądrowego.
Jak zaznaczył szef MSZ, nie jest to atak polityczny ani próba „pisania zasad pod siebie”. Chodzi o zachowanie autorytetu samej organizacji oraz jej zdolności do realizowania kluczowej funkcji — zapewniania bezpieczeństwa. „Nie chodzi o politykę, lecz o autorytet organizacji, bezpieczeństwo i sprawiedliwość” — podkreślił Sybiha.
Poinformował on również, że wydał już konkretne polecenia ukraińskim dyplomatom w Wiedniu. Stałe Przedstawicielstwo Ukrainy przy organizacjach międzynarodowych ma przekazać propozycje do Sekretariatu MAEA oraz oficjalnie rozpowszechnić je wśród wszystkich państw członkowskich. „Poleciłem naszemu Stałemu Przedstawicielstwu w Wiedniu złożyć nasze propozycje do Sekretariatu MAEA i rozesłać je wśród państw członkowskich” — dodał minister.
Kontekst tej inicjatywy jest dobrze znany. Od początku pełnoskalowej inwazji rosja wielokrotnie atakowała ukraińską infrastrukturę energetyczną, stwarzając zagrożenia dla bezpieczeństwa jądrowego i radiacyjnego. Osobnym i szczególnie wrażliwym tematem pozostaje Zaporoska Elektrownia Jądrowa, która znajduje się pod rosyjską okupacją i pozostaje jednym z głównych źródeł globalnego niepokoju.
MAEA wielokrotnie odnotowywała naruszenia zasad bezpieczeństwa wokół Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, w tym ostrzały, problemy z zasilaniem oraz ograniczony dostęp inspektorów. Jednocześnie rosja nadal pozostaje pełnoprawnym uczestnikiem organów zarządzających Agencji. Wcześniej Ukraina już apelowała do MAEA o pilne zwołanie posiedzenia Rady Dyrektorów i wykluczenie rosji z jej składu. Jednak bez zmian w dokumentach statutowych takie decyzje pozostają politycznie trudne lub prawnie niemożliwe. Dlatego właśnie Kijów stawia nie na jednorazowe apele, lecz na rozwiązanie systemowe, które obowiązywałoby także w przyszłości — nie tylko wobec rosji, ale wobec każdego państwa, które nadużywa swojego statusu i stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa jądrowego.
Inicjatywa Ukrainy faktycznie stawia przed MAEA wybór: albo organizacja pozostanie platformą z realnymi mechanizmami odpowiedzialności, albo ryzykuje utratę zaufania w momencie, gdy świat jest jak nigdy dotąd bliski kryzysów jądrowych.
Czytaj nas na Telegram i Sends