Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii odrzucił odwołanie Kolomojskiego w sprawie dotyczącej „PrivatBanku” o wartości 3 mld dolarów
4 listopada 2026 r. Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii odmówił byłym właścicielom PrivatBanku, Ihorowi Kolomojskiemu i Giennadijowi Bogoliubowowi, zgody na dalsze odwołanie się od orzeczenia w sprawie egzekucji ponad 3 mld dolarów na rzecz banku państwowego. W związku z tym orzeczenie o wypłacie środków pozostaje w mocy, a PrivatBank przygotowuje się do wszczęcia postępowania egzekucyjnego.
Brytyjski sąd nie dał biznesmenom możliwości kontynuowania postępowania odwoławczego, dlatego dalsze rozpatrywanie ich skarg w tej sprawie nie jest przewidziane.
Odpowiednie orzeczenie sąd wydał 29 października 2026 roku. Informacja o odmowie zezwolenia na wniesienie apelacji została opublikowana w oficjalnym rejestrze Sądu Najwyższego 3 listopada. W szczególności chodzi o dwa postępowania: UKSC/2026/0102 w sprawie skargi Igora Kolomojskiego oraz UKSC/2026/0125 w sprawie skargi Giennadija Bogoliubowa.
Brytyjski sąd wyjaśnił, że wnioski byłych właścicieli PrivatBanku nie poruszają kwestii prawa o ogólnym znaczeniu społecznym, które wymagałyby rozpatrzenia przez Sąd Najwyższy. W związku z tym poprzednie orzeczenia brytyjskich sądów pozostają w mocy, a możliwości pozwanych dotyczące ich zaskarżenia w ramach brytyjskiego systemu sądowego zostały wyczerpane.
Ile muszą zapłacić byli właściciele banku
Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego Anglii z dnia 10 listopada 2025 r. Ihor Kolomojski i Giennadij Bogoliubow są zobowiązani do zapłaty na rzecz PrivatBanku ponad 3 mld dolarów. Kwota ta składa się z kilku części.
Podstawowa kwota odszkodowania wynosi 1 mld 761 mln 957 tys. 792 dolarów. Ponadto sąd zobowiązał byłych właścicieli do zapłaty 1 mld 190 mln 83 tys. 824 dolarów odsetek. Osobno przewidziano zaliczkę na pokrycie kosztów sądowych PrivatBanku w wysokości 76,4 mln funtów szterlingów, co w momencie wydania orzeczenia stanowiło około 99,6 mln dolarów.
Ponadto sąd przewidział dalsze naliczanie odsetek w przypadku nieterminowego wykonania orzeczenia. W związku z tym ostateczna kwota, którą muszą zapłacić pozwani, może być wyższa.
Należy również zauważyć, że pierwotnie byli właściciele banku mieli wykonać orzeczenie do 24 listopada 2025 roku. Jednak dobrowolna spłata zadłużenia w wyznaczonym terminie nie nastąpiła.
Co ustalił brytyjski sąd
Postępowanie sądowe dotyczyło operacji przeprowadzonych w PrivatBanku w latach 2013–2014, kiedy to instytucja finansowa znajdowała się pod kontrolą Kolomojskiego i Bogoliubowa. Zgodnie z materiałami sprawy, poprzez system udzielania kredytów spółkom powiązanym z bankiem wypłacano znaczne kwoty środków.
W szczególności bank udzielał kredytów przedsiębiorstwom kontrolowanym przez byłych właścicieli. Następnie otrzymane środki były wykorzystywane do finansowania innych przedsiębiorstw pozwanych. Jednocześnie część wcześniej udzielonych kredytów była formalnie spłacana ze środków pochodzących z nowych pożyczek. W ten sposób tworzono pozory zwrotu środków, choć w rzeczywistości dochodziło do dalszego wykorzystywania pieniędzy banku.
