USA nalegają, by armia Libanu sama strzegła południowej granicy — Asharq Al-Awsat
Według zachodnich źródeł dyplomatycznych, na które powołuje się Asharq Al-Awsat, Stany Zjednoczone nalegają, aby Libańskie Siły Zbrojne samodzielnie zapewniały bezpieczeństwo na południowej granicy kraju po zakończeniu misji Tymczasowych Sił ONZ w Libanie (UNIFIL). Kraje europejskie zgadzają się, że armia libańska powinna ostatecznie przejąć tę funkcję, lecz uważają, że obecnie potrzebuje ona wsparcia międzynarodowego.
Stanowiska USA i Europy
W ubiegłym tygodniu Waszyngton zablokował propozycję Bejrutu dotyczącą przedłużenia mandatu UNIFIL o sześć miesięcy. Według publikacji większość członków Rady Bezpieczeństwa ONZ popiera albo przedłużenie mandatu misji, albo utworzenie sił mających ją zastąpić, jednak USA sprzeciwiają się obu wariantom.
Zachodnie źródła dyplomatyczne oświadczyły, że stanowisko Waszyngtonu polega na tym, iż granicy powinna strzec wyłącznie armia libańska, dlatego nie powinno być potrzeby obecności innego kontyngentu w regionie. Strona europejska uważa, że armia Libanu nie jest jeszcze w stanie wykonać tego zadania bez pomocy międzynarodowej z powodu braku personelu i uzbrojenia.
Możliwe zastąpienie UNIFIL
Wśród opcji omawianych w celu zapobieżenia próżni bezpieczeństwa na południu Libanu wymieniano europejski kontyngent mający zastąpić UNIFIL oraz zwiększenie obecności Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Nadzoru Rozejmu. Francja, Włochy, Hiszpania i Wielka Brytania mogą dołączyć do nowej misji, według libańskich źródeł.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Przedstawiciele państw europejskich na początku miesiąca omawiali możliwy alternatywny format, w tym skład kontyngentu, zgodę Libanu i Izraela oraz finansowanie. UNIFIL ma obecnie w południowym Libanie około 8 100 członków personelu.
Argumenty Bejrutu
Libańskie źródła podkreśliły, że armia potrzebuje broni, amunicji i transportu, a bez tego wsparcia nie będzie mogła samodzielnie wykonać misji. Uważają również za ważną obecność sił międzynarodowych, które mogłyby rejestrować naruszenia na południu kraju, pomagać w rozminowywaniu, otwieraniu dróg i powrocie mieszkańców.
Prezydent Libanu Joseph Aoun powiedział brytyjskiemu starszemu doradcy ds. obrony na Bliskim Wschodzie Edwardowi Ahlgrenowi, że zakończenie mandatu UNIFIL bez utworzenia zastępstwa spowoduje próżnię, która nie będzie sprzyjać bezpieczeństwu i stabilności. Premier Nawaf Salam planuje omówić tę kwestię z sekretarzem stanu USA Marco Rubio w Waszyngtonie.