W Polsce zamknięto śledztwo w sprawie wtargnięcia rosyjskich dronów — RMF24
Prokuratura Okręgowa w Lublinie umorzyła śledztwo w sprawie masowego wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną, ponieważ nie udało się ustalić sprawcy przestępstwa. Poinformowało o tym RMF24, powołując się na rzecznika prokuratury Marcina Kozaka.
Śledztwo umorzono z powodu nieustalenia sprawcy
Według informacji portalu, w nocy z 9 na 10 września 2026 roku polską przestrzeń powietrzną naruszyło ponad 30 rosyjskich bezzałogowców typu Gerbera. Wleciały one ze wschodu i spadły w 27 miejscowościach w kraju.
Prokuratura wojskowa przez kilka miesięcy próbowała ustalić osoby osobiście odpowiedzialne za wtargnięcie. Kozak oświadczył, że postępowanie umorzono z powodu nieustalenia sprawcy przestępstwa, polegającego na naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej i stworzeniu zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Jak pisze RMF24, większość materiałów sprawy, w tym uzasadnienie decyzji o jej umorzeniu, jest utajniona.
Nie stwierdzono naruszeń w działaniach wojskowych
Śledczy sprawdzali również reakcję polskiej armii na wtargnięcie bezzałogowców. Prokuratura doszła do wniosku, że wojskowi działali prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi procedurami. Żołnierze mieli prawo użyć środków bojowych i zestrzeliwać wrogie obiekty, a naruszeń w ich działaniach nie stwierdzono.
Jednym z rezultatów śledztwa była informacja o polskich kartach SIM znalezionych w części zestrzelonych dronów. Informacji o tym, czy karty te były skradzione lub nielegalnie nabyte, nie ujawniono, ponieważ ten epizod jest utajniony.