Publicysta ostrzegł przed ryzykiem rozszerzenia sankcji wobec Izraela — Jerusalem Post
Izrael może stanąć w obliczu zaostrzenia ograniczeń gospodarczych i finansowych, jeśli sankcje wobec działalności w izraelskich osiedlach na Zachodnim Brzegu Jordanu zostaną rozszerzone na firmy, banki i inne powiązane podmioty. Taką ocenę w felietonie dla Jerusalem Post przedstawił były redaktor naczelny gazety Jaakow Kac.
Autor zaznaczył, że 8 września Wielka Brytania, Francja i Kanada ogłosiły zamiar wprowadzenia ograniczeń w handlu towarami z osiedli, a także środków wobec firm i osób świadczących usługi na rzecz ich rozbudowy, w szczególności w budownictwie, infrastrukturze i finansowaniu. Jak się oczekuje, brytyjskie ustawodawstwo potrzebne do wdrożenia takich ograniczeń będzie wymagało kilku miesięcy.
Ryzyko rozszerzenia ograniczeń
Obecnie środki mają oddzielać Izrael w granicach „zielonej linii” od izraelskiej działalności poza nią. Brytyjski rząd, jak wskazano w felietonie, wyraźnie oświadczał, że planowany zakaz importu nie powinien dotyczyć Izraela w jego uznanych granicach.
Jednocześnie Kac uważa, że ograniczenia mogą zostać rozszerzone. Jego zdaniem ryzyko sankcji może potencjalnie objąć nie tylko deweloperów w osiedlach, lecz także firmy budujące drogi, banki kredytujące oraz zagranicznych dostawców sprzętu. Autor wiąże możliwe nasilenie presji z perspektywą formalnej aneksji przez Izrael części Zachodniego Brzegu Jordanu po wyborach 27 października.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Kac przypomniał również, że administracja Joego Bidena w 2024 roku nałożyła sankcje na izraelskich osadników oskarżanych o przemoc i działalność destabilizacyjną na Zachodnim Brzegu. Donald Trump zniósł te sankcje po objęciu urzędu w styczniu 2025 roku. Osobno autor wspomniał o sankcjach Wielkiej Brytanii i części krajów europejskich wobec ministra finansów Izraela Becalela Smotricza oraz ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gwira.
Zależność od rynku europejskiego
W felietonie podkreślono, że Unia Europejska jest największym partnerem handlowym Izraela. W 2025 roku obroty handlowe między Izraelem a UE wyniosły 43,3 mld euro; UE odpowiadała za 33,1% izraelskiego importu i 29,4% eksportu.
Zdaniem Kaca szeroko zakrojony reżim sankcyjny może wpłynąć na inwestycje zagraniczne, działalność międzynarodowych firm i izraelski sektor technologiczny. Wezwał on kraj do dywersyfikacji więzi handlowych i dyplomatycznych, w tym do aktywniejszej współpracy z państwami Azji, a także do poświęcenia większej uwagi dyplomacji publicznej.