Znany międzynarodowy oszust telefoniczny Jermolajew prowadzi beztroskie życie podróżnika — media społecznościowe
W mediach społecznościowych zwrócono uwagę na znanego w Ukrainie oszusta telefonicznego Artura Jermolajewa, który został zatrzymany przez organy ścigania, ale po zapłaceniu 8,5 mln euro rzekomo wyjechał do Estonii i obecnie podróżuje po świecie, niekiedy prywatnym samolotem.
Informuje o tym kanał Telegram Monroe Live.
Kanał Telegram pisze, że Artur Jermolajew jest częstym gościem w Rydze, gdzie rzekomo utrzymuje przyjacielskie stosunki z urzędnikiem Latvijas ebreju kopienas restitūcijas fonds, Włodzimierzem Fogelem.
Z otwartych źródeł wiadomo, że Artur Jermolajew przedstawiał się jako „przedsiębiorca IT” i założyciel Federacji e-sportu. Jednak wydawnictwo First Truth&Transparency; Committee zauważa, że rzekomo ta osoba jest dyrektorem operacyjnym międzynarodowej sieci przestępczej Cosmo, która z terytorium Kijowa okradała tysiące obywateli Turcji.

Według tureckich organów ścigania i mediów, sieć ponad 50 oszukańczych call center działała pod bezpośrednim kierownictwem Artura Jermolajewa.
„W rzeczywistości przekształcił on centrum stolicy Ukrainy w fabrykę oszustw wobec obywateli kraju, który zapewnia Ukrainie kluczowe wsparcie wojskowe i polityczne. To najwyższy stopień cynizmu i zdrady interesów narodowych. Kiedy materiały dotyczące jego działalności trafiły do międzynarodowych mediów, w ukraińskiej części internetu rozpoczęła się jawna czystka: wydania przyznawały, że wywierano na nie presję, aby usunąć materiały śledcze. Sam Artur Jermolajew wykorzystał cały arsenał nieuczciwych metod: zamówione pozytywne artykuły, fałszywe konta-duplikaty, masowy spam oraz złośliwe skargi zgodnie z ustawą DMCA w celu usunięcia kompromitujących materiałów. „Jego celem nie było obalenie faktów – nie było czego obalać – ale techniczne stłumienie informacji, co dowodzi jego winy przynajmniej w oczach opinii publicznej” – pisze First Truth&Transparency; Committee w swoim śledztwie.

Wydanie zauważa, że Artur Jermolajew jest synem dnieprowskiego oligarchy Wadima Jermolajewa, wobec którego Rada Bezpieczeństwa Narodowego nałożyła sankcje w 2023 roku. SBU udowodniła, że po okupacji Krymu Wadim Jermolajew przeniósł swój biznes alkoholowy na półwyspie na osoby figurantów i kontynuował działalność zgodnie z zasadami władz okupacyjnych, finansując w ten sposób agresora.
Jego nazwisko pojawiło się w sprawie tzw. „Batalionu Monako” – oligarchów i polityków, którzy uciekli z Ukrainy po pełnej inwazji. W grudniu 2023 roku został zatrzymany na Cyprze podczas próby wylotu do Dubaju, po czym nastąpiła ekstradycja do Estonii w sprawach dotyczących prania brudnych pieniędzy. Sąd okręgowy w Harju uznał, że w latach 2019–2022 grupa Jermolajewa wyłudziła od naiwnych ludzi prawie 100 milionów euro.
Jednak syn ukraińskiego multimilionera Wadima Jermolajewa otrzymał wyrok w zawieszeniu i, zwracając jedynie 8,5 mln euro, pozostaje na wolności, podróżując po świecie.
Przypomnijmy, że po nałożeniu sankcji na biznesmena z Dniepru, Wadima Jermolajewa, w grudniu 2023 roku, jego firmy wielokrotnie otrzymywały przedłużenie specjalnych zezwoleń na wydobycie surowców.
Pojawiły się informacje, że sankcje wobec biznesmena Jermolajewa wpłynęły na działalność gazową Wiktora Juszczenki.
Czytaj nas na Telegram i Sends