Błąd bramkarza dał Chicago Fire zwycięstwo 2:1 nad New York City — Interia Sport
W Chicago Chicago Fire pokonał New York City 2:1 w meczu MLS. Decydującego gola w 88. minucie strzelił Maren Haile-Selassie po nieudanym podaniu bramkarza gości Matta Freese'a.
New York City prowadził
Jak informuje Interia Sport, wynik w 19. minucie otworzył zawodnik New York City Hannes Wolf. W 44. minucie Dje D’Avilla otrzymał drugą żółtą kartkę, przez co Chicago Fire grał w osłabieniu.
Mimo wykluczenia gospodarze wyrównali w 55. minucie dzięki golowi Antona Jönssona Salétrosa. Następnie drużyny kontynuowały walkę o zwycięstwo, a rozstrzygnięcie nastąpiło pod koniec meczu.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Błąd w 88. minucie
W 88. minucie Freese, próbując rozpocząć atak swojej drużyny, podał piłkę prosto do Haile-Selassiego. Piłkarz Chicago Fire wykorzystał błąd i zdobył bramkę, która ustaliła końcowy wynik na 2:1.
Interia Sport zaznacza również, że w drugiej połowie Freese otrzymał w głowę mocne uderzenie od Roberta Lewandowskiego. Portal przypuszcza, że ten epizod mógł wpłynąć na późniejszą ocenę sytuacji na boisku przez bramkarza, jednak nie przedstawia potwierdzenia takiego związku.