Szef Africa CDC Kaseya ostrzegł przed globalnym rozprzestrzenieniem Eboli — Interia
W obliczu ogniska epidemii w Demokratycznej Republice Konga dyrektor generalny Afrykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom Jean Kaseya oświadczył, że istnieje ryzyko rozprzestrzenienia się Eboli poza Afrykę. Jak podaje Interia, wezwał kraje do zwiększenia gotowości i możliwości leczenia, podkreślając, że żadne państwo nie będzie bezpieczne bez odpowiednich środków.
Przypadki w czterech krajach
Portal informuje, że przypadki Eboli odnotowano w czterech krajach afrykańskich. Według przytoczonych danych najtrudniejsza sytuacja panuje w Demokratycznej Republice Konga, gdzie potwierdzono ponad 10 tys. zakażeń. W Ugandzie informowano o 20 chorych, a w Kenii — o ośmiu. Przypadek wykryto również w Nigerii: zakażona kobieta, według Interii, przybyła do stolicy kraju, Abudży, z Ugandy.
Łącznie wirus, według informacji portalu, spowodował śmierć niemal 5 tys. osób. Światowa Organizacja Zdrowia określiła sytuację w Afryce jako trudną epidemię. Ognisko rozpoczęło się w maju w Demokratycznej Republice Konga; zagrożenie wiązane jest ze szczepem Bundibugyo, przeciwko któremu, jak zaznaczono, nie ma szczepionki ani specjalistycznego leczenia.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Pacjentkę przetransportowano do Szwajcarii
Zakażoną żonę szwajcarskiego dyplomaty, pochodzącą z Ugandy, w poniedziałek wraz z mężem przetransportowano do szpitala w Szwajcarii. Minister zdrowia Nigerii Muhammad Ali Pate poinformował, że stan kliniczny pacjentki znacznie się poprawił, jednak nadal może ona być źródłem zakażenia, dlatego utrzymano wobec niej rygorystyczne środki bezpieczeństwa.
Kaseya zwołał na środę spotkanie ministrów zdrowia państw afrykańskich, aby omówić współpracę transgraniczną. Wśród proponowanych kroków są badania przesiewowe i specjalistyczne testy w punktach wjazdu i wyjazdu w regionach, w których wykryto wirusa. Wezwał również do utworzenia tak zwanych korytarzy pokoju, aby medycy mogli dotrzeć na terytoria, na których trwają walki między rebeliantami a siłami rządowymi.
Według oceny Kaseyi walka z Ebolą w Afryce wymaga około 3 mld dolarów. Państwa afrykańskie zobowiązały się przekazać 120 mln dolarów, a pozostała część finansowania ma pochodzić od darczyńców z USA, UE i Wielkiej Brytanii, jednak, jak powiedział, środki jeszcze nie wpłynęły.