W Kongresie oceniono możliwość ataku USA na Grenlandię
Spiker Izby Reprezentantów USA Mike Johnson w swoim wystąpieniu 7 stycznia 2026 roku zdementował pogłoski o rzekomych przygotowaniach do operacji wojskowej przeciwko Grenlandii, nazywając taki scenariusz niemożliwym.
Nagranie z wystąpieniem polityka opublikował nadawca C-SPAN.
Pomimo ostrej retoryki Białego Domu, bliski współpracownik Donalda Trumpa podkreślił, że Stany Zjednoczone nie znajdują się w stanie wojny z wyspą i nie mają żadnych podstaw do agresji wobec autonomicznego terytorium Danii. Johnson przyznał strategiczne znaczenie Grenlandii — bogatej w metale ziem rzadkich i kluczowej dla bezpieczeństwa Arktyki, jednak zaznaczył, że wszelkie działania zmierzające do objęcia nad nią kontroli muszą odbywać się wyłącznie drogą dyplomatyczną.
Wypowiedź spikera padła w kontekście poważnego kryzysu dyplomatycznego, wywołanego groźbami Donalda Trumpa „podjęcia działań” wobec Grenlandii na wzór niedawnej operacji w Wenezueli. Wcześniej w Białym Domu wskazywano, że użycie siły militarnej w celu przejęcia kontroli nad wyspą pozostaje „możliwą opcją”, ponieważ Dania odmawia rozmów o sprzedaży terytorium. Mike Johnson zapewnił jednak, że w Kongresie USA nie rozważa się scenariuszy siłowych, a on sam nie wierzy w powagę takich planów ze strony administracji.
Johnson wyjaśnił aktualność „kwestii grenlandzkiej” następującymi czynnikami:
- Strategia geopolityczna: Wyspa ma kluczowe znaczenie dla powstrzymywania rosji i Chin, których okręty coraz częściej pojawiają się na wodach arktycznych.
- Zasoby naturalne: Trump jest zainteresowany dostępem do ogromnych złóż ropy naftowej, gazu oraz strategicznych surowców, które stają się dostępne w wyniku topnienia lodowców.
- Bezpieczeństwo narodowe: Położenie Grenlandii ma kluczowe znaczenie dla rozmieszczenia amerykańskich systemów przechwytujących w ramach obrony powietrznej „Złotej Kopuły”.
Podczas gdy przywódcy państw europejskich oraz premier Danii Mette Frederiksen przypominają Waszyngtonowi o nienaruszalności granic sojuszników z NATO, wypowiedzi Mike’a Johnsona są postrzegane jako próba uspokojenia społeczności międzynarodowej. Tymczasem rosja uważnie obserwuje to napięcie, licząc na podziały wewnątrz Sojuszu. Pomimo uspokajających słów spikera, Kongres pozostaje zaniepokojony faktem, że operacja w Wenezueli została przeprowadzona bez wcześniejszych konsultacji z ustawodawcami, co stwarza precedens dla podobnych działań w przyszłości.
Dania i Grenlandia chcą prowadzić negocjacje z USA w sprawie wyspy.
W otoczeniu Trumpa oświadczono, że Grenlandia powinna stać się częścią Stanów Zjednoczonych — CNN.
Czytaj także: Kto następny po Wenezueli — czy USA odważą się anektować Grenlandię?
Grenlandia dąży do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi na własnych warunkach.
Czytaj nas na Telegram i Sends