30 lipca 2025 r. Sąd Najwyższy Anglii i Walii orzekł, że Kolomojski i Bogoliubow ponoszą solidarną odpowiedzialność za bezprawne przywłaszczenie środków PrivatBanku w kwocie około 1,9 mld dolarów, przed uwzględnieniem wartości poszczególnych aktywów przekazanych bankowi. W trakcie rozpatrywania sprawy pozwani twierdzili, że znaczna część środków została zwrócona, a zatem bank rzekomo nie poniósł odpowiednich strat. Sąd odrzucił jednak te argumenty, stwierdzając, że wykorzystanie środków pochodzących z kolejnych nielegalnych operacji do spłaty poprzednich nie eliminuje szkody wyrządzonej bankowi.
22 maja 2026 r. Sąd Apelacyjny Anglii i Walii utrzymał w mocy powyższe orzeczenie. Następnie Kolomojski i Bogoliubow zwrócili się do Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii, jednak ich wniosek został odrzucony.
Czy Ukraina otrzyma ponad 3 mld dolarów
Orzeczenie Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii otwiera możliwość dalszego egzekwowania orzeczeń sądowych bez ryzyka ich uchylenia w ramach zwykłej brytyjskiej procedury odwoławczej. Nie oznacza to jednak, że kwota ponad 3 mld dolarów automatycznie i natychmiast trafi na konta bankowe. Aby odzyskać środki, konieczne jest przeprowadzenie procedur egzekucyjnych z majątku pozwanych.
Jeśli majątek znajduje się poza terytorium Wielkiej Brytanii, konieczne może być podjęcie odrębnych działań prawnych w odpowiednich krajach.
Nawiasem mówiąc, już w grudniu 2017 roku brytyjski sąd wydał nakaz globalnego zamrożenia aktywów pozwanych, mający na celu zapobieżenie ich zbyciu w trakcie postępowania. Sam PrivatBank informował wcześniej o zamiarze dochodzenia wykonania orzeczenia sądowego z majątku byłych właścicieli w różnych jurysdykcjach.
Kontekst
W grudniu 2016 roku PrivatBank został znacjonalizowany z powodu problemów z kapitałem i zagrożeń dla stabilności tej instytucji finansowej. Państwo przeznaczyło znaczne środki budżetowe na jego dokapitalizację.
Rok później instytucja finansowa zwróciła się do Sądu Najwyższego Anglii z pozwem przeciwko Ihorowi Kolomojskiemu, Hennadijowi Bogoliubowowi oraz sześciu powiązanym z nimi spółkom. Bank domagał się odszkodowania za straty, które – jak twierdził – poniósł w wyniku nielegalnych operacji finansowych w latach 2013–2014. Proces sądowy trwał prawie dziewięć lat i stał się jedną z największych spraw dotyczących oszustw finansowych rozpatrywanych przez angielskie sądy.
W lipcu 2025 roku sąd uwzględnił roszczenia PrivatBanku co do istoty sprawy, a w listopadzie ustalił kwotę odszkodowania. W maju 2026 roku wyrok został potwierdzony przez sąd apelacyjny. Obecna odmowa Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii położyła kres próbom unieważnienia wyroku przez byłych właścicieli w ramach brytyjskiego systemu odwoławczego.
Informację tę podaje agencja UNN, powołując się na biuro prasowe PrivatBanku oraz oficjalne dane Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii.
Przypomnijmy, że sąd w Wielkiej Brytanii potwierdził zasądzenie kwoty 3 mld dolarów od byłych właścicieli PrivatBanku.
Koloomojski zapowiedział, że kurs dolara może wynieść 150 hrywien.
Sąd odmówił Ihorowi Kolomojskiemu zmiany środka zabezpieczającego na łagodniejszy i pozostawił go w areszcie do 1 maja. Kaucja biznesmena została obniżona o prawie 800 milionów hrywien i wynosi 1,1 miliarda. Informacja ta wynika z orzeczenia sądu wydanego podczas posiedzenia 3 marca.
Ukraiński biznesmen Ihor Kolomojski podczas posiedzenia sądu w Sądzie Rejonowym im. Szewczenki w Kijowie oświadczył sędzinie, że „podsuniono jej fałszywą ekspertyzę sporządzoną przez przestępcę”.
Igor Kolomojski stwierdził, że napastnik, który zaatakował byłego współwłaściciela studia „Kwartał-95” Timura Mindicha, rzekomo otrzymał broń do przeprowadzenia zamachu w ambasadzie Ukrainy w Izraelu.