W Dumie Państwowej Federacji Rosyjskiej potępiono naukę języków obcych
Nauka języków obcych w rosyjskich szkołach stanowi zagrożenie dla suwerenności narodowej Federacji Rosyjskiej i jest narzędziem „miękkiej siły” służącym narzucaniu obcych wartości. Oświadczył to w rosyjskiej telewizji Aleksiej Żurawlow, członek komisji ds. obrony Dumy Państwowej RF.
Parlamentarzysta wypowiedział się przeciwko nauczaniu języka angielskiego od najmłodszych lat, nazywając to „pełzającym podporządkowaniem się Zachodowi”, i pochwalił się, że podczas podróży po Europie z zasady rozmawiał wyłącznie po rosyjsku.
Oświadczenie to pojawiło się w kontekście decyzji rządu RF dotyczących ograniczenia liczby lekcji języka obcego w piątych klasach do dwóch godzin tygodniowo, a następnie rozszerzenia tej normy na klasy szóste i siódme od roku szkolnego 2027/2028, a także polityki Kremla, mającej na celu wyparcie literatury zagranicznej i słów obcych z przestrzeni publicznej.
Źródło: RusNews.
Przewodniczący komisji Dumy Państwowej Rosji ds. rozwoju cyfrowego Aleksander Sidiakin oświadczył, że następna wojna będzie wiązała się z szerokim zastosowaniem sztucznej inteligencji, a udział człowieka w niej będzie minimalny.
Posłanka do rosyjskiej Dumy Państwowej z ramienia KPRF Anżelika Glazkowa zgłosiła projekt ustawy przewidujący zmianę nazwy Sankt Petersburga na Leningrad, a Wolgogradu – na Stalingrad. Zgodnie z dokumentem nowe nazwy mają zostać nadane miastom w ciągu roku od wejścia ustawy w życie.