$ 44.67 € 51.31 zł 11.76
+12° Kijów +14° Warszawa +23° Waszyngton

W RPA migrantów wabiono do nielegalnych kopalń i trzymano w niewoli za długi — TimesLIVE

UA.NEWS 20 września 2026 03:29
W RPA migrantów wabiono do nielegalnych kopalń i trzymano w niewoli za długi — TimesLIVE

W nieformalnym osiedlu Mandleni w Ekurhuleni w RPA migranci z Lesotho, Mozambiku i Zimbabwe mieli być wabieni obietnicami pracy i godziwego wynagrodzenia, a następnie wciągani w nielegalne wydobycie poprzez zadłużenie. Poinformował o tym TimesLIVE, powołując się na śledztwo Southern Africa Accountability Journalism Project.

Jeden z rozmówców dziennikarzy, którego imię zmieniono, powiedział, że po przeprowadzce z Lesotho zabrano mu paszport rzekomo na przechowanie. Poinformowano go o długu w wysokości 6 tys. randów za podróż, odzież roboczą, zakwaterowanie i sprzęt. Mężczyzna oświadczył, że pracował pod ziemią na długich zmianach, a po prośbie o pozwolenie na powrót do domu został pobity i przez trzy tygodnie nie otrzymywał wynagrodzenia za pracę.

Długi za zakwaterowanie i paliwo

Inny rozmówca, który przybył z Mozambiku w wieku 17 lat, liczył na pracę jako murarz, lecz, jak twierdził, zamiast tego trafił do nielegalnego wydobycia. Utrzymywał, że koszty transportu i zakwaterowania zapisano jako dług, do którego dodawano opłaty za ochronę, generatory, paliwo i żywność.

Według jego relacji tygodniowa opłata za paliwo wynosiła 250 randów. Niezapłacone kwoty wpisywano do ewidencji i doliczano do długu. W śledztwie zaznaczono, że taki system płatności mógł utrzymywać pracowników w zależności od organizatorów nielegalnego wydobycia.

Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.

Dziennikarze rozmawiali także z 22-letnią kobietą z Lesotho, która miała zostać zrekrutowana przez kościelną grupę WhatsApp do pracy jako kucharka lub sprzątaczka w Carletonville. Oświadczyła, że w Mandleni doświadczyła przemocy seksualnej, a lider grupy powiedział jej, że dług można spłacić jedynie poprzez świadczenie usług seksualnych górnikom. Według jej relacji klienci płacili liderowi, a ona otrzymywała 450 randów tygodniowo.

Twierdzenia o możliwym udziale policji

Kilka przesłuchanych osób twierdziło, że policjanci współpracowali z organizatorami nielegalnego wydobycia. Ochroniarz jednej z kopalń powiedział, że miał zostać zrekrutowany przez policjanta z Benoni, a funkcjonariusze mieli rzekomo otrzymywać regularne płatności od górników i regionalnych nabywców.

Autor śledztwa widział w Mandleni oznakowane i nieoznakowane pojazdy policyjne, jednak celu wizyt nie ustalono, a twierdzenia o zmowie nie zostały niezależnie potwierdzone. Południowoafrykańska Dyrekcja ds. Priorytetowych Dochodzeń Kryminalnych oświadczyła, że nie może potwierdzić ani zaprzeczyć doniesieniom o pracy przymusowej, handlu ludźmi lub wykorzystywaniu dzieci bez dowodów odpowiednich przestępstw. Poinformowała również, że w tamtym czasie nie miała spraw, w których domniemane ofiary oficjalnie zgłosiły handel ludźmi lub wyzysk pracowniczy.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację