Sharabi wezwał Radę ONZ do uznania tortur wobec zakładników — Jerusalem Post
Były zakładnik Eli Sharabi podczas 63. sesji Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie w Szwajcarii wezwał do uznania traktowania zakładników przetrzymywanych w Gazie za tortury oraz do żądania wszczęcia postępowań karnych wobec osób odpowiedzialnych. Jak informuje „The Jerusalem Post”, jego wcześniej nagrane wystąpienie zostało wygłoszone w czasie przyznanym Jerozolimskiemu Instytutowi Sprawiedliwości.
W swoim wystąpieniu Sharabi nazwał siebie osobą, która przeżyła tortury, i oświadczył, że przez 491 dni był przetrzymywany pod ziemią, skuwany kajdanami, głodzony, bity i poniżany. Według jego słów po uwolnieniu w lutym 2025 roku ważył 44 kilogramy.
Wystąpienie przed Radą ONZ
Sharabi został uprowadzony ze swojego domu w kibucu Be’eri podczas ataku kierowanego przez Hamas 7 października. Jego żona Lianne oraz córki Noa i Yahel zostały zabite, a brat Jossi również został uprowadzony i później zmarł w niewoli. Sharabi przekazał Radzie, że o śmierci swojej rodziny dowiedział się dopiero po uwolnieniu.
Wystąpienie odbyło się podczas debaty ogólnej w ramach punktu porządku obrad dotyczącego rasizmu, dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji. Nie było to odrębne posiedzenie poświęcone Izraelowi ani zakładnikom.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Ustalenia instytutu
Sharabi powołał się na raport Jerozolimskiego Instytutu Sprawiedliwości „Uprowadzeni: branie zakładników jako forma tortur”. Autorzy dokumentu uważają, że głodzenie, izolacja, przemoc fizyczna, groźby i przemoc psychiczna wobec zakładników powinny być uznawane za tortury w świetle prawa międzynarodowego.
Instytut poinformował, że zgromadził 6971 punktów danych w 251 profilach zakładników. Według raportu co najmniej 78 uwolnionych zakładników wykazywało oznaki głodzenia, ostrego niedożywienia lub znacznej utraty masy mięśniowej, a 68% osób przetrzymywanych ponad 200 dni zmuszano do udziału w nagraniach propagandowych.
Raport wzywa organy ONZ i władze krajowe do zbadania brania zakładników oraz związanej z nim przemocy jako możliwych tortur, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Jednocześnie wnioski te są oceną prawną autorów raportu, a nie orzeczeniem sądu ani trybunału międzynarodowego.