$ 44.54 € 50.85 zł 11.75
+20° Kijów +16° Warszawa +30° Waszyngton

Komisja Rady Najwyższej domaga się od NABU i SAP wyjaśnień dotyczących dwuletniego przeciągania sprawy byłego prokuratora Werbyckiego

Ломенко Кристина 12 czerwca 2026 15:36
Komisja Rady Najwyższej domaga się od NABU i SAP wyjaśnień dotyczących dwuletniego przeciągania sprawy byłego prokuratora Werbyckiego

Komisja Rady Najwyższej Ukrainy ds. działalności organów ścigania zwróciła się bezpośrednio do kierownictwa Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) oraz do Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) z żądaniem podjęcia działań w związku z opóźnieniami w śledztwie dotyczącym byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego.

Przewodniczący Komisji Siergiej Ionushas oficjalnie przekazał pismo serwisu internetowego UA.NEWS dotyczące nieskuteczności śledztwa bezpośrednio do organów antykorupcyjnych, o czym świadczy dokument, którego kopia znajduje się w posiadaniu redakcji.

image

W swoim piśmie przewodniczący komisji powołuje się na oficjalne zgłoszenie dziennikarzy serwisu UA.NEWS, którzy wskazali na fakty świadczące o możliwym nieprawidłowym prowadzeniu postępowania przygotowawczego w sprawie karnej nr 52024000000000231, wszczętym jeszcze 13 maja 2024 r. na podstawie artykułu dotyczącego nielegalnego wzbogacenia się.

„Zgodnie z postanowieniami części trzeciej artykułu 7 ustawy Ukrainy »O pismach obywateli« przesyłamy wspomniane pismo w celu zweryfikowania zawartych w nim argumentów oraz podjęcia odpowiednich działań w ramach kompetencji”, — czytamy w oficjalnym dokumencie podpisanym przez Serhija Ionusasa.

image

Przewodniczący komisji branżowej postawił przed dyrektorami NABU i SAP jasne wymaganie: w terminie określonym przez prawo przeprowadzić weryfikację argumentów dziennikarzy oraz oficjalnie poinformować o wynikach rozpatrzenia zarówno samą komisję parlamentarną, jak i redakcję serwisu internetowego UA.NEWS.

Przypomnijmy, że Dmytro Werbycki stracił stanowisko zastępcy prokuratora generalnego latem 2024 roku po serii śledztw przeprowadzonych w ramach projektu „Schemy” (Radio Swoboda). Dziennikarze ujawnili nieprawidłowości związane z korupcją: luksusowe mieszkanie w kompleksie „Konik”, nabyte za bezcen, oraz majątek dziewczyny urzędnika o wartości miliona dolarów (domek letniskowy, Porsche, salon kosmetyczny), który nie odpowiadał jej oficjalnym dochodom. Później u rodziny byłego prokuratora odkryto również zagraniczną nieruchomość w Turcji.

Pomimo oczywistych dowodów i rezonansu społecznego, NABU i SAP w ciągu dwóch lat śledztwa nie zdołały postawić zarzutów żadnej z osób zamieszanych w sprawę, co zmusiło dziennikarzy UA.NEWS do zwrócenia się o pomoc do organów kontroli parlamentarnej.

Równolegle zasadność zarzutów antykorupcyjnych wobec Werbyckiego została potwierdzona przez sąd administracyjny. Tak więc 25 lutego 2026 roku Kijowski Okręgowy Sąd Administracyjny wydał orzeczenie w sprawie nr 320/749/25, w którym całkowicie oddalił odwołanie byłego prokuratora od wyników monitoringu jego stylu życia przeprowadzonego przez NAKZ, potwierdzając zgodność z prawem wykrytych oznak przestępstwa. Oprócz bezpośredniego zwrócenia się do NABU i SAP, Komisja ds. Działalności Organów Ścigania Rady Najwyższej skierowała analogiczne żądanie dotyczące zbadania działań detektywów do Biura Prokuratora Generalnego.

Wcześniej redakcja serwisu internetowego UA.NEWS wysłała ponowne zapytanie do posła, przewodniczącego Tymczasowej Komisji Śledczej (TSK) Rady Najwyższej ds. badania ewentualnych bezprawnych działań urzędników organów władzy państwowej, innych organów państwowych orazpodmiotów gospodarczych sektora państwowego, które mogłyby zaszkodzić bezpieczeństwu gospodarczemu Ukrainy – Jarosławowi Żelezniakowi – z prośbą o podjęcie działań w ramach uprawnień poselskich w celu zbadania sprawy bezprawnego wzbogacenia się byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego. 

Ponadto serwis UA.NEWS otrzymał odpowiedź od Państwowej Służby Monitoringu Finansowego Ukrainy na swoje zapytanie skierowane do Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) dotyczące zastosowania wzmożonego monitoringu finansowego wobec byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytro Verbyckiego jako „osoby zajmującej stanowisko publiczne o znaczeniu krajowym” (PEP).

Niedawno okazało się, że były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki oficjalnie rozpoczął karierę polityczną. Odeska organizacja obwodowa ugrupowania „Batkivszczyna” w odpowiedzi na zapytanie serwisu UA.News potwierdziła, że Werbycki jest już członkiem partii Julii Tymoszenko.

