Akwen koło Soczi objęty pożarem — stanął w ogniu duży statek
Na Morzu Czarnym u wybrzeży rosyjskiego Soczi wieczorem 6 października wybuchł pożar na dużą skalę na jednym ze statków. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać potężne płomienie oraz gęsty słup czarnego dymu unoszący się nad morzem. Według wstępnych doniesień może chodzić o tankowiec, jednak brak jest jeszcze oficjalnego potwierdzenia tej informacji oraz bezpośredniej przyczyny wybuchu ognia.
U wybrzeży Soczi zapaliła się jednostka pływająca. Pożar wybuchł wieczorem 6 października, a jego skala przyciągnęła uwagę mieszkańców miasta. W sieci zaczęły pojawiać się materiały wideo z wybrzeża. Widać na nich ogarnięty płomieniami statek i gęsty czarny dym wznoszący się wysoko nad wodą. Według relacji świadków pożar jest dostrzegalny z różnych części wybrzeża.
Z wstępnych informacji podawanych przez rosyjskie i lokalne kanały informacyjne wynika, że palić się może tankowiec naftowy. Jednak informacji tej nie potwierdziły jeszcze oficjalne służby. Nazwa jednostki również nie została oficjalnie podana do wiadomości. Na chwilę obecną brakuje także ścisłych danych na temat tego, co było bezpośrednią przyczyną zapłonu. W sieci pojawiły się już przypuszczenia, że statek mógł zająć się ogniem w wyniku ataku dronów bądź bezzałogowych łodzi motorowych. Brak jednak jednoznacznych dowodów na tę wersję, dlatego traktowanie jej jako ustalonej przyczyny pożaru jest przedwczesne.

Nie wiadomo również, ile osób znajdowało się na pokładzie jednostki. Informacje o ewentualnych zabitych lub poszkodowanych w związku z tym zdarzeniem dotąd nie nadeszły. Rosyjskie służby ratownicze i władze lokalne nie opublikowały jeszcze szczegółowego komunikatu w tej sprawie. Mieszkańcy aktywnie publikują kadry z pożaru w mediach społecznościowych. Na wideo widać, jak płomienie ogarniają znaczną część statku, a nad nim tworzy się ogromna chmura dymu.
Świadkowie informują ponadto, że pożar jest bardzo dobrze widoczny z brzegu. To właśnie z tego powodu wiadomość o zdarzeniu szybko rozprzestrzeniła się w lokalnych społecznościach i mediach. Należy osobno zaznaczyć, że w Kraju Krasnodarskim wczoraj oraz w nocy 6 października ogłaszano alarmy z powodu zagrożenia dronowego i rakietowego. Bezpośredni związek między tymi ostrzeżeniami a pożarem statku nie został jednak na ten moment potwierdzony.
Nie ma też oficjalnych danych pozwalających jednoznacznie twierdzić, że statek stał się celem ataku. Przyczynę zapłonu mają ustalić służby po zbadaniu okoliczności zdarzenia. Obecnie fakt potwierdzony to ten, że w akwenie Morza Czarnego w pobliżu Soczi płonie statek, a skalę pożaru widać z brzegu. Dalsze szczegóły dotyczące nazwy jednostki, przyczyn pożaru, stanu załogi oraz ewentualnych skutków pozostają oczekiwane.