Ceny mieszkań i czynsze w Finlandii spadają jednocześnie — YLE News
W Finlandii ceny mieszkań i czynsze spadają jednocześnie. Ekonomista Juhana Brotherus wiąże tę dynamikę ze szczególnie powolnym wzrostem liczby gospodarstw domowych w porównaniu z podażą mieszkań, informuje YLE News.
Mniej gospodarstw domowych wśród młodych ludzi
Gospodarstwo domowe to grupa osób mieszkających w tym samym lokalu. Nowe gospodarstwo domowe powstaje między innymi wtedy, gdy młoda osoba wyprowadza się od rodziców i zaczyna mieszkać samodzielnie. Jednak takie przeprowadzki zdarzają się ostatnio rzadziej.
W 2025 roku liczba gospodarstw domowych wśród młodych ludzi zmniejszyła się o ponad 8 tys. W poprzednich latach wskaźnik zmieniał się o podobną wielkość, ale rósł. Zdaniem Brotherusa rok 2026 może stać się trzecim kolejnym rokiem spadku.
Ekonomista wskazał kilka możliwych przyczyn. Zmiany w systemach wsparcia studentów i pomocy mieszkaniowej zmniejszyły świadczenia, przede wszystkim dla studentów, i sprawiły, że samodzielne mieszkanie stało się relatywnie droższe. Młodzi ludzie szczególnie odczuwają również słabą sytuację gospodarczą i problemy z zatrudnieniem. Mogą dłużej mieszkać z rodzicami, wprowadzać się do partnera lub wynajmować mieszkanie wspólnie z przyjaciółmi.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Podaż wyprzedza popyt
Na rynek wchodzą również mniej liczne młode pokolenia, co bezpośrednio zmniejsza liczbę nowych kupujących i najemców. Ponadto, zdaniem Brotherusa, imigranci mogą mieszkać ciaśniej niż wcześniej: część osób przybywających do kraju wprowadza się do partnera, dlatego wzrost liczby ludności nie zawsze tworzy nowy popyt na mieszkania.
Po wysokim tempie budownictwa na przełomie lat 2020. budowa mieszkań gwałtownie spadła. W 2024 roku w Finlandii ukończono ponad 20 tys. nowych mieszkań, jednak powstało jeszcze mniej nowych gospodarstw domowych. W rezultacie podaż mieszkań rosła szybciej niż popyt, co wywierało presję na ceny i stawki czynszów.
Według wyliczeń firmy konsultingowej MDI do 2050 roku liczba gospodarstw domowych w dużych miastach Finlandii wzrośnie o 220 tys. Odpowiada to w przybliżeniu zapotrzebowaniu na mniej niż 10 tys. nowych mieszkań rocznie. W dłuższej perspektywie na rynek będą wpływać starzenie się ludności, niższa dzietność oraz mniej liczne pokolenia urodzone po 2010 roku.
Czytaj nas na Telegram i Sends