Demograf wyjaśnił, jakie zagrożenia czekają Ukrainę w ciągu najbliższych 50 lat
Ukraina boryka się z poważnymi wyzwaniami demograficznymi, w szczególności ze względu na niższą średnią długość życia w porównaniu z czołowymi krajami Europy. Zgodnie z przedstawionymi danymi ukraińskie kobiety żyją średnio o 8–10 lat krócej, a mężczyźni – nawet o 14 lat krócej niż w tych krajach.
Szacuje się, że w połowie 2026 roku liczba ludności Ukrainy wyniesie 28,5 mln osób. Demograf Oleksandr Hladun wyjaśnił, dlaczego krajowi będzie trudno przezwyciężyć kryzys demograficzny, od czego będzie zależał powrót Ukraińców z zagranicy oraz jakie rozwiązania mogą spowolnić spadek liczby ludności.
Ilu Ukraińców pozostanie za 10, 30 i 50 lat
Według szacunków dyrektor Instytutu Demografii i Badań nad Jakością Życia Elli Libanowej, w połowie 2026 roku liczba ludności Ukrainy wyniesie około 28,5 mln osób. To o około 500 tysięcy mniej niż wcześniej podawana liczba 29 mln. Jedną z głównych przyczyn spadku jest wyjazd Ukraińców za granicę.
W wywiadzie dla agencji UNIAN demograf Oleksandr Hladun wyjaśnił, że długoterminowe prognozy zależą od trzech głównych czynników: urodzeń, śmiertelności i migracji. Na ich podstawie eksperci opracowują kilka scenariuszy – optymistyczny, średni i pesymistyczny.
W Ukrainie prognozowanie utrudnia wojna, która znacząco zmieniła trendy demograficzne. Dlatego w obliczeniach należy uwzględnić różne warianty zakończenia działań wojennych. Na przykład zakończenie wojny w 2026 roku może stanowić podstawę scenariusza optymistycznego, w latach 2027–2028 – scenariusza pośredniego, a w 2030 roku – scenariusza pesymistycznego.
Pod względem czasu trwania prognozy demograficzne dzieli się na krótkoterminowe – obejmujące około trzech do pięciu lat, średnioterminowe – na 10–15 lat oraz długoterminowe, obejmujące 50 lat i więcej. Im dłuższy okres prognozowania, tym większa jest niepewność.
„Ponadto prognozy są aktualizowane co roku lub z określoną częstotliwością w zależności od zmiennych czynników. Dlatego prognozy nie należy traktować jako wyroku. Jakiś czas temu ONZ prognozowała, że pod koniec tego stulecia będzie nas 15 mln. W obecnych warunkach demograficznych prognozy dla praktycznie wszystkich krajów świata będą wskazywały na spadek liczby ludności. W połowie tego stulecia liczba ludności na świecie zacznie spadać – można powiedzieć, że jest to trend ogólnoświatowy. Po prostu mamy swoją specyfikę” – zauważył Hladun.
Prognozy krótkoterminowe pomagają państwu w planowaniu bieżących działań, a prognozy średnioterminowe — w opracowywaniu strategii na 10–15 lat. Prognozy długoterminowe mają przede wszystkim charakter ostrzegawczy: pokazują, do jakich konsekwencji mogą doprowadzić określone tendencje, jeśli nic się nie zmieni.
Czy Ukraina zdoła przezwyciężyć kryzys demograficzny
Zdaniem Gladuna porównywanie obecnej sytuacji na Ukrainie z odbudową populacji po poprzednich wojnach nie jest do końca trafne. Po II wojnie światowej w wielu krajach nastąpił wzrost urodzeń, jednak obecnie warunki demograficzne są inne: nawet w pokojowej Europie populacja wielu państw maleje.
„Jeśli chodzi o doświadczenia innych krajów, właśnie zajmujemy się tym problemem, czyli wpływem wojny na sytuację demograficzną, w ramach projektu finansowanego przez Narodowy Fundusz Badań Ukrainy. Niestety, dopiero rozpoczęliśmy te badania. Trudno jest wyciągać analogie, ale można dostrzec pewne prawidłowości. Właśnie tym się teraz zajmujemy i będziemy się tym zajmować jeszcze przez około dwa lata” – podkreślił demograf.
