W obliczu strat armii rosyjskiej Rosyjska Cerkiew prawosławna rozstawiła na froncie chrześcijańskie sanktuarium
Księża Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej przeprowadzili nad Donbasem tak zwaną powietrzną procesję z relikwiami św. Jerzego Zwycięzcy. W tym celu wykorzystali wojskowy helikopter i przelecieli nad obszarami frontu w rejonie Kupjanska i Limana, gdzie działa rosyjska grupa bojowa „Zachód”. Poinformował o tym wydział wojskowy Patriarchatu Moskiewskiego.
Przelot odbył się na tle strat terytorialnych armii rosyjskiej na Donbasie. Według szacunków amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) we wrześniu oraz w ciągu pierwszych trzech tygodni października wojska rosyjskie straciły kontrolę nad terytorium o powierzchni 241 km². W szczególności straciły one przyczółek w pobliżu Limanu, a podczas ofensywy na Słowiańsk pojawiło się zagrożenie otoczenia ich sił.
W Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej oświadczono, że rosyjscy żołnierze rzekomo mają „tarczę modlitewną” i wstawiennictwo świętych wojowników. Podkreślono tam również, że tradycja poświęcania granic kraju przez świętości istnieje już od wielu stuleci. Film z lotu towarzyszy pieśń oparta na wierszu księdza Georgija Dechtarjowa o wierze i modlitwach w czasie wojny.
Informują o tym rosyjskie propagandowe media.
Głowa Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej oświadczył, że zwycięzców w wojnach wyznacza Bóg.
Ponadto rosyjski patriarcha Cyryl zwrócił się z zażaleniem na Ukrainę do wszystkich światowych przywódców religijnych i państwowych.
Na Ukrainie postawiono zarzuty metropolicie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, który usprawiedliwiał wojnę.