Dlaczego Ukraina do tej pory nie wyznaczyła sędziów ad hoc do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?
Adwokat Ołeksij Szewczuk zapytał sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) z Ukrainy, Mykołę Gnatowskiego, dlaczego nasz kraj do tej pory nie wyznaczył swojego ostatniego przedstawiciela w tym organie sądowym, który miałby prawo zastąpić Gnatowskiego w razie potrzeby.
„Nadal dzielę się moimi przemyśleniami na temat dyplomacji, do których inspirują mnie studia w Akademii Dyplomatycznej Ukrainy. Dzisiaj miałem okazję porozmawiać z Mykołą Hnatowskim — sędzią Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wybranym z Ukrainy. Jednym z interesujących, a jednocześnie ważnych tematów naszej rozmowy była kwestia utworzenia listy sędziów ad hoc z Ukrainy dla ETPC. Zgodnie z informacjami przekazanymi podczas naszej rozmowy Ukraina nadal ma na liście sędziów ad hoc tylko dwie osoby zamiast trzech. Oznacza to, że lista pozostaje niekompletna” – zaznaczył Szewczuk.
Mechanizm ad hoc przewiduje możliwość powołania innego sędziego w przypadkach, gdy sędzia wybrany przez dane państwo nie może brać udziału w rozpatrywaniu konkretnej sprawy, w szczególności z powodu wyłączenia się. Były już przypadki, kiedy z powodu niemożności udziału pana Gnatowskiego w rozpatrywaniu poszczególnych spraw przed ETPC konieczne było powołanie sędziów z innych państw.
Sędziowie ETPC, w szczególności sędziowie ad hoc, są niezależni i nie reprezentują interesów państwa podczas wymierzania sprawiedliwości. Jednak to właśnie państwo odpowiada za właściwe sporządzenie odpowiedniej listy kandydatów.
„Oczywiście Trybunał musi zapewnić ciągłość wymiaru sprawiedliwości i wydawać orzeczenia zgodnie z ustalonymi procedurami. I właśnie to podkreślił pan Hnatowski. Ale nasuwa mi się inne pytanie. Dlaczego Ukraina do tej pory nie zapewniła sporządzenia pełnej listy trzech sędziów ad hoc?
Przecież nie jest to tylko kwestia organizacyjna. Chodzi o właściwą reprezentację ukraińskiego systemu prawnego w międzynarodowym mechanizmie sądowym, o instytucjonalną odpowiedzialność państwa oraz jego zdolność do terminowego wypełniania międzynarodowych zobowiązań proceduralnych” – mówi Szewczuk.
„Moim zdaniem Ukraina powinna jak najszybciej zakończyć tę procedurę i zapewnić sporządzenie pełnej listy sędziów ad hoc. Wiele mówimy o integracji europejskiej, praworządności i międzynarodowym wymiarze sprawiedliwości. Jednak te zasady zaczynają się od konkretnych decyzji instytucjonalnych. Dyplomacja to nie tylko negocjacje międzynarodowe. To także umiejętność dostrzegania luk we własnym systemie państwowym i terminowego ich usuwania” – podsumowuje Szewczuk.