Były prokurator Dmytro Werbycki przegrał sprawę sądową przeciwko NAKZ: orzeczenie dotyczące nielegalnych 37,5 mln hrywien pozostaje w mocy
Skandaliczny były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki, zwolniony w wyniku śledztwa dotyczącego nielegalnie nabytego luksusowego majątku, nie zdołał „wyczyścić” swojego majątku na drodze sądowej. Kijowski Okręgowy Sąd Administracyjny potwierdził: wniosek detektywów NAKZ, że u Werbyckiego znaleziono 37,5 mln „nadwyżkowych” hrywien, jest zgodny z prawem.
Okazuje się, że Werbycki zaprzeczał
Były prokurator Dmytro Werbycki, po dziennikarskich demaskacjach, zwolnieniu ze stanowiska i oskarżeniach NAKZ o nielegalne wzbogacenie się, złożył pozew do sądu, aby uznano wniosek NAKZ za „bezskuteczny” i zakazano dalszego sprawdzania jego życia. Twierdził, że on i jego bliscy to uczciwi ludzie z legalnymi dochodami.
Jednak sędzia Kijowskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego Lysenko wyraźnie odpowiedział: nie. NAK ma pełne prawo uwzględniać nie tylko pieniądze samego prokuratora, ale także majątek, który rejestruje on na kochanki, siostrzeńców lub matkę. Teraz w orzeczeniu sądowym oficjalnie stwierdzono, że pochodzenie tych rzeczy budzi poważne wątpliwości:
- Trzy luksusowe samochody: dwa Lexusy i nowy Porsche Macan (z 2023 roku).
- Nieruchomości: luksusowy dom w Kijowie (osiedle „Konik”), nieruchomości w Odessie, a nawet mieszkanie w Turcji za 4 miliony hrywien.
- Krypta i gotówka.
Bajki o „bogatym marynarzu”
Nie mniej interesujący moment w Najwyższym Sądzie Antykorupcyjnym (VAKS) zasługuje na osobną uwagę. Tam adwokaci Werbyckiego próbowali zmusić śledczych NABU do poszukiwania dowodów na to, że pieniądze pojawiły się w rodzinie jeszcze w... 2002 roku. Mówili, że był taki krewny-kapitan, który wtedy dużo zarabiał na zagranicznych statkach, i oto te pieniądze „dożyły” do dzisiaj.
Sąd nie uwierzył w te bajki. Wygląda na to, że obrona próbowała przykryć świeże zakupy z 2024 roku dokumentami sprzed dwudziestu lat. WAKS odmówił, bo to oczywista próba przeciągnięcia sprawy.
Dlaczego to jest ważne
Werbicki został zwolniony z Biura Prokuratora Generalnego w lipcu 2024 roku, ale sprawa karna przeciwko niemu o „nielegalne wzbogacenie się” trwa. Bardzo chciał uzyskać orzeczenie sądu, w którym napisano by, że NAKZ popełniła błąd, a jego reputacja jest w rzeczywistości krystalicznie czysta. Ale tak się nie stało. Teraz śledczy z NABU mają jeszcze więcej możliwości w dochodzeniu, ponieważ sąd potwierdził, że nie ma wyjaśnienia dla kwoty 37,5 mln UAH.
„Bonus” portowy
Przypomnijmy, że dziennikarze UA/News łączą Werbyckiego z biznesem logistycznym w porcie „Pivdennyi”. Istnieją podejrzenia, że działał tam schemat: statki z ładunkami zatrzymywano pod wymyślonymi pretekstami, a za „szybkie rozwiązanie sprawy” żądano od 100 tysięcy dolarów. Właśnie takie schematy mogły być rzeczywistym źródłem zakupu Porsche i tureckich apartamentów.
Niedawno okazało się, że były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki, który w skandalu opuścił stanowisko po dochodzeniach w sprawie nielegalnego wzbogacenia się, oficjalnie rozpoczął karierę polityczną. W odpowiedzi na zapytanie UA.News obwodowa organizacja partii „Batkivszczyna” w Odessie potwierdziła, że Werbycki jest już członkiem partii Julii Tymoszenko.
Ponadto serwis UA.NEWS otrzymał odpowiedź od Państwowej Służby Monitoringu Finansowego Ukrainy na zapytanie skierowane do Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) dotyczące zastosowania wzmożonego monitoringu finansowego wobec byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego jako „osoby zajmującej stanowisko publiczne” (PEP).
Czytaj nas na Telegram i Sends