Mihkelson wezwał sojuszników do pomocy Ukrainie w wygraniu wojny — ERR News
Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych estońskiego parlamentu Marko Mihkelson w artykule dla ERR News oświadczył, że założenia o nieuchronnym rosyjskim ataku na Europę nie wzmacniają odstraszania i mogą osłabić pozycję NATO. Wezwał sojuszników do określenia jasnego celu strategicznego: pomóc Ukrainie wygrać wojnę i odeprzeć rosyjską agresję.
Cele Rosji i ryzyko dla NATO
Zdaniem Mihkelsona Federacja Rosyjska, państwo-agresor, nie zmieniła swoich celów strategicznych. Uważa on, że Moskwa dąży do zniszczenia suwerenności Ukrainy i zmiany europejskiej architektury bezpieczeństwa poprzez osłabienie, a ostatecznie demontaż NATO.
Polityk przypomniał ultimatum Moskwy z grudnia 2021 roku, w którym Rosja żądała od NATO wycofania infrastruktury wojskowej do linii z 1997 roku. W jego ocenie nie chodziło tylko o uregulowanie kwestii Ukrainy, lecz także o fundamentalną rewizję systemu bezpieczeństwa Europy.
Mihkelson zaznaczył, że Rosja może działać przeciwko Zachodowi nie tylko poprzez konwencjonalny atak wojskowy. Wśród możliwych narzędzi wymienił ingerencję w wybory, rozpowszechnianie polaryzujących narracji, wykorzystywanie różnic politycznych i zastraszanie. Jego zdaniem takie działania mogą być ukierunkowane na izolowanie Ukrainy oraz sprawdzanie gotowości sojuszników do wspólnego działania.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Propozycje dla Koalicji Chętnych
Estoński parlamentarzysta uważa, że Koalicja Chętnych powinna zwiększyć wsparcie wojskowe dla Ukrainy do co najmniej 0,25% PKB rocznie, a także nadal wspierać ukraiński system finansowy w celu pokrycia kosztów wojny.
Zaproponował również przygotowanie misji wojskowo-humanitarnej w celu ochrony ukraińskich miast i krytycznej infrastruktury strategicznej przed masowymi rosyjskimi atakami powietrznymi. Jako trzeci krok Mihkelson wskazał zdecydowaną presję gospodarczą na Rosję, aby jej machina wojenna nie mogła działać na obecnej skali.
Według polityka bez takich działań w Europie możliwe są nowe akty rosyjskiego terroru. Przypuścił, że celami mogą stać się firmy zbrojeniowe i ich kierownictwo, a także że Rosja może uciec się do operacji pod fałszywą flagą, próbując oskarżyć Ukrainę o atak z ofiarami w kraju NATO.
Mihkelson podkreślił, że strach przed zdecydowanymi działaniami, które rzekomo mogłyby sprowokować Moskwę, staje się narzędziem rosyjskiej eskalacji. Jego zdaniem zadaniem sojuszników nie jest przewidywanie kolejnego ataku Rosji, lecz zademonstrowanie jej fiaska każdej agresji.