Państwa wyspiarskie w ONZ wezwały świat, by nie rezygnował z celu 1,5°C — TimesLIVE
Przedstawiciele małych państw wyspiarskich na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku w USA oświadczyli, że podnoszenie się poziomu morza już zagraża ich terytoriom, dziedzictwu kulturowemu i przyszłości ich ludności. Prezydent Palau Surangel Samuel Whipps Jr. powiedział, że podczas niedawnej podróży z dziećmi na wyspę Helen zobaczył, iż dwie trzecie wyspy już zniknęło. Według niego podnoszący się poziom morza pochłonął rodzinne miejsca pochówku.
Jak informuje TimesLIVE, państwa wyspiarskie łączą siły, aby ich głos został usłyszany w dyskusjach o ograniczaniu emisji dwutlenku węgla i powstrzymywaniu globalnego ocieplenia.
Cel 1,5°C
Główna negocjatorka Sojuszu Małych Państw Wyspiarskich Anne Rasmussen oświadczyła, że każda część stopnia dodatkowego ocieplenia zwiększa ryzyko nieodwracalnego wzrostu poziomu morza. Podkreśliła, że państwa wyspiarskie nie mogą zrezygnować z dążenia do utrzymania ocieplenia w granicach 1,5°C w porównaniu z okresem przedindustrialnym.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
W 2015 roku małe państwa wyspiarskie doprowadziły do zaostrzenia celu paryskiego porozumienia klimatycznego z 2°C do 1,5°C. Naukowcy i ONZ, według publikacji, uznają, że świat może przekroczyć ten wskaźnik, obliczany jako średnia z wielu lat, już w najbliższych latach. Aby nie dopuścić do trwałego przekroczenia granicy, w kolejnych dekadach należy ograniczyć wykorzystanie węgla, ropy i gazu do zera, zaznaczono w materiale.
Suwerenność i prawa morskie
Prezydentka Wysp Marshalla Hilda Heine oświadczyła, że jej kraj już zetknął się ze zniszczonymi szkołami, zasoleniem studni i ogniskami chorób, które powiązała ze zmianami środowiskowymi. Podkreśliła, że małe wyspy nie są głównymi sprawcami zmiany klimatu, lecz ponoszą jej konsekwencje.
Wcześniej w tym tygodniu ONZ przyjęła rezolucję wzywającą do zachowania suwerenności i praw morskich małych państw wyspiarskich niezależnie od skutków podnoszenia się poziomu morza. Premier Tuvalu Feleti Teo poinformował, że kraj ma zaledwie 26 kilometrów kwadratowych lądu, ale odpowiada za 750 tysięcy kilometrów kwadratowych przestrzeni oceanicznej. Nazwał zmianę klimatu największym egzystencjalnym zagrożeniem dla Tuvalu.