Norwegia oficjalnie odmówiła przystąpienia do „Rady Pokoju” Trumpa
Wiceminister spraw zagranicznych Norwegii Andreas Motzfeldt Kravik oświadczył, że udział jego kraju w inicjatywie Donalda Trumpa jest niewłaściwy, ponieważ zaproponowany format podważa rolę Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Jak powiedział dyplomata Kravik w wywiadzie dla gazety Aftenposten, dla Norwegii oraz większości państw europejskich zasady ONZ i obowiązujące prawo międzynarodowe stanowią fundament polityki zagranicznej, dlatego przystąpienie do struktur, które kwestionują te podstawy, jest niemożliwe. Kravik podkreślił, że Norwegia nie może popierać organu, który de facto proponuje alternatywny system globalnego bezpieczeństwa poza uznanymi instytucjami międzynarodowymi.
Odmowa Norwegii nastąpiła w kontekście bezprecedensowego zaostrzenia relacji między Oslo a Waszyngtonem w styczniu 2026 roku. Wcześniej Donald Trump wysłał do premiera Norwegii Jonasa Gahra Støre list, w którym bezpośrednio powiązał swój zamiar objęcia kontroli nad Grenlandią z faktem, że Norweski Komitet Noblowski nie przyznał mu Pokojowej Nagrody Nobla. W piśmie tym Trump stwierdził, że skoro Norwegia nie doceniła go za „zatrzymanie ponad ośmiu wojen”, nie czuje się już zobowiązany myśleć „wyłącznie o pokoju” i skoncentruje się na narodowych interesach Stanów Zjednoczonych. Ponadto Biały Dom zagroził Norwegii oraz siedmiu innym krajom europejskim wprowadzeniem 10-procentowych ceł od 1 lutego, jeśli nie zaprzestaną wspierania Danii w kwestii suwerenności nad Grenlandią.
Zaproponowana przez Trumpa „Rada Pokoju” jest przedstawiana jako forum do rozwiązywania globalnych konfliktów, w tym w Ukrainie i Strefie Gazy, jednak jej skład oraz warunki uczestnictwa wywołują ostrą krytykę na Zachodzie. Do inicjatywy zaproszono już około 50 państw, w tym rosję i Białoruś, co stało się osobnym powodem do niepokoju wśród europejskich przywódców. Prezydent Francji Emmanuel Macron również odrzucił zaproszenie, a Ukraina wyraziła wątpliwości co do możliwości współpracy z agresorem w takim formacie. Odmowa Norwegii stała się kolejnym dowodem głębokiego rozłamu wewnątrz NATO, gdzie europejscy sojusznicy starają się bronić klasycznej architektury dyplomatycznej przed radykalnymi zmianami forsowanymi przez obecną administrację amerykańską.
Czytaj nas na Telegram i Sends