Rozprawa doktorska przeciwko korupcji i wynajem mieszkania od przyjaciela: kontrowersyjny Dmytro Werbycki opowiedział, jak unika mobilizacji i procesów sądowych 

Zamiast stawiać się w sądzie, kontrowersyjny były urzędnik spokojnie pije dziś kawę i buduje karierę polityczną, użalając się przed kamerami dziennikarzy śledczych: „Nie prowadzę luksusowego życia, ale też nie żyję źle”. Co więcej, okazuje się, że luksusowe mieszkanie w stolicy to po prostu akt niesamowitej przyjacielskiej hojności. Komentując śmiesznie niską cenę wynajmu domu w elitarnej osadzie domków letniskowych, Werbycki z błogim wyrazem twarzy przekonuje dziennikarzy: „Wynajmuję go od mojego przyjaciela. Cóż, to nie jest ulga, to są średnie rynkowe ceny wynajmu domów, hm, w tym regionie. I zostało to ustalone, hm, przez pracowników NAKZ”.

Podczas gdy NABU i NAZK, jak się wydaje, już trzeci rok z rzędu szukają drogi do sądu, były prawnik znalazł niezawodny sposób na uniknięcie mobilizacji – został doktorantem i przygotowuje pracę doktorską. Temat pracy naukowej osoby posiadającej milionowe, nieuzasadnione aktywa jest po prostu kpiąco piękny: „ustawodawstwo antykorupcyjne”. Zapewniając, że „całe życie się uczę”, były prokurator, za pięć minut wykładowca, nakreślił już plany na przyszłość: „Chcę dalej pracować na jakimś uniwersytecie i przekazywać dalej swoją wiedzę”. A rzeczywiście jest tam co przekazać — na przykład unikalny schemat tego, jak oficjalnie zarabiać w prokuraturze około 2 000 dolarów, a jednocześnie otrzymywać dodatki od krewnych.

„Cóż, pomagali mi, dawali prezenty na urodziny i to były moje oszczędności… No cóż, mama mogła mi podarować 5 000 dolarów” – oświadcza bez cienia skrępowania przyszła gwiazda nauki.

Kiedy jednak mowa pada o pochodzeniu rodzinnego kapitału, do akcji wkracza klasyczna, żelazna legenda ukraińskiej biurokracji o zamożnych krewnych. 

„Mój ojciec był kapitanem statku dalekomorskiego. Myślę, że rozumiecie, ile zarabia kapitan statku dalekomorskiego. Cóż, od 10 000 dolarów miesięcznie” – chwali się Werbycki. Jednak z jakiegoś powodu odmówił pochwalenia się przed kamerą swoim nowym Audi SQ8 za 100 tysięcy zielonych, natychmiast przechodząc do agresywnej obrony: 

„Proszę posłuchać, ten samochód jest zarejestrowany na mnie. Możecie to sprawdzić w Internecie. Jeśli chcecie, przyjadę do waszego studia, udzielę wam wywiadu, pokażę wam dokumenty. Pokażcie mi pytania, które chcecie zadać. Dam wam je. Dam wam dokument. Przeprowadźcie to obiektywnie. Nie lubię takich prowokacji, jak ta, którą teraz robicie”. Cały ten „antykorupcyjny” sukces Werbycki planuje teraz wykorzystać w wielkiej polityce – stanął na czele okręgowego oddziału partii Julii Tymoszenko. Co prawda, i tutaj logika poszła w odstawkę, bo jak sam powiedział świeżo upieczony członek partii: „Na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o to, czy iść do polityki, czy nie, to nie jestem jeszcze, powiedzmy tak, w pełni gotowy, by to zrobić. Obecnie jestem członkiem partii i pełnię funkcję szefa oddziału w rejonie Hadżibejowskim. Nie, nie sponsoruję partii”.

Na jakich dokładnie warunkach partia „Batkivszczyna” przyjęła pod swoje skrzydła tak kontrowersyjną postać – to pytanie pozostaje otwarte. Na razie Dmytro Anatolijowycz czuje się na tyle pewnie i bezkarnie, że zamiast zasiadać na ławie oskarżonych, sam atakuje organy ścigania: „Obecnie właśnie toczę spór sądowy z NAZK, ponieważ NAZK wyraźnie zaznaczyła w publikacji, że wykryła u mnie nielegalne wzbogacenie się, że stwierdziła składnik przestępstwa oraz że wszystko to zostało nabyte na moje zlecenie”. 

Były prokurator aktywnie chwali się swoimi sporami sądowymi na Facebooku, osobiście generując setki udostępnień pod własnymi wpisami, aby stworzyć iluzję poparcia. Jednak społeczeństwu wcale nie jest do śmiechu, ponieważ za fasadą tych absurdalnych usprawiedliwień i partyjnych manipulacji wyraźnie widać smutny fakt: sprawa Werbyckiego może być po prostu banalnie i sztucznie hamowana w kuluarach organów antykorupcyjnych.

Wcześniej skandaliczny były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki, zwolniony po dochodzeniu w sprawie nielegalnie nabytego luksusowego majątku, nie zdołał „wybielić” swojego majątku na drodze sądowej. Kijowski Okręgowy Sąd Administracyjny potwierdził: wniosek śledczych NAKZ, zgodnie z którym u Werbyckiego znaleziono 37,5 miliona „nadwyżkowych” hrywien, jest zgodny z prawem. 

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację