$ 44.73 € 51.33 zł 11.88
+25° Kijów +26° Warszawa +36° Waszyngton

Sprawa Werbyckiego w zawieszeniu: UA.NEWS zwraca się do Komisji Rady Najwyższej Ukrainy ds. Działalności Organów Ścigania o interwencję w związku z „milczeniem” NABU i SAP

Sprawa Werbyckiego w zawieszeniu: UA.NEWS zwraca się do Komisji Rady Najwyższej Ukrainy ds. Działalności Organów Ścigania o interwencję w związku z „milczeniem” NABU i SAP

Redakcja serwisu internetowego UA.NEWS zwróciła się do przewodniczącego Komisji ds. Egzekwowania Prawa Rady Najwyższej Ukrainy Siergieja Ionusasa z prośbą o podjęcie działań w ramach uprawnień poselskich w związku z prawdopodobnym opóźnianiem śledztwa w sprawie nielegalnego wzbogacenia się byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego.

Dziennikarze podkreślają: mimo że postępowanie karne nr 52024000000000231 zostało wszczęte już w maju 2024 roku, w ciągu dwóch lat śledztwa NABU i SAP nie ogłosiły żadnego zarzutu. Budzi to uzasadnione wątpliwości co do bezstronności śledztwa oraz istnienia wpływów zewnętrznych na organy ścigania.

Sąd potwierdził słuszność stanowiska NAKZ

Istotnym czynnikiem w tej sprawie stało się orzeczenie Kijowskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego z dnia 25 lutego 2026 r. (sprawa nr 320/749/25). Sąd w całości oddalił powództwo Werbyckiego przeciwko NAZK, potwierdzając zasadność wniosków agencji dotyczących oznak bezprawnego wzbogacenia się. Przypomnijmy, że już w lipcu 2024 roku NAZK oficjalnie przekazało do NABU uzasadnioną opinię dotyczącą niezgodności stylu życia prokuratora z jego oficjalnymi dochodami.

Ślad luksusu

Powodem wszczęcia śledztwa były liczne materiały dziennikarskie dotyczące elitarnego stylu życia Werbyckiego. Chodziło o:

  • zakup domu za pół miliona dolarów, czyli sześć razy taniej niż wartość rynkowa;
  • Luksusowe samochody marki Porsche, nieruchomości w Turcji oraz torebki Birkin za 28 tys. dolarów w jego otoczeniu;
  • Skandaliczne uroczystości w „bandyckim stylu” już po odejściu z prokuratury.

Postulaty wobec parlamentu

UA.NEWS wzywa Komisję Rady Najwyższej Ukrainy ds. Działalności Organów Ścigania do skorzystania ze swoich uprawnień kontrolnych i skierowania interpelacji poselskich do dyrektora NABU oraz szefa SAP w sprawie przyczyn przedłużania się śledztwa.Ponadto redakcja zwraca się o zbadanie ewentualnej bezczynności organów prowadzących dochodzenie przedprocesowe. Istotne jest zapewnienie kontroli parlamentarnej nad przestrzeganiem rozsądnych terminów w sprawie, która ma kluczowe znaczenie dla budowania zaufania społecznego do organów antykorupcyjnych.

Redakcja nadal prowadzi stały dziennikarski nadzór nad przebiegiem sprawy i oczekuje na oficjalną odpowiedź od właściwej komisji Rady Najwyższej.

Przypomnijmy, że dziennikarze UA.News łączą Werbyckiego z działalnością logistyczną w porcie „Pivdennyi”. Istnieją podejrzenia, że funkcjonował tam następujący schemat: statki z ładunkami zatrzymywano pod wymyślonymi pretekstami, a za „szybkie rozwiązanie sprawy” żądano od 100 tysięcy dolarów. Właśnie takie schematy mogły być rzeczywistym źródłem środków na zakup Porsche i apartamentów w Turcji.

Niedawno wyszło na jaw, że były zastępca prokuratora generalnego Dmytro Werbycki, który w atmosferze skandalu zrezygnował ze stanowiska po dochodzeniach w sprawie nielegalnego wzbogacenia się, oficjalnie rozpoczął karierę polityczną. Odeska organizacja obwodowa ugrupowania „Batkivszczyna” w odpowiedzi na zapytanie serwisu UA.News potwierdziła, że Werbycki jest już członkiem partii Julii Tymoszenko.

Rozprawa przeciwko korupcji i wynajem od przyjaciela: kontrowersyjny Dmytro Werbycki opowiedział, jak unika mobilizacji i sądów 

Zamiast stawiać się przed sądem, kontrowersyjny były urzędnik spokojnie pije dziś kawę i buduje karierę polityczną, użalając się przed kamerami dziennikarzy śledczych: „Nie prowadzę luksusowego życia, ale też nie żyję źle”. Co więcej, okazuje się, że luksusowe mieszkanie w stolicy to po prostu akt niesamowitej przyjacielskiej hojności. Komentując śmiesznie niską cenę wynajmu domu w elitarnej dzielnicy domków letniskowych, Werbycki z błyskiem w oku przekonuje dziennikarzy: „Wynajmuję go od mojego przyjaciela. Cóż, to nie jest ulga, to są średnie rynkowe ceny wynajmu domów, hm, w tym regionie. I zostało to ustalone, hm, przez pracowników NAKZ”.

Podczas gdy NABU i NAZK, jak się wydaje, już trzeci rok z rzędu szukają drogi do sądu, były prawnik znalazł niezawodny sposób na uniknięcie mobilizacji – został doktorantem i przygotowuje pracę doktorską. Temat pracy naukowej osoby posiadającej milionowe, nieuzasadnione aktywa jest po prostu kpiąco piękny: „przepisy antykorupcyjne”. Zapewniając, że „całe życie się uczę”, były prokurator, za pięć minut wykładowca, nakreślił już plany na przyszłość: „Chcę dalej pracować na jakimś uniwersytecie i przekazywać dalej swoją wiedzę”. A rzeczywiście jest tam co przekazać — na przykład unikalny schemat tego, jak oficjalnie zarabiać w prokuraturze około 2 000 dolarów, a jednocześnie otrzymywać dodatki od krewnych.

„Cóż, pomagali mi, dawali prezenty na urodziny i to były moje oszczędności… No cóż, matka mogła mi podarować 5 000 dolarów” – oświadcza bez cienia zakłopotania przyszła gwiazda nauki.

Kiedy jednak mowa pada o pochodzeniu rodzinnego kapitału, do akcji wkracza klasyczna, żelazna legenda ukraińskiej biurokracji o zamożnych krewnych. 

„Mój ojciec był kapitanem statku dalekomorskiego. Myślę, że rozumiecie, ile zarabia kapitan statku dalekomorskiego. Cóż, od 10 000 dolarów miesięcznie” – chwali się Werbycki. Jednak z jakiegoś powodu odmówił pochwalenia się przed kamerą swoim nowym Audi SQ8 za 100 tysięcy zielonych, natychmiast przechodząc do agresywnej obrony: 

„Proszę posłuchać, ten samochód jest zarejestrowany na mnie. Możecie to sprawdzić w Internecie. Jeśli chcecie, przyjadę do waszego studia, udzielę wam wywiadu, pokażę wam dokumenty. Pokażcie mi pytania, które chcecie zadać. Dam wam je. Dam wam dokument. Przeprowadźcie to obiektywnie. Nie lubię takich prowokacji, jak ta, którą teraz robicie”. Cały ten „antykorupcyjny” sukces Werbycki planuje teraz wykorzystać w wielkiej polityce – stanął na czele okręgowego oddziału partii Julii Tymoszenko. Co prawda, i tutaj logika gdzieś się zgubiła, bo jak sam powiedział ten świeżo upieczony członek partii: „Na dzień dzisiejszy, jeśli chodzi o to, czy iść do polityki, czy nie, to nie jestem jeszcze, powiedzmy tak, w pełni gotowy, by to zrobić. Obecnie jestem członkiem partii i pełnię funkcję szefa oddziału w rejonie Hadżibejowskim. Nie, nie sponsoruję partii”.

Na jakich dokładnie warunkach partia „Batkivszczyna” przyjęła pod swoje skrzydła tak kontrowersyjną postać – to pytanie pozostaje otwarte. Na razie Dmytro Anatolijowycz czuje się na tyle pewnie i bezkarnie, że zamiast zasiadać na ławie oskarżonych, sam atakuje organy ścigania: „Obecnie właśnie toczę spór sądowy z NAZK, ponieważ NAZK wyraźnie zaznaczyła w publikacji, że wykryła u mnie nielegalne wzbogacenie się, że stwierdziła składnik przestępstwa oraz że wszystko to zostało nabyte na moje zlecenie”. 

Były prokurator aktywnie chwali się swoimi sporami sądowymi na Facebooku, osobiście generując setki repostów pod własnymi wpisami, aby stworzyć iluzję poparcia. Jednak społeczeństwu wcale nie jest do śmiechu, ponieważ za fasadą tych absurdalnych usprawiedliwień i partyjnych manipulacji wyraźnie widać smutny fakt: sprawa Werbyckiego może być po prostu banalnie i sztucznie hamowana w kuluarach organów antykorupcyjnych.

Ponadto serwis UA.NEWS otrzymał odpowiedź od Państwowej Służby Monitoringu Finansowego Ukrainy na swoje zapytanie skierowane do Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) dotyczące zastosowania wzmocnionego monitoringu finansowego wobec byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego jako „osoby zajmującej stanowisko publiczne o znaczeniu krajowym” (PEP). 

Nawiasem mówiąc, byłego wysokiego rangą urzędnika Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Artema Szila oraz byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytroja Werbyckiego powiązano z mechanizmami wywierania wpływu, które pojawiają się w tak zwanych „nagraniach Mindicha”. Informacje te zawarte są w wpisie polityka Borysława Berezy, opublikowanym w kontekście nowych dyskusji na temat nagrań, w których padają nazwiska urzędników, biznesmenów oraz omawiane są decyzje kadrowe w strukturach państwowych.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację