Zachowanie Lubieńca podczas spotkań z Rosjanami wywołało dyskusję w sieci
W mediach społecznościowych dyskutuje się na temat zachowania pełnomocnika Rady Najwyższej ds. praw człowieka Dmytro Lubineca podczas spotkań z przedstawicielami rosyjskiej delegacji w ramach misji humanitarnej w okupowanych Oleszkach w obwodzie chersońskim.
Ukraińską grupę negocjacyjną przewodniczył Lubinec, a rosyjską – pełnomocniczka ds. praw człowieka Jana Lantratowa.
Podczas spotkań strony rozmawiały, podawały sobie ręce i organizowały wspólne konferencje prasowe.

Część Ukraińców skrytykowała rzecznika praw człowieka za uśmiechy i, ich zdaniem, zbyt przyjazne relacje z przedstawicielami kraju-agresora. Użytkownicy uważają takie gesty za niestosowne w kontekście trwającej wojny i rosyjskich ostrzałów ukraińskich miast.

Jednocześnie inni użytkownicy stanęli w obronie Lubineca. Podkreślają oni, że negocjacje wymagają powściągliwości i dyplomacji, a najważniejsze w tej sytuacji są wyniki porozumień, od których zależy życie ludności cywilnej.

W tymczasowo okupowanych Oleszkach w obwodzie chersońskim trwają przygotowania do misji humanitarnej: dla lokalnych mieszkańców zorganizowano dostawę pomocy, a także zapewniono możliwość ewakuacji ludności cywilnej. W sumie przygotowano 25 autobusów na 750 miejsc oraz karetki pogotowia dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej.
Pierwsza dama USA Melania Trump nie planuje obecnie podróży do tymczasowo okupowanych Oleszek w obwodzie chersońskim. Jednocześnie jej zespół nie wyklucza takiej wizyty w przyszłości, o ile pozwoli na to sytuacja bezpieczeństwa oraz harmonogram obowiązków żony amerykańskiego prezydenta.
W tymczasowo okupowanych Oleszkach w obwodzie chersońskim zakończono rozminowywanie wyznaczonych tras oraz przygotowano konwój humanitarny do wyruszenia – poinformował pełnomocnik Rady Najwyższej ds. praw człowieka Dmytro Lubinec.
Wcześniej delegacja złożona z przedstawicieli Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji przybyła na miejsce, skąd planowane jest dostarczenie pomocy humanitarnej do Oleszki.