Wiceminister Rabenda ostrzegł przed ryzykiem opóźnień elektrowni jądrowej w Polsce — Interia
W Polsce zastępca sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda oświadczył, że opóźnienia na początkowym etapie budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu mogą przesunąć harmonogram projektu o miesiące, a nawet lata. W wywiadzie dla Interii powiedział, że Kancelaria otrzymuje sygnały o trudnościach w pracy administracji centralnej i lokalnej.
Wypowiedzi dotyczące projektu jądrowego
Według Rabendy realizacja elektrowni jądrowej wymaga szczególnej uwagi, ponieważ na tempo prac mogą wpływać nawet decyzje urzędników na poziomie powiatu. Twierdzi on, że procedury nie przebiegają w tempie, jakiego oczekiwała spółka budująca elektrownię.
Urzędnik oświadczył również, że decyzji niepodjętych w terminie może później nie dać się nadrobić. Jego zdaniem opóźnienie uruchomienia obiektu zwiększy koszt projektu.
Krytyka realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego
Rabenda zgłosił również zastrzeżenia do tempa realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego. Oświadczył, że projekt, który obejmuje nie tylko lotnisko, lecz także połączenia kolejowe, ma problemy z finansowaniem i zarządzaniem.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Jak powiedział, organy nadzorcze nie mogą znaleźć prezesa spółki, który kontynuowałby inwestycję. Rabenda dodał, że jeśli potwierdzi się brak środków, to jego zdaniem polityczną odpowiedzialność powinni ponieść przedstawiciele władz.
Spór wokół cen paliw
W rozmowie Rabenda skomentował także podpisanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych. Oświadczył, że po podpisaniu prezydent skierował dokument do Trybunału Konstytucyjnego do zbadania w trybie kontroli następczej.
Urzędnik obarczył odpowiedzialnością za ceny paliw rząd Donalda Tuska i podkreślił, że jego zdaniem rząd mógł obniżyć podatek od towarów i usług bez uchwalania tej ustawy.