Jednocześnie nie należy mówić o demograficznej skazaniu Ukrainy. Po zakończeniu wojny liczba ofiar śmiertelnych zmniejszy się, przyrost naturalny może wzrosnąć, przymusowa migracja ulegnie ograniczeniu, a długość życia — wydłuży się. Jednak nawet w sprzyjających warunkach tendencja do spadku liczby ludności może się utrzymać, choć uda się spowolnić jej tempo.
Aby poprawić sytuację, samo zakończenie działań wojennych nie wystarczy. Państwo potrzebuje spójnej polityki społeczno-demograficznej i gospodarczej. W 2024 roku Rada Ministrów zatwierdziła Strategię rozwoju demograficznego Ukrainy do 2030 roku.
Jednak skuteczność takich działań zależy od finansowania. Według Gladuna plan realizacji strategii przewiduje finansowanie działań z budżetów lokalnych, a nie z budżetu państwa. Doświadczenia związane z poprzednią strategią, zatwierdzoną w 2006 roku, pokazały, że bez odpowiedniego wsparcia finansowego trudno oczekiwać znaczących rezultatów.
Co może stymulować przyrost naturalny
Według szacunków demografa, aby zapewnić naturalną odnowę populacji, na 100 kobiet powinno przypadać około 210–220 urodzonych dzieci. Obecne szacunki, które podał, wynoszą około 90–110 dzieci na 100 kobiet.
Jednocześnie badania przeprowadzone przed pełną inwazją wykazały, że ukraińskie rodziny generalnie chciały mieć dwoje dzieci. Dlatego jednym z kluczowych zadań państwa jest stworzenie warunków, w których rodziny będą mogły zrealizować te plany.
„Na 100 kobiet powinno przypadać około 210–220 urodzonych dzieci, aby uniknąć zagrożenia spadkiem liczby ludności. Obecne szacunki wynoszą około 90–110 dzieci na 100 kobiet. Jednak badania przeprowadzone przed pełną inwazją wykazały, że ukraińskie rodziny generalnie planowały urodzenie dwojga dzieci. Oznacza to, że w ukraińskich rodzinach istnieje chęć posiadania dzieci, jednak potrzebne są im odpowiednie warunki. Ten czynnik materialny ma bardzo duży wpływ, ponieważ narodziny dziecka zwiększają ryzyko, że rodzina znajdzie się poniżej progu ubóstwa. I tutaj decydujące znaczenie ma wsparcie państwowe – długoterminowe, nie takie jak u nas – trwające kilka lat, ale takie jak w czołowych krajach Europy – do ukończenia szkoły, a nawet studiów wyższych – wyjaśnił Hladun.
Demograf zwrócił również uwagę na rosnące wymagania dotyczące edukacji, wychowania i zapewnienia dzieciom odpowiednich warunków. Na wskaźnik urodzeń wpływa również trudność pogodzenia macierzyństwa z pracą. Aby poprawić sytuację, potrzebne są elastyczne harmonogramy pracy, dostępne przedszkola oraz gotowość pracodawców do zatrudniania matek. Uprzedzenia wobec kobiet z dziećmi pozostają dodatkową przeszkodą.
Kolejnym kierunkiem jest wydłużenie średniej długości życia. Według szacunków eksperta Ukraina pozostaje w tyle za wiodącymi krajami europejskimi pod tym względem o około 8–10 lat wśród kobiet i do 14 lat wśród mężczyzn.
Ważne jest również ograniczenie migracji zarobkowej. Jeszcze przed pełną inwazją około 1,4 mln Ukraińców posiadało pozwolenia na pobyt w krajach europejskich, a około miliona z nich wyjechało do pracy. Według Gladuna świadczy to o problemach gospodarczych, w szczególności o niewystarczającym poziomie wynagrodzeń i strukturze gospodarki, które skłaniają ludzi do poszukiwania lepszych możliwości za granicą.
Co będzie miało największy wpływ na liczbę ludności
Wskaźnik urodzeń, długość życia i migracja są ze sobą ściśle powiązane, dlatego trudno jest wskazać jeden decydujący czynnik. Jednocześnie obecnie szczególnie duży wpływ na liczbę ludności Ukrainy ma wojna. Według danych Urzędu Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców za granicę wyjechało około 5,8 mln Ukraińców.
