W Dumie Państwowej Federacji Rosyjskiej wezwano do przygotowań do wojny z wykorzystaniem sztucznej inteligencji
Przewodniczący komisji ds. rozwoju cyfrowego rosyjskiej Dumy Państwowej Aleksander Sidiakin stwierdził, że następna wojna będzie wiązała się z szerokim wykorzystaniem sztucznej inteligencji, a udział człowieka w niej będzie minimalny.
Według niego Rosja musi rozwijać własne technologie sztucznej inteligencji, pracować z dużymi bazami danych i zmniejszać zależność od zagranicznych rozwiązań.
Wcześniej w Dumie Państwowej wezwano również do przygotowania się na ewentualny konflikt zbrojny z NATO do 2030 roku.
Około połowa uczestników ankiety przeprowadzonej na zlecenie serwisu Politico opowiedziała się za spowolnieniem rozwoju sztucznej inteligencji w celu zmniejszenia potencjalnych zagrożeń. Badanie objęło sześć krajów zachodnich – Wielką Brytanię, Niemcy, Hiszpanię, Kanadę, Stany Zjednoczone i Francję.
W Rosji planuje się stworzenie własnego modelu sztucznej inteligencji, który ma zostać dostosowany do narzuconych przez Kreml „tradycyjnych wartości duchowo-moralnych”. Według oceny Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy, sprawdzaniem, na ile „prawidłowo” myśli taki system, mogą zajmować się FSB oraz rosyjskie Ministerstwo Cyfryzacji.
W 2026 roku rosyjski biznes coraz aktywniej przechodzi na chińskie modele sztucznej inteligencji — Qwen, DeepSeek, GLM i Kimi.