„Jednocześnie ważny jest również wskaźnik urodzeń. Jeśli dziecko się nie urodzi, w przyszłości nie będzie mogło podjąć pracy, nie stanie się częścią życia gospodarczego kraju. Dlatego wskaźnik urodzeń jest, moim zdaniem, najważniejszy. Jednak przy tym musimy jakoś przestać skupiać się wyłącznie na liczbie ludności. Gospodarka powinna dostosowywać się do tego, co mamy. Rozumiecie? Wydaje mi się, że planujemy naszą gospodarkę pod kątem 50 mln ludzi” – zauważył Hladun.
Zdaniem eksperta duże znaczenie ma również efektywność gospodarcza państwa. Nawet jeśli liczba ludności maleje, wydajność pracy może rosnąć dzięki automatyzacji, sztucznej inteligencji i lepszej organizacji procesów roboczych.
Jako przykład Gladun podał Estonię, która po rozpadzie ZSRR zdołała osiągnąć znacznie wyższy PKB na mieszkańca niż Ukraina, pomimo znacznie mniejszej liczby ludności.
„Można wpływać na wszystkie trzy czynniki demograficzne, w tym na migrację. Ludzie wyjeżdżają za granicę nie tylko ze względu na wynagrodzenia, ale także z powodu poczucia sprawiedliwości, zaufania do systemu i pewności co do przyszłości. Nawet jeśli różnica w wynagrodzeniach w porównaniu z sąsiadami, na przykład z Polską, jest niewielka, Ukraińcy i tak wyjeżdżają tam do pracy, ponieważ łatwiej jest im tam chronić swoje prawa” – wyjaśnił demograf.
Dlatego ważne jest, aby stworzyć na Ukrainie warunki, w których ludzie będą chcieli pozostać, pracować i budować swoją przyszłość w ojczyźnie.
Czy mężczyźni będą wyjeżdżać po zakończeniu wojny
Ella Libanowa ostrzegała wcześniej przed ryzykiem nowej, „męskiej” fali migracji po wojnie, kiedy mężczyźni będą mogli wyjechać do swoich rodzin za granicę. Według Gladuna decyzja o pozostaniu na Ukrainie lub wyjeździe będzie w znacznym stopniu zależała od warunków zakończenia wojny. Będzie to miało wpływ zarówno na tych, którzy już przebywają za granicą, jak i na tych, którzy będą rozważać możliwość wyjazdu.
„Dwa lub trzy lata temu przeprowadzono badanie, w którym pytano osoby, które wyjechały: czy wrócicie na Ukrainę, jeśli wojna zakończy się na linii demarkacyjnej? Drugie pytanie brzmiało: czy wrócicie na Ukrainę, jeśli wojna zakończy się w granicach z 1991 roku? Okazuje się, że jeśli wszystko zakończy się w granicach z 1991 roku, powróci o 25% więcej osób niż w innych warunkach. Dlatego ten czynnik jest obecnie kluczowy” – wyjaśnił demograf.
Powrót Ukraińców, podkreślił, należy rozpatrywać kompleksowo — z uwzględnieniem czynników ekonomicznych, społecznych, demograficznych i psychologicznych. Same możliwości zatrudnienia nie wystarczą: dla ludzi ważne jest poczucie troski, bezpieczeństwa i pewności co do przyszłości.
„Można zachęcić Ukraińców do powrotu, jeśli ich krewni i przyjaciele będą im opowiadać, jak dobrze się tu teraz żyje — zadziała poczta pantoflowa. To o wiele skuteczniejsze niż polityczne hasła i apele” — podkreślił Hladun.
Ryzyko nowej fali wyjazdu mężczyzn po zakończeniu wojny pozostaje. Najprawdopodobniej będą miały miejsce przeciwne przepływy migracyjne: jedni Ukraińcy będą wracać, inni wyjeżdżać. Jakie będzie ich stosunek, trudno obecnie określić. Jednocześnie, według demografa, im dłużej trwa wojna, tym mniej osób może chcieć wrócić, ponieważ za granicą stopniowo organizują sobie życie.
Źródło: UNIAN
Wcześniej demograf stwierdził, że liczba ludności Ukrainy spadła do 28,5 mln osób.
Kryzys demograficzny na Ukrainie: katastrofalny spadek liczby ludności w obliczu wojny.
Rząd przygotowuje zachęty do posiadania dzieci oraz obniżkę stawek za mieszkanie dla rodziców.